fot. pixabay.com

Biblia – instrukcja szczęścia w małżeństwie

„Bóg daje w Biblii wizję Adamowi i Ewie, w jaki sposób mają przejąć przez miłość posiadanie świata” – wskazał ks. Dominik Chmielewski SDB, lider męskiej wspólnoty „Wojownicy Maryi”, podczas „Audycji dla Małżonków i Rodziców” na antenie Radia Maryja. Kapłan wykazał, że Pismo Święte jest instrukcją szczęścia w małżeństwie.

Jeżeli chcemy być szczęśliwi – nie możemy wybiórczo podchodzić do zaleceń Pana Boga zawartych w Piśmie Świętym. Wersety Biblii mamy przyjmować całościowo. Już na początku, w Księdze Rodzaju, Bóg daje nam słowo, które ma nas poprowadzić przez życie i doprowadzić do szczęścia.

Aby rozpocząć omawianie miłości między małżonkami, trzeba najpierw zrozumieć, jak wielka jest miłość Pana Boga do człowieka. Dopóki nie pojmiemy tej prawdy – trudniej będzie nam oddać całe swoje serce współmałżonkowi.

– Kiedy myślimy o miłości Bożej, to często przykładamy do tej miłości ludzką miarę i myślimy, że On tak samo kocha, jak kocha człowiek. Nie. On kocha inaczej, tak nieskończenie inaczej! W sposób jedyny i niepowtarzalny każdego z nas! – zaznaczył ks. Dominik Chmielewski.

Na początku Biblii, w Księdze Rodzaju, czytamy, że ludzkość została stworzona jako mężczyzna i kobieta. Adam czuł się samotny, więc Bóg usypia Adama i wyciąga z jego wnętrza – z żebra – Ewę. Żebro stanowi ochronę serca. Gość Radia Maryja podkreślił, iż fundamentalnym powołaniem kobiety jest właśnie chronienie serca mężczyzny.

– Mężczyzna często nie radzi sobie ze swoimi uczuciami. Emocje, szczególnie w sytuacjach pełnych napięcia i stresu, zaczynają być bardzo mocno przez niego tłamszone. Te uczucia muszą być w szczególny sposób chronione przez wrażliwe serce kobiety (…). Zadaniem kobiety jest bardzo mądre i dojrzałe opiekowanie się emocjami swojego męża, swojego syna. W jaki sposób? Nie poprzez zwracanie się z pretensjami, żalami, kiedy jest trudny czas między wami. Opiekować się emocjami to wyrażać swoje uczucia w taki sposób, żeby przyciągnąć swojego mężczyznę do reakcji, która w szczególny sposób powodowałaby troskę, bliskość między kobietą i mężczyzną. Dzielenie się swoim sercem, np. poprzez mówienie: przeżywam teraz trudny czas; nie czuję się kochana; czuję, że nie jestem taka dobra, jakbyś chciał, żebym była dla ciebie; czuję, że zawodzę; czuję, że nie jestem w stanie dawać ci tego, co chciałabym ci dać. W mężczyźnie wywołuje to pragnienie zaopiekowania się swoją kobietą i dowartościowania jej. Kiedy kobieta będzie chciała swoje emocje wyrazić w trybie oskarżenia mężczyzny o to, że nie daje jej tego, czego ona potrzebuje – wszystko będzie kończyć się konfliktem, agresją, złością. Małżonkowie jeszcze bardziej będą się od siebie oddalać – powiedział ks. Dominik Chmielewski.

Pierwszym komplementem, który padł w Raju, były słowa Adama, jakie wypowiedział, gdy po raz pierwszy zobaczył Ewę. Wykrzyknął: „Ta dopiero jest kością z mojej kości i ciałem z mego ciała!”. I tu – jak zwrócił uwagę gość audycji – wyłania się fundament powołania mężczyzny: zachwyt nad pięknem kobiety.

– Jeśli budujemy związek pomiędzy mężczyzną a kobietą, to każdy mężczyzna musi sobie uświadomić, że fundamentem budowania związku jest nieustanne zachwycanie się swoją kobietą: nieustanne zachwycanie się swoją żoną, nieustanne zachwycanie się swoją córką, nieustanne zachwycanie się swoją siostrą – zachwyt nad pięknem kobiety. Ważne, aby ten zachwyt podtrzymywać, żeby ten zachwyt był coraz głębszy, coraz dojrzalszy; żeby mieć oczy, które patrzą na kobietę tak, jak patrzy na nią Bóg. Jeśli nie chcę znudzić się patrzeniem i zachwytem nad moją kobietą – muszę patrzeć na nią oczami Boga. Bóg nigdy się nie nudzi patrząc z miłością, czułością i zachwytem na moją żonę, córkę. Jeśli chcę się nauczyć tak patrzeć na nią – muszę wpatrzeć się w Boga i przez Jego oczy, Jego oczami kochać moją żonę – akcentował lider męskiej wspólnoty „Wojownicy Maryi”.

Dokonywać się to ma przede wszystkim poprzez adorację Najświętszego Sakramentu.

– Bóg podczas adoracji dzieli się swoim sercem, swoim uczuciem i miłością. Dzieli się swoim spojrzeniem. W związku z tym mężczyźni po adoracji Najświętszego Sakramentu zaczynają odbijać promieniowanie czułości spojrzenia Ojca na żonę, na córkę. Codzienna adoracja Najświętszego Sakramentu daje niesamowitą świeżość patrzenia z zachwytem – mówił kapłan.

Na początku stworzenia Pan Bóg pobłogosławił pierwszym ludziom, mówiąc: „Bądźcie płodni i rozmnażajcie się”. Ks. Dominik Chmielewski tłumacząc te słowa zwrócił uwagę, jak istotna w szczęśliwym małżeństwie jest postawa otwartości na życie. Wykazał, dlaczego wszelkie formy antykoncepcji niszczą małżeńską miłość.

– Śmiertelnym zagrożeniem w małżeństwie jest antykoncepcja. Kiedy mąż i żona stosują antykoncepcję, to uderzają w swoją najgłębszą tożsamość. Używanie antykoncepcji w małżeństwie to krzyk matki: „Nie chcę być matką!”. To krzyk ojca: „Nie chcę być ojcem!”. Razem krzyczą: „Nie chcemy dziecka!”. Wiele małżeństw stosujących antykoncepcję ma strasznie destrukcyjne uczucia względem siebie, ponieważ cały czas atakują swoją najgłębszą tożsamość. Nie można kochać drugiego człowieka jednocześnie odrzucając siebie. Jakim byłbym księdzem, gdybym każdego dnia mówił: „Nie chcę być księdzem, nie chcę być księdzem nie chcę być księdzem…”? Znienawidziłbym wszystkich ludzi, którzy by do mnie przychodzili. Jeśli rodzice ciągle mówią: „Nie chcemy dziecka”, to jak ma kwitnąć relacja miłości między mężem i żoną? Jak ma kwitnąc relacja miłości między rodzicami i dziećmi? To jest niemożliwe! Antykoncepcja uderza w naszą najgłębszą tożsamość. Dopiero do małżeństwa, które rezygnuje z antykoncepcji i pokutuje za grzech antykoncepcji (…) – wraca miłość małżeńska – tłumaczył gość Radia Maryja.

Salezjanin zwrócił uwagę na fakt, że już z zaledwie kilku obrazów Pisma Świętego tak wiele treści można wyciągnąć do budowania piękna naszego małżeństwa.

– Bóg daje wizję Adamowi i Ewie, w jaki sposób mają przejąć przez miłość posiadanie świata – wskazał.

Cała audycja z udziałem ks. Dominika Chmielewskiego dostępna jest [tutaj].

 

radiomaryja.pl

drukuj