Białystok: uczczono pamięć ofiar w 75. rocznicę początku likwidacji getta

W Białymstoku uczczono w 75. rocznicę początku likwidacji miejscowego getta, pamięć ofiar. Według historyków w ciągu ośmiu dni hitlerowcy wywieźli wtedy do obozów zagłady ok. 1012 tys. osób, a 2 tys. Żydów zamordowali na miejscu.

5 lutego 1943 roku wcześnie rano rozpoczęto wyłapywanie osób wytypowanych do wywózki do obozu zagłady w Treblince. Przyjmuje się tę datę za początek likwidacji getta w mieście.

Poniedziałkowe obchody miały też przypomnieć, gdzie w przeszłości znajdowało się białostockie getto. Uroczystości rozpoczęły się bowiem od spotkań w dwóch miejscach, gdzie były kiedyś zlokalizowane bramy do getta. Tam odbyły się krótkie koncerty muzyki klezmerskiej, można też było usłyszeć informacje o tym, co w lutym 1943 roku działo się w getcie.

Po kilkudziesięciu minutach uczestnicy obu tych spotkań przeszli pod pomnik bohaterów powstania w getcie, spotkało się tam ok. stu osób. Wieńce i kwiaty składane były m.in. przez przedstawicieli władz państwowych, samorządowych i partie polityczne. Odczytywano nazwiska ofiar akcji lutowej oraz fragmenty pamiętnika młodego Żyda Dawida Szpiro, który m.in. opisuje życie w getcie.

Cenny dokument kilka miesięcy temu trafił do Galerii im. Sleńdzińskich w Białymstoku; przekazała go osoba prywatna, trwa jego opracowanie do druku. Szpiro opisuje w nim wydarzenia z lat 1939-1943. Wszystko wskazuje, że autor pamiętnika nie przeżył wojny.

Pod wspólnym hasłem „Białystok pamięta”, miasto chce w tym roku szczególnie upamiętnić dwie rocznice, bo w sierpniu przypada też 75. rocznica wybuchu w getcie powstania, które historycy uważają za drugi pod względem wielkości, po Warszawie, zryw ludności żydowskiej w walce z hitlerowcami.

Na czerwiec zaplanowano również obchody rocznicy spalenia przez Niemców wielkiej synagogi. Świątynia została podpalona 27 czerwca 1941 roku (dzień po utworzeniu getta w Białymstoku) wraz z przebywającymi w niej ludźmi; zginęło wówczas – według różnych źródeł – od 700 do 2 tys. osób.

„Uważam, że powinniśmy pamiętać o naszym dziedzictwie kulturowym. Przed wojną społeczność żydowska stanowiła około, a nawet ponad 50 procent ludności Białegostoku, a podczas II wojny światowej nastąpiła eksterminacja tej ludności, m.in. właśnie przez to, że było utworzone getto” – powiedział PAP prezydent Białegostoku Tadeusz Truskolaski.

Przed wojną w Białymstoku było około 50 tys. Żydów, a miasto było znaczącym ośrodkiem kultury i religii żydowskiej. Z tej społeczności, po powstaniu i wywózkach do obozów, ocalało zaledwie kilkaset osób.

Białostocki historyk prof. Adam Dobroński zwraca uwagę, że działania hitlerowców z lutego 1943 roku były brutalne; w jego ocenie w akcji mogło chodzić też o sterroryzowanie tych mieszkańców getta, którzy uniknęli wywózek czy rozstrzelania.

„Akcja była tym tragiczniejsza, że był to środek zimy, getto było przeludnione, wygłodniałe, bez opału. Nie do końca chyba zdawano sobie jeszcze w rodzinach żydowskich sprawę, że los już jest przesądzony” – powiedział dziennikarzom prof. Adam Dobroński.

Zwrócił przy tym uwagę, że akcja lutowa zmobilizowała pozostałych w getcie do przygotowań do obrony, czego wyrazem było powstanie, które miało miejsce pół roku później.

PAP/RIRM

drukuj