fot. wikipedia

Izrael/B. szef MSZ: Obwinianie Polski o Holokaust jest niesprawiedliwe

Obwinianie Polski o Holokaust jest niesprawiedliwe. Istnieje różnica między Polską a innymi krajami, które znalazły się pod niemiecką okupacją pisze na łamach izraelskiego dziennika „Haarec” były izraelski minister obrony i spraw zagranicznych Mosze Arens.

W opublikowanym w poniedziałek artykule Mosze Arens odnosi się do kontrowersji wokół nowej polskiej ustawy o IPN i przypomina, że konieczne jest rozróżnienie między indywidualnymi przypadkami Polaków współpracujących z nazistami a postępowaniem polskiego rządu i polskiego rządu na uchodźctwie oraz Armii Krajowej.

Polskie władze, które „działały z Londynu, nie tylko nie kolaborowały z Niemcami, ale były zaangażowane w walkę z nimi aż do końca wojny” – pisze Mosze Arens.

Przypomina, że Armia Krajowa utrzymywała kontakt z Żydowską Organizacją Bojową, której przywódcą był Mordechaj Anielewicz i dostarczyła jej pewną partię pistoletów. Inna polska organizacja podziemna dostarczyła broń dowodzonemu przez Pawła Frenkla Żydowskiemu Związkowi Wojskowemu. Armia Ludowa wsparła swą akcją powstanie w getcie warszawskim.

„W rzeczy samej Polacy byli jedynymi, którzy dostarczyli jakiejś pomocy powstańcom w warszawskim getcie. Alianci, USA, Wielka Brytania i Związek Radziecki po prostu zignorowali powstanie w getcie warszawskim” – napisał Mosze Arens.

Były szef izraelskiej dyplomacji przypomniał też, że z Niemcami kolaborował rząd Francji, Rumunii i marionetkowy rząd Słowacji.

„Zorganizowane grupy w niektórych regionach, które znalazły się pod niemiecką kontrolą, aktywnie i entuzjastycznie uczestniczyły w eksterminacji lokalnych społeczności żydowskich – to byli Litwini, Łotysze i Ukraińcy” – zaznaczył.

„Indywidualni Polacy donosili na tych Żydów, którzy usiłowali uchodzić za Polaków i przeżyć poza gettem. Ale Polski rząd i polskie armie podziemne nie współpracowały z Niemcami. Walczyły z nimi. Jednak ustawa przyjęta przez polski parlament (…) idzie za daleko. Powinna zostać zrewidowana – kontynuuje Mosze Arens.

Zgodnie z przyjętą przez Sejm i Senat ustawą każdy, kto publicznie i wbrew faktom przypisuje polskiemu narodowi lub państwu polskiemu odpowiedzialność lub współodpowiedzialność za zbrodnie popełnione przez III Rzeszę Niemiecką lub inne zbrodnie przeciwko ludzkości, pokojowi i zbrodnie wojenne – będzie podlegał karze grzywny lub pozbawienia wolności do lat trzech. Taka sama kara grozi za „rażące pomniejszanie odpowiedzialności rzeczywistych sprawców tych zbrodni”. 

PAP/RIRM

drukuj