fot. PAP/Wojtek Jargiło

Bezprawne działania ministra sprawiedliwości i jego nominata na Prokuratora Krajowego pogłębiają kryzys prawny w Polsce

Orzeczenie Sądu Najwyższego, który za nielegalne uznał przejęcie prokuratury przez obóz władzy, ma wpływ na śledztwo wokół Funduszu Sprawiedliwości. Prokuratura przesłała do Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy wniosek o uchylenie immunitetu posła Marcina Romanowskiego, ale pod dokumentem podpisał się Dariusz Korneluk, czyli osoba do tego nieuprawniona.

Zatrzymany w lipcu poseł Marcin Romanowski był i dalej jest objęty immunitetem Rady Europy. Prokuratura postanowiła postawić politykowi zarzuty i żądała trzymiesięcznego aresztu. W pierwszej i drugiej instancji wniosek prokuratorów oddalił sąd.

„Wysocy funkcjonariusze państwa, którzy doprowadzili do pozbawienia go wolności, dopuścili się przestępstwa. Art. 189 par. 1 Kodeksu karnego przewiduje za to do 5 lat więzienia” – napisał Zbigniew Ziobro na platformie X.

Po decyzji sądu, który przyznał, że immunitet chroni Marcina Romanowskiego, prokuratorzy przesłali do Rady Europy wniosek o jego uchylenie.

„Wniosek prokuratora o uchylenie immunitetu Marcinowi Romanowskiemu będzie przedmiotem debaty w Zgromadzeniu Parlamentarnym Rady Europy w dniu 2 października 2024 roku” – poinformowała Prokuratura Krajowa.

Wniosek prokuratury pojawia się już po tym, jak śledczy zlekceważyli immunitet polityka w Radzie Europy, a w całej sprawie interwencję podjął przewodniczący międzynarodowego organu.

Premier Donald Tusk nie traktował wtedy poważnie zarzutów stawianych prokuratorom i obozowi władzy.

– Dobrze wiem, jak instytucje europejskie lubią przeinterpretować pewne zapisy – próbował przekonywał Donald Tusk w lipcu tego roku.

Prokuratorzy przez cały czas podtrzymywali, że immunitet Rady Europy przysługuje politykowi tylko w ograniczonym zakresie. To dlatego uznali, że nie przeszkadza on w zatrzymaniu i postawieniu zarzutów.

– Ten immunitet jest typowym immunitetem funkcjonalnym. On nie ma żadnego znaczenia dla kwestii rozstrzyganych w tej sprawie – podkreślił prokurator Piotr Woźniak.

Z kilku powodów Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy może nie zgodzić się na uchylenie immunitetu posłowi Marcinowi Romanowskiemu. Wniosek został podpisany przez Dariusza Korneluka, który – zgodnie z orzeczeniem Sądu Najwyższego – nie jest Prokuratorem Krajowym.

– W tej sprawie nagromadziła się taka ilość okoliczności, które pozwalają mojemu klientowi twierdzić przed organami Rady Europy, że jest po prostu ścigany z przyczyn politycznych – zauważył mec. Bartosz Lewandowski, obrońca posła Marcina Romanowskiego.

Obrońca polityka przypomniał, że Dariusz Korneluk podpisał też wniosek o uchylenie immunitetu, który został skierowany do polskiego Sejmu. Prokurator nie był do tego uprawiony. Argument taki znalazł się we wniosku o umorzenie całego postępowania, jakie prokuratorzy prowadzą przeciwko politykowi Suwerennej Polski. Wniosek złożył obrońca polityka, który jako drugi argument przywołał artykuł z Kodeksu postępowania karnego. Wyjaśnił, że prokuratorzy prowadzili czynności, gdy nie mogli tego robić.

„Prokuratura – lekceważąc immunitet Zgromadzenia – dokonała już czynności przedstawienia zarzutów, a zatem w konsekwencji z własnej woli dokonała czynności, których nie można powtórzyć” – napisał mec. Bartosz Lewandowski, obrońca posła Marcina Romanowskiego, na X.

To, co wydarzyło się w Sądzie Najwyższym i orzeczenie, które wskazuje, że prokuratura została przejęte bezprawnie, otwiera też nową ścieżkę do uwolnienia ks. Michała Olszewskiego i zatrzymanych przez prokuraturę urzędniczek resortu sprawiedliwości.

– Złożyłem wnioski do wszystkich sądów, które zajmują się sprawą ks. Michała Olszewskiego, żeby zwolnić go do domu, stwierdzić, że nigdy nie wydano ważnie postanowienia o przedłużeniu śledztwa – poinformował obrońca ks. Michała Olszewskiego, dr Michał Skwarzyński.

Decyzje w tej sprawie mogą zapaść jeszcze w tym tygodniu.

TV Trwam News

drukuj