fot. PAP/Radek Pietruszka

Prokurator Krajowy Dariusz Barski nie został wpuszczony do siedziby Prokuratury Krajowej

Legalny Prokurator Krajowy, Dariusz Barski, nie został wpuszczony do siedziby Prokuratury Krajowej. Taką decyzję wydał nominat ministra sprawiedliwości na to stanowisko, Dariusz Korneluk. Tym samym zignorował orzeczenie Sądu Najwyższego.

W piątek Sąd Najwyższy orzekł, że Dariusz Barski nadal jest Prokuratorem Krajowym. W 2022 roku zgodnie z prawem wrócił do służby ze stanu spoczynku.

– Miało wiążącą podstawę prawno-ustrojową – to było powołaniem prawnie skutecznym – wskazywał sędzia Zbigniew Kapiński, prezes Izby Karnej Sądu Najwyższego.

Po tym piątkowym wyroku Prokurator Krajowy, Dariusz Barski, przyszedł do Prokuratury Krajowej, aby wykonywać swoje obowiązki. Do siedziby nie został jednak wpuszczony.

– Tam jest przepustka, tam jest główne wejście i tamtędy przechodzimy – wskazała strażnik.

– Kto wydał takie polecenie? – zapytał Dariusz Barski, Prokurator Krajowy.

– Prokurator Krajowy – odpowiedziała strażnik.

– Ale to ja jestem Prokuratorem Krajowym – spuentował Dariusz Barski.

Pełnię zawód prokuratora od 30 lat i jeszcze nigdy nie widziałem takiego chaosu – komentował na gorąco Prokurator Krajowy, Dariusz Barski.

– Przybyłem tutaj, by objąć obowiązki służbowe zgodnie z orzeczeniem Sądu Najwyższego. To jest mój obowiązek i dlatego się tutaj pojawiłem – powiedział Dariusz Barski.

Decyzję o niewpuszczeniu Dariusza Barskiego na teren Prokuratury Krajowej podjął nominat ministra sprawiedliwości, Adama Bodnara, na to stanowisko – Dariusz Korneluk.

– Prokurator Korneluk nie jest dla mnie partnerem do rozmowy, bo on nie jest Prokuratorem Krajowym. Nie może być przecież dwóch Prokuratorów Krajowych. Prokurator Korneluk zgodnie z orzeczeniem TK powinien powstrzymywać się od wszelkich działań, które utrudniają mi realizację moich ustawowych zadań – oznajmił Dariusz Barski, Prokurator Krajowy.

Istnieje jeszcze jeden kluczowy argument prawny, który wskazuje, że Dariusz Korneluk nie może być Prokuratorem Krajowym. Jego nominacji na stanowisko nie podpisał prezydent Andrzej Duda, w związku z czym politycy Zjednoczonej Prawicy złożyli wniosek do policji o jego siłowe wyprowadzenie z siedziby prokuratury.

– Nie może być tak, że panu Tuskowi i panu Bodnarowi nie podoba się to, kto jest prezydentem, więc decydują się ominąć prawo i siłą usadzić na stanowisku PK posłuszną sobie osobę – poinformował Sebastian Kaleta, poseł Suwerennej Polski.

Orzeczenia Sądu Najwyższego nie chcą uznać politycy liberalno-lewicowej koalicji.

– Stanowisko neosędziów nie jest żadnym źródłem prawa. Nie ma żadnego wpływu na to, kto jest prokuratorem – mówił Michał Szczerba, europoseł KO.

– Prokuratorem Krajowym jest ta osoba, którą mianował pan minister Bodnar – dodał Włodzimierz Czarzasty, wicemarszałek Sejmu z Lewicy.

Orzeczenie Sądu Najwyższego wydali sędziowie, spośród których żaden nie został powołany przez prezydenta Andrzeja Dudę. Przed tym, jak trafili do Sądu Najwyższego, orzekali nawet kilkadziesiąt lat.

– W moim przypadku – z uwagi na wiek i siwą głowę – zanim trafiłem do Sądu Najwyższego, orzekałem przez 32 lata – wskazywał sędzia Zbigniew Kapiński, prezes Izby Karnej Sądu Najwyższego.

Nie ma żadnych podstaw prawnych do dzielenia środowiska sędziowskiego, a co za tym idzie, podważania ich decyzji – zaznaczył prof. Ryszard Piotrowski, konstytucjonalista.

– W świetle wykładni prawa, której dokonał Sąd Najwyższy w składzie trzech sędziów Izby Karnej, Prokuratorem Krajowym jest Dariusz Barski – zaakcentował prof. Ryszard Piotrowski.

Nieuznanie orzeczenia Sądu Najwyższego przez obóz władzy rodzi poważne konsekwencje prawne. Wszystkie śledztwa, które prowadzą prokuratorzy z nadania Dariusza Korneluka, mogą teraz zostać podważone i zaskarżone.

To tylko pogłębi i tak olbrzymi chaos – zauważył konstytucjonalista.

– Tracimy pewność co do tego, w jakim stopniu rozstrzygnięcia podejmowane w wymiarze sprawiedliwości są jakkolwiek trwałe i stabilne, i w jakim stopniu możemy liczyć na sprawność naszego państwa w tym zakresie – podsumował prof. Ryszard Piotrowski.

W związku z zaistniałą sytuacją prezydent Andrzej Duda zaprosił do siebie na rozmowę Prokuratora Krajowego, Dariusza Barskiego.

TV Trwam News

drukuj