Bezprawna grabież dóbr Kościoła

Wszystkie instytucje charytatywne, drukarnie i księgarnie, szkoły, grunty
rolne i lasy odebrały Kościołowi władze PRL. Zagrabiono nawet kopalnię węgla
należącą do diecezji katowickiej i bank w Poznaniu.

Prawodawstwo powojenne w Polsce było wzorowane – co naturalne – na
ustawodawstwie Rosji sowieckiej, w której zlikwidowano z racji ideologicznych
wszelkie dobra duchowne, i to niezależnie od przynależności religijnej
posiadaczy.

Lasy, wody, grunty
Powojenna reforma rolna wprowadzona dekretem PKWN z września 1944 r.
pozostawiała decyzję o parcelacji kościelnych dóbr ziemskich przyszłemu Sejmowi.
Jednak dekret nie miał charakteru bezwzględnego i sam ustawodawca, jak się
rychło okazało, poczynił z niego liczne wyjątki.
Dekret PKWN z grudnia tego roku postanawiał o upaństwowieniu lasów powyżej 25
ha, w tym śródleśnych gruntów, łąk i wód, a także wszelkich należących do nich
nieruchomości oraz ruchomości. Państwo mogło także wykupić przymusowo mniejsze
obszary leśne. Tak zwany mały kodeks karny obowiązujący do 1970 r. groził za
sprzeciw bądź samo jego pochwalanie (ambona!) nawet karą śmierci. Wody i
związane z nimi grunty orne przejął zaś Skarb Państwa w roku 1962.

Majątki poniemieckie
Za to dekret z 1946 r. postanawiał, że "polskie osoby prawne", które weszły w
posiadanie majątków poniemieckich bądź opuszczonych, stały się ich
właścicielami, co dotyczyło także nieruchomości kościelnych różnych wyznań na
ziemiach zachodnich i północnych oraz na obszarze Wolnego Miasta Gdańska
(kościoły, kaplice, inne budynki, cmentarze). Dopiero kolejne decyzje władz
administracyjnych (Urząd do spraw Wyznań, minister gospodarki komunalnej) i
sądowych (Sąd Najwyższy) z lat 1957-1959 ustaliły wykładnię zawężającą, jako że
zakwestionowano osobowość prawną Kościoła katolickiego w Polsce. W rezultacie
władze komunalne przejęły w zarząd poniemieckie kościelne obiekty mieszkalne i
użytkowe, poza tymi o charakterze sakralnym. Ostateczną, jak zdawało się
ówcześnie, wykładnię dała ustawa z 1961 r. o gospodarce terenami w miastach i
osiedlach, która mienie poniemieckie w powyższym zakresie przekazała państwu,
zaś na wniosek rad narodowych dokonywano odtąd odpowiedniego wpisu do ksiąg
wieczystych. Gdy dotychczasowych właścicieli nie można było z zajmowanych
obiektów usunąć, nakładano na nich – często przekraczające możliwości zapłaty –
czynsze za użytkowanie.
Osobny dekret z 1946 r. postanawiał o przekazaniu Państwowemu Funduszowi Ziemi
poniemieckich nieruchomości rolnych, w tym należących do związków wyznaniowych,
łącznie z gospodarstwami dotychczasowych proboszczów.
W 1971 r. względy polityczne zadecydowały o nadaniu Kościołowi na zasadzie
status quo prawa do nieruchomości poniemieckich oraz tych, które ominęła ustawa
o tzw. dobrach martwej ręki z 1950 roku. Na własność kościelnych instytucji
przeszło około 4700 użytkowanych kościołów i kaplic, około 1500 różnych budynków
(plebanie, klasztory itd.), cmentarze oraz około 830 ha gruntów. Dodatkowo Rada
Ministrów mogła przekazać Kościołom i związkom wyznaniowym nieruchomości (bądź
ich części), jakich te nie użytkowały w 1971 r., lecz które były im niezbędne do
sprawowania kultu. Spośród zgłoszonych spraw uznano za zasadne w 1973 r. 629
wniosków instytucji kościelnych.

Zagrabili wszystko
Za to mienie należące do wyznawców obrządku greckokatolickiego przeszło prawie w
całości na rzecz Skarbu Państwa na podstawie dekretów z 1947 i 1949 r. jako
nieruchomości ziemskie osób przesiedlonych do Związku Sowieckiego bądź na ziemie
zachodnie i północne (akcja "Wisła"). Ponadto obrządek greckokatolicki, po
krótkim okresie przejściowym, został przez władze państwowe uznany za
nieistniejący, w związku z oficjalnym wcieleniem Cerkwi greckokatolickiej do
Cerkwi prawosławnej w ZSRS (tzw. synod lwowski w 1946 r.). To zamykało drogę do
ewentualnych rewindykacji, zaś w imieniu dawnych instytucji greckokatolickich
mogły czasem występować, jako osoby prawne, instytucje łacińskie (parafie, kurie
itd.). W wielu przypadkach udało się zaś władzom kościelnym przejąć, via facti,
cerkwie greckokatolickie – zamknięte, niszczejące bądź przeznaczone dotąd na
inne cele (diecezja przemyska).

Zabór Caritas
Tolerowana przez władze państwowe akcja charytatywna i wychowawcza odbywała się
w placówkach Zrzeszenia Katolików "Caritas", powstałego z przekształcenia przez
państwo kościelnej Caritas w 1950 r., pod hasłem jej "sanacji" i
"uspołecznienia". Placówki podległe Zrzeszeniu w znacznej mierze stanowiły
zakłady prowadzone wcześniej przez zakonne osoby prawne bądź zatrudniały
członków zgromadzeń zakonnych. W 1950 r. kościelna Caritas prowadziła 334
sierocińce z 16 tys. 676 dzieci, 38 domów dla dzieci specjalnej troski, 17 domów
dla dziewcząt, 258 domów starców, 18 domów dla samotnych kobiet, a także 364
kuchnie, z których wydawano około 100 tys. posiłków dziennie. Wobec zaboru
niektóre placówki Caritas zostały przez Kościół w 1950 r. zlikwidowane, niektóre
zaś zostały przejęte przez inne kościelne instytucje. W latach sześćdziesiątych
władze państwowe odebrały Zrzeszeniu część obiektów wraz z podopiecznymi. W 1989
r. nadal prowadziło ono 216 zakładów opiekuńczych, w których na około 7 tys.
pracowników zatrudnionych było około 2,5 tys. członków 49 zgromadzeń zakonnych
(w większości żeńskich).

Dobra martwej ręki
Reformą rolną objęto majątki kościelne w roku 1950, gdy Sejm uchwalił ustawę o
przejęciu tzw. dóbr martwej ręki, czyli nieruchomości pozostających dotąd we
władaniu kościelnych osób prawnych. Spod działania ustawy wyjęto grunty
proboszczowskie do 50 ha (w województwach pomorskim, poznańskim i śląskim do 100
ha) oraz znajdujące się na nich obiekty służące potrzebom kultu religijnego
(kościoły, kaplice) lub niezbędne dla celów mieszkalnych (klasztory, siedziby
kurii itd.). Jednak grunt, na którym stały, przechodził na własność państwa. Tak
zwane Porozumienie zawarte między rządem a Episkopatem zagwarantowało dodatkowo
po 5 ha dla domów zakonnych i po 50 ha dla ordynariuszy diecezji i seminariów
duchownych. Ograniczeń tych jednak często nie przestrzegano. W rezultacie w
ciągu niecałego roku państwo przejęło z rąk wszystkich Kościołów i związków
wyznaniowych około 980 nieruchomości zajmujących około 88 tys. ha ziemi (z czego
do rozdysponowania pozostało w styczniu 1951 r. jeszcze około 14 tys. ha). W
ramach rekompensaty utworzono Fundusz Kościelny administrowany przez Urząd do
spraw Wyznań, który miał wspomagać materialnie instytucje duchowne, jednak
służył wyłącznie do wspierania osób i podmiotów uznanych przez władze państwowe
za użyteczne.
Uzupełnieniem ustawy był dekret z 1952 r. o likwidacji fundacji, w tym fundacji
kościelnych. Wchodzące w ich skład majątki proboszczowskie bądź obiekty kultu
przeszły do Skarbu Państwa, który pozostawił dotychczasowym posiadaczom prawa
użytkowe (ówcześnie wszystkie fundacje posiadały około 35 tys. ha gruntów
należących do gospodarstw rolnych).
W roku 1962 r. Kościół katolicki w Polsce posiadał około 33 tys. ha ziemi rolnej
(w tym zakony około 2 tys. ha).

Ideologiczna pazerność
Spośród innych upaństwowionych obiektów do tych ważniejszych należały: drukarnie
kościelne przejęte przez Skarb Państwa w 1946 r. w ramach nacjonalizacji
"podstawowych gałęzi gospodarki narodowej", placówki służby zdrowia (szpitale,
ośrodki, sanatoria, żłobki, domy małego dziecka) przejęte przez państwo w 1948
r., jednak z pozostawieniem dotychczasowym posiadaczom (głównie zgromadzeniom
zakonnym żeńskim) własności gruntów, apteki od 1951 r. wraz z całym majątkiem
(sieci apteczne bonifratrów i kamilianów); do ciekawostek można zaliczyć
przejęcie kopalni węgla "Eminencja" będącej własnością diecezji katowickiej czy
Banku Spółek Zarobkowych w Poznaniu.
W latach 1949-1956 i 1958-1964 państwo przejęło większość placówek oświatowych,
opiekuńczych i wychowawczych prowadzonych przez kościelne osoby prawne, w
znacznej mierze przez żeńskie zgromadzenia zakonne, a także przez zgromadzenia
męskie i diecezje (ochronki, przedszkola, szkoły, niższe seminaria duchowne
itd.). Do 1961 r. wywłaszczenia miały charakter administracyjny i uzasadniane
były różnorodnie (zaległości podatkowe, nieprzestrzeganie prawa, brak
społecznego zapotrzebowania itd.). Ustawa o rozwoju systemu oświaty i wychowania
z 1961 r. uprawomocniła ten proces (załącznik 2.).
Osobno zaznaczyć należy wielorakie utrudnienia w zakresie tzw. wykonywania praw
majątkowych (obrót nieruchomościami, wynajem, przyjmowanie darowizn i zapisów,
sprawy podatkowe itd.).
Nadanie Kościołowi katolickiemu osobowości prawnej, a tym samym możliwość
rewindykacji dóbr, nastąpiła wraz z uchwaleniem przez Sejm PRL w 1989 r. tzw.
ustaw majowych (art. 61 Ustawy o stosunku Państwa do Kościoła katolickiego w
PRL).

Kasata jezuitów
Proces sekularyzacji, czyli – dosłownie – zeświecczenia, drogą kasat
(administracyjnej likwidacji), upaństwowienia, nacjonalizacji bądź wywłaszczenia
(dzierżawy, sprzedaże, rozdawnictwo) kościelnych dóbr ziemskich rozpoczął się w
latach siedemdziesiątych XVIII wieku na ziemiach Polski, Litwy oraz Rusi,
obejmując potem całą Europę. Przetrwał zmiany granic i ustrojów i zakończył się
(czy skutecznie?) w latach sześćdziesiątych ubiegłego stulecia.
Pierwszą poważną sekularyzacją dóbr kościelnych była kasata jezuitów przez
Klemensa XIV i przejęcie dóbr pojezuickich w Koronie i na Litwie. Całość majątku
lustratorzy oszacowali podczas sejmu rozbiorowego w 1775 r. na 32 mln złotych.
Sześć lat później w rękach Komisji Edukacyjnej pozostało 21 milionów. "Dobra te,
jak wiemy, częściowo rozdrapali możni, nie brakło w ich liczbie też niektórych
biskupów" (ks. Jan Wysocki). Sejm Czteroletni, szukając pieniędzy na
stutysięczną armię, uchwalił w 1789 r. przejęcie dóbr biskupich po śmierci
aktualnych rządców jako rekompensatę, gwarantując ich następcom dożywotnią
roczną pensję w wysokości 100 tys. złotych. Jednak rok później postanowił,
wskutek nacisków Rzymu i w wyniku dokonanych lustracji, że biskupstwa, zwłaszcza
te ubogie i z reguły greckokatolickie, będą odtąd obdarzane po równo ziemią na
sumę 100 tys. zł rocznego dochodu. Zdążono za to przejąć i wydzierżawić dobra
biskupstwa krakowskiego, którymi administrował dotąd prymas.

Pazerne Prusy
Fryderyk Wielki, król pruski, był bardziej konsekwentny. Już w 1771 r. komisarze
królewscy objeżdżali Księstwo Warmińskie i województwo pomorskie (Prusy
Zachodnie) w celu taksacji przyszłych nabytków. Dwa lata później całe
duchowieństwo katolickie zostało pozbawione własności ziemskiej, także
nominalnie, co sprzeczne było nawet z traktatem rozbiorowym. Pensje rządowe
odtąd wypłacane stanowiły mniej więcej czwartą część uzyskiwanych dochodów z
nieruchomości. Na ziemiach II i III rozbioru (Wielkopolska, Mazowsze itd.)
wszystkie dobra duchowne przejęło państwo pruskie w 1796 roku. Osobny edykt
królewski z 1800 roku zakazywał sprzedaży tej ziemi w polskie ręce. W latach
1815-1833 kolejne edykty zniosły zaś klasztory w Wielkopolsce i na Pomorzu (na
Śląsku pozostali bonifratrzy, czarne elżbietanki oraz urszulanki), przeznaczając
ich majątki na rozwój kościołów i szkół protestanckich, a także na cele rządowe.
W okresie kulturkampfu nie było już czego zabierać.

Bezwzględny józefinizm
Cesarzowa Maria Teresa wprowadziła w Galicji rygorystyczną politykę fiskalną, co
jednak nie zadowoliło jej reformującego wszystko syna Józefa II (józefinizm).
Już patent jego matki z 1775 r. stwierdzał, że wszelkie dobra duchowieństwa
zostały nabyte nieprawnie, otwierając drogę do ich przejmowania oraz do nadużyć.
"Historyk tych czasów stwierdza, że Maria Teresa troskliwie dbała o to, aby
duchowieństwo nie opływało w dostatki, a czyniła to głównie dlatego, aby lud nie
był uciskany" (ks. Jan Wysocki). Józef zaś przeprowadził istotną sekularyzację
dóbr kościelnych – zabrano galicyjskie posiadłości biskupów krakowskich, zaś
nowe diecezje, jak tarnowska, utworzona w 1785 r., korzystały już z tzw.
Funduszu Religijnego. Zniesiono także dobra biskupów przebywających na stałe
poza granicami cesarstwa (Prymas Gabriel Podoski), uwięzionych (Kajetan Sołtyk),
zmarłych (Jan Aleksandrowicz). Znaczne posiadłości musiały następnie oddać
kapituły, duchowieństwo diecezjalne i zakonne, szczególnie krakowskie, choć i w
samym Lwowie skasowano 8 klasztorów męskich i 7 żeńskich. Na krótko
sekularyzacja objęła zakon jezuitów (1848-1852). W rezultacie w latach 1782-1785
skarb państwa przejął w administrację od Kościoła 339 wsi, 106 folwarków i 3
miasta poddane. Za właściciela majątków kościelnych uznano zaś Fundusz
Religijny. Instytucje duchowne, aczkolwiek pozostały osobami prawnymi, stały się
tylko zarządcami użytkowanych dóbr, z funduszu zaś wypłacano procenty od
uzyskiwanych dochodów. Łączną jego wartość (dobra i kapitały) określano na około
40 mln florenów. Duchowieństwo jednak utrzymywano z dość skomplikowanego systemu
podatkowego, gwarantując mu ubezpieczenia i emeryturę, zaś fundusz jedynie
uzupełniał brakujące sumy. Zadowoleni byli najubożsi, przede wszystkim kapłani
greckokatoliccy, obciążeni dodatkowo utrzymaniem rodzin.

Wywłaszczenia w Rosji
Proces przejmowania własności kościelnej przez Cesarstwo Rosyjskie rozpoczął się
wraz z I rozbiorem (1772). Ukazem carycy Katarzyny na rzecz skarbu przejęto
wszystkie majątki, których właściciele nie zaprzysięgli wierności cesarzowej
bądź rezydowali w Rzeczypospolitej. Dobra te przeszły w ręce szlachty
rosyjskiej. Najwięcej straciły diecezje: wileńska, smoleńska, inflancka, a po II
rozbiorze – kamieniecka. Nowi biskupi otrzymali stałą pensję. Folwarki i
klasztory utraciły również kapituły oraz zakony. Jezuici, którzy uniknęli kasaty
na terenie cesarstwa, zostali wydaleni w roku 1820, co pociągnęło za sobą zabór
ich nieruchomości. Następnie w tzw. Guberniach Zachodnich, zwanych przez Polaków
ziemiami zabranymi, ukazy carskie w ciągu ćwierćwiecza doprowadziły do
stopniowej likwidacji własności kościelnej: w 1832 r. nakazano zamknięcie 202,
czyli dwóch trzecich klasztorów łacińskich i unickich, w tym słynnej Ławry
Poczajowskiej; w 1841 r. oddano majątki zakonów i wyższych duchownych w
administrację skarbu państwa; w 1843 r. zarządzono rekwizycję majątków
parafialnych; w 1850 r. postanowiono zamknięcie 21 klasztorów i przejęcie ich
majątków w administrację rządową; po Powstaniu Styczniowym (1864-1867) zamknięto
w Rosji, przenosząc duchowieństwo na pensje, łącznie 140 miejsc kultu.
Kasata unii na Białorusi w 1839 r. oddała całość dóbr Cerkwi greckokatolickiej w
prawosławne ręce, czego jednak nie należy utożsamiać z sekularyzacją, skoro
biskupi uniccy po prostu zmienili wyznanie, a diecezje pozostały przy majątkach.
Kasaty za to spotkały oporne duchowieństwo zakonne – bazylianów i bazylianki.
Podobnie rzecz się miała z likwidacją w 1875 r. ostatniej leżącej w Królestwie
Polskim unickiej diecezji chełmskiej.
Osobnym zagadnieniem pozostają plany wywłaszczeń dóbr kościelnych w Księstwie
Warszawskim (gdzie zniesiono jednak zgromadzenie redemptorystów) oraz –
szczególnie dotkliwe dla zakonów – carskie kasaty w Królestwie Polskim (do 1867
r.).
Ustawodawstwa polskie, począwszy od XVIII wieku, a także regulacje państw
zaborczych miały jedną wspólną cechę – w teorii choć dążyły do wyrównania
materialnego położenia duchowieństwa, przeznaczenia "nadwyżek" na ważne cele
państwowe lub potrzeby społeczne bądź – w ostateczności – dawały przynajmniej
jakiś ekwiwalent, częstokroć niewystarczający, za utracone dobra. Czy władza
państwowa była świecka (II Rzeczpospolita), katolicka (Rzeczpospolita, Księstwo
Warszawskie, Królestwo Polskie, Austria), prawosławna (Rosja) czy protestancka
(Prusy), kierowała się mniej lub bardziej zasadą względnego zadośćuczynienia.
Jeśli zaś XX-wieczne partie polityczne, a nawet rządy, domagały się wprowadzenia
pierwszej z tych zasad w życie, to wykonanie jej z racji politycznych omijało
Kościół (reformy rolne lat 1919-1939 i 1944-1945). W dwudziestoleciu
międzywojennym Kościół katolicki wszystkich obrządków był posiadaczem około 400
tys. ha ziemi oraz lasów (w tym obrządek greckokatolicki – około 140 tys. ha).
Konkordat z 1925 r. dopuszczał parcelację części kościelnych dóbr ziemskich o
łącznej powierzchni – jak ówcześnie obliczano – 153 tys. 200 hektarów. Wielkość
tę – błędnie – podawać będą następnie historycy jako sumę tzw. dóbr martwej ręki
przejętych przez państwo w 1950 roku.
 

Dr Jacek Żurek
 

Autor jest historykiem, nauczycielem, zajmuje się historią najnowszą Kościoła
katolickiego w Polsce.

 

 

******************************

 

Załącznik 1.: Straty nieruchomości w latach 1945-1953*

rodzaj ilość ogółem odsetek
kościoły i kaplice 2.143 8.273 26
domy zakonne męskie 150 370 41
domy zakonne żeńskie 608 1.568 39
szkoły 85 135 63
instytucje charytatywne 3.900 3.900 100
drukarnie i księgarnie 150 150 100
czasopisma 300 329 91
majątki ziemskie 145a ? 80

* Wg Alberta Galtera (1956). Zapewne szacunki te po części dotyczą ziem polskich
w granicach przedwojennych, a więc także wszystkich obrządków, a być może
również majątku Kościoła katolickiego na ziemiach zachodnich i północnych (czyli
poniemieckiego).

a Majątki największe, przejęte na początku 1950 roku.

 

Załącznik 2.: Statystyka strat zakonów w latach 1949-1964
Zakony żeńskie w Polsce utraciły w dwóch falach kasat (1949-1956 i 1960-1964):
215 miejsc kultu,
35 szkół średnich,
39 szkół podstawowych,
327 przedszkoli,
53 internaty,
117 domów dziecka,
52 domy starców,
63 szpitale.

Pozbawiono pracy 7326 osób, przejęto 658 budynków niegospodarczych i 155
gospodarstw rolnych. W roku 1962 usunięto także zakonnice z 72 szpitali.

Zakony męskie utraciły łącznie:
63 miejsca kultu,
29 seminariów duchownych,
14 szkół średnich,
4 szkoły podstawowe,
6 przedszkoli,
15 internatów,
14 domów dziecka,
12 szpitali.

Pozbawiono pracy 1080 osób, przejęto 149 budynków niegospodarczych i 57
gospodarstw rolnych.
Pod koniec 1962 r. liczba niższych seminariów duchownych ograniczona została do
9, wobec istniejących w 1950 r. 38 seminariów.
Gdy chodzi o placówki oświatowe i wychowawcze, to do roku 1964 Ministerstwo
Oświaty zlikwidowało ogółem 680 przedszkoli, 79 szkół i 224 domy dziecka
prowadzone przez kościelne osoby prawne, w znakomitej większości zgromadzenia
zakonne. W rezultacie w roku szkolnym 1978/1979 żeńskie zgromadzenia zakonne
prowadziły 8 szkół na terenie całego kraju, gdzie łącznie przebywało 1287
uczennic i podopiecznych.

drukuj