pixabay.com

Bagno pornografii, czyli o tym, jak kolejny raz Kościół miał rację

Jeszcze nie tak dawno przekonywano nas, że oglądanie pornografii jest czymś normalnym – zwłaszcza u nastolatków – i że nie trzeba się tym w ogóle przejmować. Ludzie, którzy postulowali, żeby w końcu ukrócić niegraniczony dostęp do stron pornograficznych dla dzieci i młodzieży (bo przecież samo żądanie kliknięcia, że jest się pełnoletnim to śmiech na sali, a nie poważne ograniczenie) byli traktowani jak jacyś nawiedzeni albo wariaci. Dzięki Bogu jednak dziś świadomość szkodliwości pornografii zatacza coraz szersze kręgi, nawet te niemające nic wspólnego z Kościołem.

Pewnym przełomem w tej sprawie była wypowiedź gwiazdy młodego pokolenia, dwudziestoletniej piosenkarki Billie Eilish, która publicznie przyznała, że zaczęła oglądać pornografię mając 11 lat. Uzależnienie od takich treści sprawiło, że artystka miała koszmary i wypaczyło jej podejście do relacji z mężczyznami. Billie Eilish przestrzegła też przed czerpaniem wiedzy z filmów pornograficznych, gdyż nie odzwierciedlają rzeczywistości, tylko ją zakłamują.

„Pornografia zniszczyła mi mózg” – tak dobitnie podsumowała wpływ filmów dla dorosłych na jej życie.

No właśnie, często pornografię określa się mianem filmów dla dorosłych. Czy jednak tak rzeczywiście jest? Trzeba na to spojrzeć z dwóch perspektyw. Z jednej strony jak już wspomniałem na początku, weryfikacja wieku na stronach pornograficznych jest fikcją, która nie powstrzyma przed oglądaniem takich treści nawet dziecka z podstawówki. Jasne jest, że w im młodszym wieku dojdzie do zetknięcia się z pornografią, tym bardziej katastrofalne są tego skutki. Badania pokazują, że istnieje ścisła korelacja między wczesnym kontaktem z takimi treściami a uzależnieniem od pornografii. Najmniej przejmują się tym dostawcy treści pornograficznych, bo dzięki braku weryfikacji zdobywają całe rzesze użytkowników, bardzo często własnie uzależnionych. Czysty biznes.

Z drugiej strony nawet w przypadku, gdyby udało się skutecznie odciąć niepełnoletnich od pornografii, to wcale dorośli nie są odporni na jej destrukcyjny wpływ. Regularne oglądanie tego typu treści powoduje rozmaite dysfunkcje seksualne. Badania wykazały także, że im częstsze korzystanie z pornografii, tym gorsza jakość życia małżeńskiego. Tak więc wspomniane „filmy dla dorosłych” nie są przeznaczone nawet dla dorosłych. Powinny być uznane za nieodpowiednie, oczywiście zwłaszcza dla dzieci i młodzieży, ale ich ofiarami są wszyscy, niezależnie od wieku.

Nie będzie przesadą stwierdzenie, że w środowisku naukowym istnieje konsensus co do szkodliwości pornografii. Większość badań w tym zakresie pokazuje, że konsekwencje korzystania z treści pornograficznych są na tyle poważne, że nie sposób przejść obok tego problemu obojętnie. Wystarczy tylko wspomnieć, że osoby regularnie oglądające pornografię mają dosłownie mniejszy mózg niż reszta. A to tylko wierzchołek góry lodowej negatywnych konsekwencji, które podają naukowcy.

Choć świadomość szkodliwości pornografii staje się coraz bardziej powszechna, to warto przypomnieć, że Kościół od samego początku nazywał po imieniu to zło i przestrzegał przed nim, bez względu na niepopularność takiego stanowiska. I podobnie jak z wszystkimi innymi przykazaniami i zasadami moralnymi, nie było to niepoparte niczym twierdzenie, bo – jak mawiał Czcigodny Sługa Boży ks. abp Fulton Sheen – Kościół jak nikt inny wierzy w siłę rozumu, a nasza wiara jest do bólu racjonalna. Oby rozumu posłuchali też wszyscy decydenci, którzy mogą uchronić przed bagnem pornografii zwłaszcza najmłodszych, a także rodzice, od których zależy w tej sprawie niesłychanie wiele.

Wojciech Grzywacz

drukuj
Tagi: ,

Drogi Czytelniku naszego portalu,
każdego dnia – specjalnie dla Ciebie – publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła i naszej Ojczyzny. Odważnie stajemy w obronie naszej wiary i nauki Kościoła. Jednak bez Twojej pomocy kontynuacja naszej misji będzie coraz trudniejsza. Dlatego prosimy Cię o pomoc.
Od pewnego czasu istnieje możliwość przekazywania online darów serca na Radio Maryja i Tv Trwam – za pomocą kart kredytowych, debetowych i innych elektronicznych form płatniczych. Prosimy o Twoje wsparcie
Redakcja portalu radiomaryja.pl