fot. PAP/Bartłomiej Zborowski

B. lokator Noakowskiego 16: Nękanie mieszkańców osiągało kulminację, kiedy lokatorzy wchodzili na drogę sądową

Nękanie mieszkańców osiągało kulminację, kiedy lokatorzy wchodzili na drogę sądową – zeznał we wtorek przed komisją weryfikacyjną były lokator Noakowskiego 16 Bogdan Oślak. Dodał, że nękanie polegało m.in. na wyłączaniu wind, zamykaniu dopływu prądu czy ciągnących się latami remontach.

Komisja we wtorek kontynuuje rozprawę dotyczącą nieruchomości przy Noakowskiego 16 – jako świadek ma zeznawać m.in. mąż prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz – Andrzej Waltz. Sprawę komisja zaczęła badać w poniedziałek – przesłuchała b. szefa BGN Marcina Bajkę oraz lokatorów kamienicy. Gronkiewicz-Waltz w poniedziałek nie stawiła się jako świadek – oświadczyła, że odmawia zeznań jako świadek, bo sprawa dotyczy jej męża.

Bogdan Oślak oświadczył przed komisją, że był ostatnim lokatorem, który wyprowadził się z kamienicy przy Noakowskiego. Stało się to w 2014 r.

Jego zdaniem po przejęciu kamienicy przez nowych właścicieli dochodziło do nękania mieszkańców. Polegało ono m.in. na zamykaniu dopływu wody, wyłączaniu prądu, wyłączaniu wind przy jednoczesnym blokowaniu przejścia czy uciążliwych, ciągnących się latami remontach. Jak wskazał, nękanie osiągało kulminację, „kiedy lokatorzy zaczęli wchodzić na drogę sądową”.

Cierpienie ludzkie nie ma ceny. Nie ma kary dla tych, którzy to cierpienie spowodowali i nie potrafili go zatrzymać. Spowodowano nieodwracalne straty moralne i materialne” – zeznał świadek.

Oświadczył też, że urząd dzielnicy nie informował we właściwy sposób o zmianie właściciela budynku, z kolei – jak ocenił – wydział lokatorski dzielnicy wprowadzał mieszkańców w błąd w sprawie mieszkań zastępczych.

Świadek zwrócił uwagę, że miasto robiło remont w momencie, kiedy wiadomo było, że wobec kamienicy jest roszczenie. Dodał, że lokatorzy „byli w szoku”, że tak się dzieje.

Wcześniej zeznawała b. lokatorka Noakowskiego 16 Anna Błażewicz. Więcej o jej zeznaniach można przeczytać [tutaj].

PAP/RIRM

drukuj