fot. PAP/Bartłomiej Zborowski

Komisja weryfikacyjna zajmie się ul. Dahlberga 5

Sprawą nieruchomości przy ul. Dahlberga 5 zajmie się w tym tygodniu komisja weryfikacyjna ds. warszawskiej reprywatyzacji.

W przypadku tej kamienicy – zreprywatyzowanej w 2007 r. – miasto przyjęło 1/3 praw do budynku, a następnie przekazało prawo do zarządzania swoim udziałem Markowi M. – znanemu kolekcjonerowi nieruchomości.

Wobec lokatorów podejmowano szereg działań, m.in. podwyższano im czynsz, co w konsekwencji doprowadziło do masowych eksmisji. Co więcej, w postepowaniach sądowych warszawski ratusz stawał po stronie czyścicieli kamienic.

Łukasz Kondratko z komisji weryfikacyjnej podkreślił, że w sprawie nieruchomości przy ul. Dahlberga doszło również do narażenia życia lokatorów.

Była sytuacja zaczadzenia jednego z lokatorów. To zdarzyło się na święta Bożego Narodzenia w 2010 r. Nie tylko lokator, ale cała rodzina znalazła się w szpitalu. Zastanawiające w tym kontekście jest działanie służb podległych prezydent Hannie Gronkiewicz-Waltz. Przede wszystkim chodzi o Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego dla m.st. Warszawy. Zdarzenie miało miejsce w grudniu 2010 r., a dopiero w maju 2015 r. została wydana decyzja odnośnie nakazu doprowadzenia stanu technicznego przedmiotowego budynku do stanu zgodnego z prawem – powiedział Łukasz Kondratko.

Marek M., któremu miasto przekazało zarząd nad swoim udziałem w kamienicy przy ul. Dahlberga, jest jednym z głównych bohaterów tzw. afery reprywatyzacyjnej. Jego nazwisko pojawia się m.in. w kontekście sprawy nieruchomości przy ul. Nabielaka 9. To właśnie tam mieszkała znana działaczka ruchu lokatorskiego Jolanta Brzeska, zamordowana w 2011 r.

RIRM

drukuj