fot. flickr.com

Ansa: 11 lipca w Warszawie rozmowy Włoch z Frontexem o misji Tryton

11 lipca w Warszawie odbędą się rozmowy przedstawicieli Włoch i unijnej agencji ds. granic Frontex oraz krajów UE na temat postulowanej przez Rzym zmiany charakteru misji patrolowania Morza Śródziemnego Tryton – podała Ansa powołując się na źródła dyplomatyczne.

Włosi chcą, by uratowani na morzu migranci trafiali też do portów w innych krajach Unii, uczestniczących w misji Tryton.

O organizację pilnego spotkania z Frontexem wystąpiło na początku tygodnia włoskie MSW. Na nieformalnym szczycie ministrów spraw wewnętrznych krajów UE w Tallinie w czwartek włoska agencja uzyskała nieoficjalną informację, że spotkanie na temat regionalizacji misji zaplanowano na wtorek.

Na mocy obowiązujących obecnie zasad misji Frontexu wszystkie statki ratujące migrantów na morzu przewożą ich następnie wyłącznie do portów we Włoszech, głównie na Sycylii i w Kalabrii.

Włoski rząd postuluje, by ludzie ci trafiali również do portów w innych państwach UE, uczestniczących w operacji na Morzu Śródziemnym. Apelując o spotkanie strona włoska przypomniała, że jej kraj poddany jest „ogromnej presji migracyjnej” i że z trudem daje sobie radę z tym napływem.

Od początku roku do Włoch trafiło ponad 85 tysięcy migrantów, o 18 procent więcej niż w tym samym okresie 2016 r.

W misji Tryton, zainaugurowanej w listopadzie 2014 roku, uczestniczy 26 państw, które skierowały 350 ekspertów, 11 statków i 5 samolotów. Przedstawiciele agencji niosą także pomoc stronie włoskiej w rejestracji przybywających migrantów.

Zabiegi o modyfikację charakteru misji będą bardzo trudne, bo otwarcia swych portów dla statków z migrantami odmówiły już między innymi Francja, Hiszpania, Niemcy i Belgia.

Wcześniej Włochy zagroziły, że zamkną swoje porty dla jednostek organizacji pozarządowych, które ratują ludzi z łodzi i pontonów.

Minister spraw wewnętrznych Włoch Marco Minniti oświadczył w czwartek w Tallinie, że o sprawie otwarcia europejskich portów jego kraj będzie rozmawiał z „konieczną stanowczością”.

PAP/RIRM

drukuj