fot. PAP/EPA

[TYLKO U NAS] D. Sobków: Wizyta D. Trumpa w Polsce to spektakularny przykład tego, że jesteśmy liczącym się państwem

To jest bardzo ważne wydarzenie dla obecnego prezydenta Polski, obecnego rządu, dlatego że ono zadaje kłam twierdzeniu, jakoby Polska była izolowana na scenie międzynarodowej. To jest taki spektakularny przykład tego, że jesteśmy krajem liczącym się – powiedział Dariusz Sobków, były ambasador tytularny Polski przy UE w rozmowie z red. Łukaszem Brzezińskim, podsumowując dla portalu Radia Maryja wizytę prezydenta USA Donalda Trumpa w Polsce oraz jego przemówienie, wygłoszone na pl. Krasińskich w Warszawie.  

Prezydent Donald Trump podczas wizyty w Polsce po raz pierwszy wystąpił z publicznym przemówieniem do publiczności – zwrócił uwagę Dariusz Sobków.

– To jest pierwsze przemówienie publiczne prezydenta Trumpa w czasie wizyty bilateralnej w jakimś kraju, dlatego że do tej pory były wizyty przy okazji czy to różnego typu szczytów, gdzie nie było publicznych przemówień, a dzisiaj pan prezydent Donald Trump po raz pierwszy przemówił do publiczności, do wszystkich, którzy chcieli przyjść tego dnia – wskazywał dyplomata.

Były ambasador tytularny Polski przy UE zaznaczył, że w swoim przemówieniu Donald Trump często odnosił się do wartości takich, jak wiara. W przemówieniach polskich polityków bardzo często pomija się ten aspekt – dodał.

– Co do treści przemówienia, ujmuje przede wszystkim jeden fakt, który nawet już wśród niektórych polskich polityków został zapomniany – że w czasie przemówienia do osób, do których się zwracamy, publicznego przemówienia głowy państwa, można odwoływać się do wartości religijnych. Przypominanie o postawie Jana Pawła II, o jego wizycie, o tym, że Polacy śpiewali „My chcemy Boga”, przypominanie o roli wiary w życiu narodów, przypominanie o tym, że istotą funkcjonowania pamięci narodowej jest religia – nawet w Polsce rzadko się to spotyka – akcentował polityk.

Dariusz Sobków przypomniał, że temat przemówienia, jak również miejsce jego wygłoszenia było wybrane ze szczególna starannością, zaś słowa wygłoszone przez prezydenta USA mają wielką wartość edukacyjną szczególnie dla młodych Polaków.

– On chciał tego typu przemówienie wygłosić – to jest istota rzeczy. Wszyscy pamiętamy to, co było podkreślane wielokrotnie, że i wybór miejsca i oczywiście treść przemówienia, sposób zapraszania osób na dzisiejsze przemówienie, było decyzją prezydenta Trumpa, czyli on chciał tego typu przemówienie wygłosić. Odwołanie się do takich wręcz detali historycznych: Powstanie Warszawskie, bitwy o poszczególne ulice – to są ważne dla nas rzeczy, ale też bolesne. One w jakimś sensie są jednak edukacyjne dla Polaków. Zadam pytanie: ilu dzisiaj młodych ludzi w szkole średniej czy na studiach wie o tym, że w Powstaniu Warszawskim taka właśnie była rola poszczególnych ulic, dzielnic, jaki był „Plan Burza”, dlaczego musiało być uruchomione połączenie między Warszawą a okolicami Warszawy? Mało ludzi o tym wie. Prezydent Trump to przypomniał – powiedział.

Dzisiejsze wystąpienie Donalda Trumpa za jakiś czas będzie można porównać do przemówienia George’a Busha seniora w Polsce z 1988 roku, jak również do przemówienia Ronalda Reagana sprzed Bramy Brandenburskiej – wskazał dyplomata. Warto zauważyć, że wszystkie te wydarzenia miały miejsce w Europie Środkowej – zaznaczył.

– Będzie można kiedyś porównywać to przemówienie do przemówienia George’a Busha seniora, które w 1988 roku było wygłoszone w kościele, a dokładnie rzecz biorąc na balkonie kościoła św. Stanisława Kostki, czyli w parafii ks. Jerzego Popiełuszko, przy gronie bł. ks. Jerzego Popiełuszko. Wtedy też kandydat na prezydenta w 1988 roku George Bush senior rozpoczął swoją drogę po zwycięstwo. Był wtedy następcą prezydenta Reagana. Szukając dalszych porównań – prezydent Reagan, który stanął kiedyś przed Bramą Brandenburską, powiedział: „Panie Gorbaczow, niech pan zburzy ten mur. Pan może to zrobić”. To są wielkie, historyczne przemówienia prezydentów amerykańskich. Zwracam uwagę – wygłoszone w Europie Środkowej. […] To pokazuje, że tutaj jest natężenie historii Europy – ocenił Dariusz Sobków.

Były ambasador tytularny Polski przy Unii Europejskiej zwrócił uwagę, że w Polsce tylko niektórzy politycy dają wyraz swojej religijności podczas wystąpień publicznych. W Stanach Zjednoczonych jest to normalne zachowanie – dodał.

– Wiemy dobrze, którzy politycy w Polsce odwołują się do wiary w swoich wystąpieniach, którzy od wielu lat witają się czy to w radiu, czy to w telewizji, czy na spotkaniach publicznych zawołaniem „Szczęść Boże”, staropolskim zawołaniem. W Stanach Zjednoczonych to jest normalne. Skoro chcemy być tacy amerykańscy, to bądźmy od początku do końca również w kwestiach wiary – podsumował polityk.

RIRM

drukuj