Agencja S&P obniżyła ocenę wiarygodności kredytowej Polski

Jedna z trzech największych światowych agencji ratingowych – S&P, obniżyła ocenę wiarygodności kredytowej Polski. Spadła ona z poziomu A minus do BBB plus z perspektywą negatywną.

Agencja uzasadnia, że jest to wynik różnych działań legislacyjnych zainicjowanych przez nowy rząd w październiku ubiegłego roku. Obniżenie ratingu spowodowało gwałtowne osłabienie złotego w stosunku do innych walut. Perspektywa negatywna w ocenie agencji oznacza, że istnieje duże prawdopodobieństwo, że w ciągu dwóch lat rating zostanie ponownie obniżony.

Ministerstwo Finansów decyzję agencji oceniło jako niezrozumiałą z punktu widzenia analizy ekonomicznej i finansowej. Resort podkreśla w komunikacie, że projekcje Banku Światowego pokazują, iż Polska osiągnie najwyższy wzrost PKB w regionie. Dodaje, że podobną ocenę Polski zaprezentował Międzynarodowy Fundusz Walutowy.

Dr Marian Szołucha, ekonomista z Forum dla Wolności i Rozwoju, mówi, że pomimo wielu spektakularnych pomyłek w ocenach agencji raitingowych, Polska powinna zabiegać o dobrą ocenę wiarygodności kredytowej.

– Nie możemy abstrahować od faktu, że inwestorzy giełdowi – i w ogóle finansowi – na całym świecie biorą ciągle bardzo poważnie pod uwagę ratingi. Nie możemy tego nie zauważyć. Możemy krytykować te agencje, możemy nawet uważać je za niewiarygodne, ale nie możemy sądzić, że pozostaje to bez wpływu na naszą rzeczywistość, na polską gospodarkę, również na finanse publiczne. Bezpośredni wpływ oczywiście ma to obniżenie ratingu Polski głównie na kurs walutowy i na nasz rynek kapitałowy, tzn. na giełdę. O tym przekonamy się pewnie w poniedziałek – zaznacza ekonomista.

Eksperci wskazują, że konsekwencją obniżenia ratingu Polski może być wzrost kosztów obsługi długu zagranicznego, który jest zaciągany w obcych walutach. Od lutego ubiegłego roku ocena polskiej wiarygodności w agencji S&P była pozytywna.

RIRM

drukuj