fot. PAP/EPA

Koniec pierwszego etapu ewakuacji Polaków z Donbasu

Kończy się pierwszy etap ewakuacji osób polskiego pochodzenia z objętego walkami z prorosyjskimi separatystami wschodu Ukrainy – poinformowało w niedzielę MSZ.

Większość ewakuowanych znajduje się w Charkowie; w najbliższych dniach trafią do Polski.

Chcemy, by w okresie sześciu miesięcy Polacy z Donbasu znaleźli swoje miejsce w Polsce – powiedziała w niedzielę szefowa MSW Teresa Piotrowska.

Dr. Adam Kulczycki z Uniwersytetu Rzeszowskiego mówi, że MSZ powinno było przyspieszyć swoje działania.

Ważne jest, żeby Ci ludzie nie byli nastawieni na tak długi okres oczekiwania, bo mówiło się, że będą ewakuowani już trzy miesiące temu, czy nawet wcześniej. Ci ludzie sprzedali swoje domy, majątki, posiadłości – czekając na szybką ewakuację. A to niestety trwało. Ministerstwo Spraw Zagranicznych i polskie służby dyplomatyczne na Ukrainie, muszą zdecydowanie bardziej intensywnie i szczegółowo podejść do sprawy, żeby nie stało się tak, że zostaną tam Polacy i zastanie ich wojna. Oby nikt nie poniósł śmierci, bo to jest bardzo ważne – zaznacza dr Adam Kulczycki.

Według danych MSZ przed wybuchem konfliktu w regionie Donbasu żyło ok. 4 tys. osób polskiego pochodzenia; większość z nich opuściło zagrożone tereny. W tej chwili znajduje się na nich około 400 osób, połowa została ewakuowana.

Ci, którzy pozostaną, mają znajdować się pod opieką MSZ i otrzymywać zapomogi w wysokości 200 dolarów.

RIRM

drukuj