fot. PAP/Jacek Turczyk

Posłanki apelują o nieprzyjmowanie islamskich imigrantów do Polski

Posłanki Ruchu Kukiz’15, a także Miriam Shaded, prezes fundacji Estera, apelują do premier Beaty Szydło, aby jej rząd nie przyjmował islamskich imigrantów do Polski.

To odpowiedź na dramatyczne wydarzenia, jakie miały miejsce w Niemczech i innych krajach. Rząd premier Ewy Kopacz zgodził się, aby nad Wisłę przyjechało ok. 7 tys. nielegalnych cudzoziemców. Rząd Prawa i Sprawiedliwości zapowiedział, że w tym roku do Polski trafi 400 osób. W większości mają to być osoby, które jednak znają naszą kulturę.

Poseł Anna Siarkowska z Kukiz’15, która podpisała się pod listem do premier, obawia się, że sprowadzenie do Polski imigrantów islamskich spowoduje wzrost zagrożenia bezpieczeństwa wewnętrznego w Polsce, w tym zagrożenia dla Polek.

– Uważamy, że jest niedopuszczalne kontynuowanie tego, co zapoczątkowała pani premier Ewa Kopacz – kontynuowanie tej niechlubnej polityki sprzecznej z interesami narodu polskiego – która sprowadzając do Polski imigrantów islamskich, sprowadza na Polki ogromny wzrost niebezpieczeństwa i różnych zagrożeń o charakterze wewnętrznym. Pamiętajmy, że islamscy imigranci traktują kobiety – Europejki – nie tylko przedmiotowo, ale traktują w sposób ogromnie poniżający. Już dzisiaj widzimy, jak kobiety są traktowane: są bite, molestowane, gwałcone – podkreśla poseł Anna Siarkowska.

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji chce, by większość spośród 7 tys. uchodźców, których Polska zadeklarowała przyjąć w ciągu dwóch najbliższych lat, trafiło do naszego kraju w 2017 r.

Polska stoi na stanowisku, że potrzebne jest jak najszybsze wcielenie planu, który ma zabezpieczyć granice i dokonać rozróżnienia pomiędzy uchodźcami a imigrantami ekonomicznymi.

RIRM

 

drukuj