fot. PAP/EPA

E. Macron w Estonii: w UE jest zgoda na nowe reformy

Prezydent Francji Emmanuel Macron oświadczył dziś na szczycie Unii Europejskiej w Tallinie, że podczas zakończonej po północy kolacji poprzedniego dnia unijni przywódcy zgodzili się, że trzeba szybciej iść do przodu z reformami wspólnoty.

Emmanuel Macron wykorzystał nieformalną kolację, by przedstawić swoją wizję szybszej i pogłębionej europejskiej integracji, której założenia nakreślił we wtorek na paryskiej Sorbonie. Dziennikarzom powiedział, że rozmowy przywódców były owocne.

„Dyskusja ostatniego wieczoru pokazała, że wspólnie zdajemy sobie sprawę z potrzeby skoku do przodu w Europie (…). Dzisiaj wszyscy jesteśmy przekonani, że Europa musi iść naprzód szybciej i mocniej, na rzecz większej suwerenności, większej jedności i większej demokracji” – powiedział francuski prezydent.

Jak zauważa Reuters, Macron zyskał poparcie dla planów reformy UE po Brexicie od kanclerz Niemiec Angeli Merkel, z którą przez pół godziny rozmawiał w czwartek w Tallinie jeszcze przed wspólną kolacją szefów państw i rządów. Reformy mają opierać się na współpracy między Paryżem a Berlinem, którą Angela Merkel określiła jako intensywną. Strona francuska przekazała, że kanclerz uznała przemówienie z Sorbony za wizjonerskie i wyraziła zadowolenie, że Francja wraca na arenę jako siła napędowa w UE.

„Jeśli chodzi o propozycje, jest wysoki poziom porozumienia między Niemcami a Francją. Musimy wciąż rozmawiać o szczegółach, ale jestem gorąco przekonana, że Europa nie może stać w miejscu, tylko musi się rozwijać” – powiedziała Angela Merkel.

Niemniej Reuters dodaje, że część przywódców w Tallinie z rezerwą odniosła się do ambitnych projektów Macrona, powątpiewając, czy wyborcy mają ochotę wyzbywać się dalszej części suwerenności krajów na rzecz Brukseli i obawiając się dalszego wzrostu nastrojów antyunijnych, które w Wielkiej Brytanii doprowadziły w ub. roku do decyzji o Brexicie, a w Niemczech pozwoliły w niedzielę po raz pierwszy wejść do parlamentu nacjonalistyczno-konserwatywnej Alternatywie dla Niemiec.

Emmanuel Macron wyraził zadowolenie z zapowiedzi szefa Rady Europejskiej Donalda Tuska, który zapowiedział, że na najbliższym szczycie UE w Brukseli 19-20 października przedstawi przywódcom bardziej konkretne propozycje reform i kroków, jakie w związku z tym mają być podjęte. Tusk odniósł się w ten sposób nie tylko do pomysłów Macrona, ale również do idei pogłębionej integracji, jaką w orędziu o stanie UE przedstawił wcześniej w tym miesiącu przewodniczący Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker.

Jednocześnie jednak Tusk zwrócił uwagę na konieczność podejścia „krok po kroku” i zachowania jedności UE wobec różnic w podejściu do propozycji ambitnych inicjatyw.

„Jest ich pełno. Ale nawet jeśli niektórzy myślą, że to rodzaj konkursu Eurowizji, i może rzeczywiście tak jest, osobiście jestem przekonany, że lepiej zrobimy, śpiewając razem jednym głosem” – powiedział Donald Tusk.

Za głos sceptyczny Reuters uznał tweeta prezydent Litwy Dalii Grybauskaite, która podczas kolacji napisała o nowych horyzontach Europy.

„Ważne jest, by w drodze przez pustynię uniknąć miraży” – wskazała.

Holenderski premier Mark Rutte podkreślił, że kraje członkowskie są zobowiązane w pierwszym rzędzie reformować swoje własne gospodarki.

„Zaczynamy od końca – jest dyskusja o europejskim ministrze finansów, ale nikt mi nie powiedział, co miałby on robić” – powiedział szef rządu.

Według Reutersa, Finlandia wyraziła wątpliwość w sprawie propozycji osobnego budżetu strefy euro, obawiając się, że doprowadzi to do uwspólnotowienia długów. Takie same obawy wyrażały wcześniej Niemcy.

W wystąpieniu na Sorbonie w Paryżu Macron nakreślił we wtorek wizję wzmocnienia i odnowy integracji europejskiej. Według niego jedyną droga ku wspólnej przyszłości jest „ponowne ustanowienie fundamentów suwerennej, zjednoczonej i demokratycznej Europy”.

Macron opowiedział się m.in. za osobnym budżetem strefy euro, dzięki któremu kraje wspólnej waluty będą mogły razem finansować inwestycje i zapewnić strefie stabilność w przypadku kryzysów. Zaproponował też powołanie ministra finansów strefy euro. Podkreślał ponadto znaczenie współpracy francusko-niemieckiej.

PAP/RIRM

drukuj