fot. PAP

Absurdalne zarzuty względem prof. Chazana

Szpital św. Rodziny w Warszawie obnaża absurdalność zarzutów  względem prof. Bogdana Chazana i placówki ws. odmowy zabicia dziecka z in vitro.

Prof. Chazan wczoraj złożył pisemne zastrzeżenia do projektu wystąpienia pokontrolnego stołecznego ratusza z dnia 9 lipca. Prawnicy Instytutu Ordo Iuriskonsultowali treść zastrzeżeń do protokołu kontroli i wykazali w nim liczne nieprawidłowości.

Eksperci uznali za bezzasadne twierdzenia o zwłoce, czy nadmiernym opóźnieniu przy odpowiedzi przez prof. Bogdana Chazana na wniosek o tzw. aborcję.

Z analiz wynika, że badania kariotypu dziecka były niezbędne, celowe i miały uzasadnienie medyczne. Diagnostyka prowadzona była również w kierunku udzielenia dziecku możliwych świadczeń medycznych.

Z kolei upublicznienie treści projektu wystąpienia pokontrolnego narusza tajemnicę lekarską i prowadzi  do naruszenia prawa pacjentów.

– W raporcie miasta stołecznego Warszawy wskazano, że pan prof. Bogdan Chazan działał w charakterze administratora, a nie lekarza. Podczas gdy z samej treści raportu wynika, że był on konsultowany medycznie przez pana doktora Gawlaka, prowadzącego ciążę pacjentki. Hanna Gronkiewicz Waltz sama, w 2007 roku, podpisała aneks do umowy o pracę prof. Chazana, w którym do jego obowiązków pracowniczych wprowadzono wykonywanie czynności lekarskich i medycznych. Raport zawiera liczne informacje medyczne dotyczące pacjentki. Wśród dokumentacji medycznej są informacje chronione tajemnicą lekarską, tajemnicą dokumentacji medycznej. Lekarze w dobrej wierze ujawnili te informacje kontrolującym, ale kontrolujący nie mają prawa ujawniać tych drażliwych danych opinii publicznej – mówił mec. Jerzy Kwaśniewski, pełnomocnik prof. Bogdana Chazana.

Eksperci z Ordo Iuris podkreślają również, że zdiagnozowanie wad wrodzonych u dziecka miało miejsce wraz z upływem terminu dopuszczalności tzw. aborcji; uzyskaniem przez dziecko zdolności do przeżycia poza organizmem matki według standardów WHO.

RIRM

drukuj