[TYLKO U NAS] J. J. Kasprzyk: Polski sierpień to miesiąc, z którego możemy czerpać dumę

„Ten polski sierpień to jest miesiąc, z którego możemy brać siłę, możemy czerpać dumę, możemy czerpać wzór i przekazywać te wartości młodemu pokoleniu” – powiedział w audycji „Rozmowy niedokończone” na antenie TV Trwam Jan Józef Kasprzyk. Szef Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych poruszył kwestię roli polskiego sierpnia w polskiej polityce historycznej.

Jan Józef Kasprzyk wymienił cztery istotne wydarzenia, na których warto budować fundament współczesnej Polski, z których warto czerpać siłę i przekazywać wartości, które były udziałem tamtych pokoleń, współcześnie żyjącym Polakom.

– To 6 sierpnia roku 1914, czyli wymarsz z krakowskich Oleandrów I Kompanii Kadrowej, pierwszej formacji zbrojnej od czasów Powstania Styczniowego, formacji, która stała się kadrą odrodzonego Wojska Polskiego. 15 sierpnia 1920 rok – właśnie to odrodzone Wojsko Polskie broni Polskę, broni Europę przed zalewem bolszewizmu. Wielkie zwycięstwo i wydaje się, że współcześnie niedoceniane. […] Potem 1 sierpnia 1944 roku, Powstanie Warszawskie i wielkie wołanie o niepodległość, o wolność, o suwerenność przez żołnierzy Armii Krajowej w niezwyciężonej stolicy, mimo że z militarnego punktu widzenia to powstanie było przegrane. […] Wreszcie 31 sierpnia 1980 roku – podpisanie Porozumień Sierpniowych, wielkie zwycięstwo „Solidarności” i właściwie zwieńczenie tego, co rok wcześniej wydarzyło się na Placu Zwycięstwa, czyli wielkie wołanie św. Jana Pawła II, aby zstąpił Duch i odnowił oblicze ziemi – wskazał gość „Rozmów niedokończonych”.

Odnosząc się do rocznicy Cudu nad Wisłą minister podkreślił, że tamto wydarzenie było triumfem cywilizacji chrześcijańskiej w starciu z cywilizacją pogańską.

– 15 sierpnia […] to wielkie zwycięstwo nad bolszewicką Rosją, to wielkie zwycięstwo dobra nad złem. Pamiętajmy, że wtedy wygraliśmy nie tylko w starciu militarnym, ale wygraliśmy w starciu cywilizacyjnym. Wygrała cywilizacja łacińska, cywilizacja chrześcijańska w starciu z cywilizacją pogańską, komunistyczną. Uratowaliśmy Europę przed komunizmem i warto pamiętać o tym za te kilka dni, że to nie tylko święto Wojska Polskiego, to nie tylko dzień, w którym oddajemy hołd tym walczącym na przedpolach Warszawy i na terenie Polski, ale całemu narodowi, który wtedy zjednoczył się przeciwko tej strasznej cywilizacji, jaką niosła za sobą bolszewicka Rosja – przypomniał.

Szef Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych zwrócił uwagę, że w uroczystościach upamiętniających historyczne wydarzenia sierpniowe chętnie udział bierze młode pokolenie.

– Ogromną wartością jest to, że w tych uroczystościach, w obchodach związanych z naszym polskim sierpniem, biorą udział ludzie młodzi, że spotykają się z weteranami walk o niepodległość, że chcą ich słuchać, że chcą im pomagać. To też jest taka dobra okazja, żeby powiedzieć, że rocznica Powstania Warszawskiego, rocznica roku 1920 czy rocznica sierpnia roku 1980 […] musi trwać każdego dnia, dlatego że musimy opiekować się […] tymi wszystkimi, którzy dali nam wolność, dali nam niepodległość. Dla Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych, ale również dla młodych ludzi, opieka nad kombatantami, nad Powstańcami Warszawskimi […] trwa cały rok  – akcentował Jan Józef Kasprzyk.

Przyczyną opieszałości związanej z przywracaniem dobrego imienia polskim bohaterom po roku 1989 jest zrelatywizowanie historii – ocenił gość „Rozmów Niedokończonych”.

– To, że po 28 latach nadrabiamy zaległości, wynosimy na piedestał bohaterów, choćby Żołnierzy Niezłomnych, najlepiej świadczy o tym, że w 1989 roku doszło do zrelatywizowania historii, bo w moim przekonaniu tu tkwi odpowiedź na pytanie, dlaczego też nie odbudowaliśmy ducha narodu po odzyskaniu niepodległości, odbudowujemy go właściwie dopiero teraz. Proszę zwrócić uwagę, że w 1989 roku doszło do pewnego zrównania ofiary z katem, zrelatywizowania historii, pokazania, że każdy w sporze historycznym ma jakąś rację  – zauważył.

Minister nawiązał również do kwestii reparacji wojennych od Niemiec.  Wymaga ona dokładnego sprawdzenia i rozważenia – powiedział.

– Polska jako niepodległy kraj nigdy się reparacji nie zrzekła. Niemcy, którzy teraz próbują nam narzucać to, jak mamy budować swoją niepodległą, własną Polskę, powinni się zastanowić, czy mają do tego moralne prawo, bo w moim najgłębszym przekonaniu – nie mają. Niemcy doprowadziły w XX wieku do dwóch wojen, które pochłonęły kilkadziesiąt milionów istnień ludzkich, doprowadziły do zbrodni, jaką był Holokaust, doprowadziły do zbrodni na narodzie polskim, jaką była II wojna światowa i okres okupacji, trwający od 1939 roku. […] Warto zatem nad tą sprawą jeszcze się pochylić, zastanowić się, czy po pierwsze – Niemcy mają jakiekolwiek moralne prawo do pouczania nas, jak powinniśmy gospodarować w naszym własnym państwie, a po drugie – czy nie są nam coś winni. W moim przekonaniu są – stwierdził szef Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych.

Całość „Rozmów Niedokończonych” z udziałem Jana Józefa Kasprzyka dostępna jest [tutaj].

RIRM

drukuj