fot. PAP/Rafał Guz

Przesłuchanie Jarosława Kaczyńskiego ws. śmierci Barbary Skrzypek

Trzy i poł godziny trwało przesłuchanie prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego w sprawie śmierci Barbary Skrzypek. Prowadzi je Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga.

Barbara Skrzypek po trzech dnia od przesłuchania przez Prokuratora Ewę Wrzosek i mecenasów Jacka Dubois i adwokata z Kancelarii Romana Giertycha zmarła na zawał serca. Dlatego w tek sprawie wszczęto śledztwo. Zeznania składał Jarosław Kaczyński.

– Mówiłem, o tym, że było ogromne napięcie i że ta sprawa niemalże na pewno doprowadziła do śmierci. Jeżeli tak, to mamy tutaj do czynienia z bardzo poważnym przestępstwem – podkreślił Jarosław Kaczyński.

Prezes zeznał śledczym, że po przesłuchaniu Barbary Skrzypek rozmawiał z nią przez telefon. Wtedy dowiedział się, że była bardzo zdenerwowana tym przesłuchaniem i była bardzo zmęczona.

– Była wtedy w takim stanie, że ona – osoba elegancka, dama – położyła się do łóżka w sposób taki, w jaki nigdy tego nie czyniła: w marynarce, garsonce – dodał.

Jak relacjonowała pani Barbara Jarosławowi Kaczyńskiemu szczególnie agresywny wobec niej był mecenas z kancelarii Romana Giertycha. Ale tego nie ma w protokole. Dziwnym protokole, w którym mecenas od Giertycha zadał Barbarze skrzypek tylko… jedno pytanie.

– Ten protokół jest sam w sobie dowodem tego, że tam doszło do różnego rodzaju nadużyć – wskazał Jarosław Kaczyński.

Prezes PiS uważa Romana Giertycha za głównego sadystę, który stoi za prześladowaniami osób związanymi z poprzednią władzą. Jarosław Kaczyński obwinia go za śmierć Barbary Skrzypek, i uważa że powinien za to dostać dożywocie.

TV Trwam News

drukuj