fot. PAP/Leszek Szymański

L. Staroń: Chciałabym, aby urząd RPO był faktycznie dla obywateli

W Senacie kolejna odsłona sporu o wybór Rzecznika Praw Obywatelskich. Jeszcze dziś senatorowie będą głosować kandydaturę Lidii Staroń. „Chciałabym, aby urząd Rzecznika Praw Obywatelskich był faktycznie dla obywateli” – powiedziała w Senacie Lidia Staroń.

W Senacie trwa punkt dotyczący wyrażenia zgody na powołanie senator Lidii Staroń na nowego Rzecznika Praw Obywatelskich.

Lidia Staroń, przemawiając w Senacie, podkreśliła, że jeżeli zostanie Rzecznikiem Praw Obywatelskich, będzie korzystała ze wszystkich narzędzi, jakie daje ustawa o RPO.

– Będę dla ochrony praw obywateli zwracać się o wszczęcie postępowań cywilnych, karnych, administracyjnych i przystępować do już toczących się postępowań, a także wnosić środki zaskarżenia, skargi kasacyjne, kasacje, skargi nadzwyczajne – powiedziała senator.

Zadeklarowała, że będzie również występować z wnioskami do Trybunału Konstytucyjnego i zgłaszać udział w postępowaniach przed Trybunałem.

– Kim powinien być Rzecznik Praw Obywatelskich? Ta funkcja wymaga niezależnego myślenia, a przede wszystkim niezależności. Nie tylko od innych polityków i partii, ale także niezależności od różnych grup interesu, walczących o zawłaszczenie państwa dla swoich własnych potrzeb – zwracała uwagę powołana przez Sejm na RPO.

– Znaczna część mojej aktywności dotyczy podejmowania bieżących interwencji. To jest ok. 16 tys. spraw. W moim biurze 16 tys., a mam tylko dwóch pracowników. Uważam, że działam jako Rzecznik od lat, wówczas gdy ludzie nie znajdą pomocy gdzie indziej. Uważam, że tak powinien działać Rzecznik – zaznaczyła Lidia Staroń.

Wyraziła też otwartość na współpracę z każdym bez względu na jego przekonania. Zapewniła, że jest gotowa współpracować z innymi rzecznikami w podejmowaniu wspólnych inicjatyw.

– Realizując swoje kompetencje, chciałabym także współdziałać ze stowarzyszeniami – robiłam to przez te wszystkie lata – ruchami obywatelskimi, innymi zrzeszeniami i fundacjami oraz z zagranicznymi organami i organizacjami na rzecz ochrony, wolności praw człowieka i obywatela oświadczyła senator.

– Liczę na poparcie mojej kandydatury. Chciałabym, aby ten urząd był faktycznie dla obywateli, aby nie był zawłaszczony przez żadną partię – po prostu, żeby był dla ludzi – zapewniła.

TV Trwam News/PAP

drukuj