Do trzech razy sztuka, Amerykanie się przełamali

Reprezentacja USA zrobiła to, co nie udało jej się w 2006 oraz 2010 roku- pokonała reprezentację Ghany w meczu grupy G piłkarskich mistrzostw świata w Brazylii. Jankesi zwyciężyli 2:1, a Clint Dempsey strzelił najszybszego gola tego mundialu- pokonał bramkarza rywali już w 30 sekundzie gry!

Piłkarze Stanów Zjednoczonych mieli uzasadnione obawy co do konfrontacji z Czarnymi Gwiazdami. Zespół z Afryki bowiem już dwukrotnie podejmował zespół USA i za każdym razem z tej konfrontacji wychodził zwycięsko. Selekcjoner Ghany- Appiah zaskoczył składem, pozostawiając na ławce rezerwowych takich zawodników jak Kevin- Prince Boateng czy Michael Essien.

Jeżeli któryś z telewidzów po odsłuchaniu hymnów poszedł wstawić wodę na herbatę, mógł nie zdążyć wrócić, aby zobaczyć pierwszego gola. Obrońcy Czarnych Gwiazd myślami zapewne jeszcze byli w szatni, ponieważ dali się zaskoczyć już pierwszą akcją po rozpoczęciu meczu! Jermain Jones zagrał do Clinta Dempseya, a ten wbiegł w pole karne, minął rywala i płaskim strzałem w długi róg zaskoczył golkipera drużyny przeciwnej. Po zdobyciu gola Jankesi oddali inicjatywę rywalom. Ghana stwarzała zagrożenie pod bramką Tima Howarda, jednak raziła nieskutecznością. Do przerwy wynik nie uległ zmianie- Stany Zjednoczone wygrywały 1:0.

W drugiej połowie w dalszym ciągu atakował zespół z Czarnego Lądu. Prym w działaniach ofensywnych wiedli Asamoah Gyan, Chriatian Atsu czy Andre Ayew, ale w dalszym ciągu szwankowała skuteczność. Czarne Gwiazdy nie poddawały się jednak i w 82. minucie taka postawa przyniosła efekt. Gyan zagrał piętą do Andre Ayewa, a ten strzałem zewnętrzną częścią stopy zmusił Howarda do kapitulacji. Amerykanie odpowiedzieli na to trafienie już cztery minuty później. Z rzutu rożnego dośrodkował Graham Zusi, a strzałem głową wyprowadził swój zespół na prowadzenie John Anthony Brooks, który pojawił się na boisku po przerwie. Ghana nie potrafiła już wyrównać i mecz zakończył się triumfem USA 2:1.

Afrykański zespół tą porażką poważnie skomplikował sobie zadanie wywalczenia awansu do 1/8 finału. Podopiecznych Appiaha czeka teraz spotkanie z Niemcami. Amerykanie podejmą w kolejnym starciu rozbitą psychicznie Portugalię, która przegrała z drużyną Joachima Loewa aż 0:4

Ghana – USA 1:2 (0:1)

Bramki: Andre Ayew (82) – Clint Dempsey (1), John Brooks (86-głową).

Składy:

Ghana: Adam Kwarasey – Daniel Opare, Jonathan Mensah, John Boye, Kwadwo Asamoah, Mohammed Rabiu (71′ Michael Essien), Andre Ayew, Sulley Muntari, Jordan Ayew (59′ Kevin-Prince Boateng), Christian Atsu (77′ Albert Adomah), Asamoah Gyan.

USA: Tim Howard – Fabian Johnson, Geoff Cameron, Matt Besler (46′ John Anthony Brooks), DaMarcus Beasley, Alejandro Bedoya (77′ Graham Zusi), Kyle Beckerman, Jermaine Jones, Michael Bradley, Jozy Altidore (23′ Aron Johannsson), Clint Dempsey.

Żółta kartka: Mohammed Rabiu (Ghana).

Sędzia: Jonas Eriksson (Szwecja)

Widzów: 40 000.

Sport/ RIRM

drukuj