Pierwszy awans już dziś?

Fortaleza to miasto gdzie dzisiaj o 21.00 czasu polskiego gospodarze mundialu rozegrają swój drugi mecz na mistrzostwach. Ich przeciwnikami będzie ekipa Meksyku. Obie te drużyny na inaugurację wygrały swoje spotkania. W związku z tym zwycięzca dzisiejszego pojedynku zapewni sobie awans do następnej rundy. Co ciekawe taki cel może zostać zrealizowany zanim drużyny Rosji i Korei Południowej w ogóle rozpoczną swój udział w turnieju

Canarinhos z Meksykiem grali do tej pory w różnych rozgrywkach 39 razy. Oczywiście częściej z tych potyczek zwycięsko wychodzili wielokrotni Mistrzowie Świata. Wygrali 22 razy przy 10 porażkach. Co ciekawe, aż sześć z tych 10 zwycięstw Meksykanie odnieśli w XXI wieku.

Turniej obie ekipy zaczęły od zainkasowania trzech punktów. Canarinhos wygrali3:1 z Chorwacją, a ich rywale 1:0 z Kamerunem. Niestety w obu spotkaniach w głównych rolach wystąpili sędziowie. Japończyk Nishimura podyktował kontrowersyjną jedenastkę dla gospodarzy, a Kolumbijczyk Roldan skrzywdził Meksykanów nie uznając ich dwóch prawidłowo zdobytych.

Po pierwszym spotkaniu

Na plus

Z ekipy gospodarzy swoją postawą w pamięci kibiców zapisali się Neymar i Oscar. Zawodnik Barcelony strzelił decydujące bramki. Młody pomocnik Chelsea ustalił wynik potyczki, popisał się asystą, a między czasie dzielił i rządził na środku boiska. Ci zawodnicy i dzisiaj powinni być największą bronią Canarinhos.

***

Podopieczni Miguela Herrery w przeciwieństwie do swoich dzisiejszych rywali w swoim pierwszym występie nie zawiedli kibiców. Fani Meksyku obawiali się o postawę swojej młodej drużyny mając w pamięci ich trudności w zakwalifikowaniu się do turnieju. Okazuje się, że nie potrzebnie. Na tle graczy z Czarnego Lądu Meksykanie wypadli świetnie. Gdyby nie sędzia który zabrał im dwie prawidłowo zdobyte bramki na pewno wygrali by wyżej niż 1:0.

Na minus

Brazylia w meczu z Chorwacją rozczarowała. Od nich zawsze wymaga się więcej.  W pierwszym spotkaniu przeciwko teoretycznie najsilniejszemu przeciwnikowi w grupie zawodnicy Scolariego mieli tylko przebłyski świetnej gry.

Na postawie Canarinhos cały czas kładzie cień nurkowanie Freda. I właśnie wydaje się, że na tej pozycji, tego najbardziej wysuniętego gracza gospodarze mają największy problem. Zawodnik Fluminense oprócz wspomnianej akcji po której został podyktowany rzut karny niczym specjalnym się nie popisał. Niestety dla fanów Brazylii Scolari nie ma dla niego za dużej alternatywy. Na ławce jest jeszcze Jo.

***

Największym problemem Meksyku wydaje się być niepewna obrona. Kiedy Kameruńczycy wykonywali stałe fragmenty gry, każda piłka posłana w pole karne ich przeciwników wywoływała spore zamieszanie. Na tle Brazylii skład personalny Meksyku prezentuje się co najmniej ubogo. Ale to akurat nie musi mieć dzisiaj decydującego znaczenia.

Przewidywane składy:

Brazylia: Cesar – Marcelo, Silva, Luiz, Alves – Paulinho, Gustavo, Oscar – Neymar, Fred, Hulk /Willian.

Meksyk: Ochoa – Marquez, Rodriguez, Moreno, Aguilar – Layun, Vazquez, Guardado, Herrera – Dos Santos, Peralta.

Nasz typ- 3:2

Sport/RIRM

drukuj