Dr R. Kościański z IPN: Spodziewamy się, że w Hucie Pieniackiej znajduje się jeszcze druga masowa mogiła. Jeśli nie na tym etapie prac, to w przyszłości z pewnością to miejsce zostanie zlokalizowane
Już drugi tydzień trwają prace poszukiwawcze w Hucie Pieniackiej. Warto na samym początku zaznaczyć, że prawo ukraińskie przewiduje dwustopniowy proces badania i poszukiwania, i ekshumacji, czyli w tej chwili tak naprawdę trwają tylko prace poszukiwawcze, które polegają na tym, że musimy dokładnie znaleźć obszar, w którym znajdują się szczątki osób pomordowanych. Dopiero po tym pierwszym etapie prac poszukiwawczych będziemy mogli wystąpić do władz Ukrainy z prośbą o ekshumację. Spodziewamy się, że w miejscu, w którym są prowadzone badania, znajduje się jeszcze druga jama, ale do tej pory jeszcze nieodkryta. Jeśli nie teraz, na tym etapie, to w przyszłości z pewnością to miejsce zostanie zlokalizowane. Prace trwają, musimy uzbroić się w cierpliwość – mówił we wtorkowym „Polskim punkcie widzenia” na antenie TV Trwam dr Rafał Kościański, rzecznik prasowy Instytutu Pamięci Narodowej.
Od 9 czerwca w Hucie Pieniackiej trwają poszukiwania szczątków Polaków zamordowanych przez Ukraińców z SS Galizien i UPA.
– Już drugi tydzień trwają prace poszukiwawcze w Hucie Pieniackiej. Warto na samym początku zaznaczyć, że prawo ukraińskie przewiduje dwustopniowy proces badania i poszukiwania oraz ekshumacji, czyli w tej chwili tak naprawdę trwają tylko prace poszukiwawcze, które polegają na tym, że musimy dokładnie znaleźć obszar, w którym znajdują się szczątki osób pomordowanych. Dopiero po tym pierwszym etapie prac poszukiwawczych będziemy mogli wystąpić do władz Ukrainy z prośbą o ekshumację. Krótko mówiąc, w tej chwili postaramy się zlokalizować bardzo dokładnie obszar, wyznaczyć go na mapie, gdzie znajdują się szczątki pomordowanych i dopiero wtedy możemy wystąpić do władz ukraińskich o ekshumację. Jeśli chodzi o stan faktyczny, w tej chwili możemy powiedzieć, że [odkryto pierwszą jamę], która skrywa bliżej nieokreśloną liczbę szczątków. Wiemy o tym, że jest to obszar ponad 70 metrów kwadratowych. Jak głęboka jest ta jama, tego jeszcze oczywiście nie wiemy. To dopiero można będzie ustalić podczas ekshumacji. Spodziewamy się, że w miejscu, w którym są prowadzone badania, znajduje się jeszcze druga jama, ale do tej pory jeszcze nieodkryta – mówił dr Rafał Kościański.
Termin zakończenia prac poszukiwawczych upływa 18 czerwca. Pojawia się zatem pytanie, czy do tego czasu uda się odnaleźć wspomniany drugi dół śmierci.
– Jest na miejscu cały czas nasz zespół, który jest bardzo dokładnie zapoznany z informacjami dotyczącymi tego, gdzie może się znajdować druga mogiła. Spodziewamy się, że jeśli nie teraz, na tym etapie, to w przyszłości z pewnością to miejsce zostanie zlokalizowane. Prace trwają, musimy uzbroić się w cierpliwość, zaczekać do piątku i wtedy będziemy mogli jednoznacznie powiedzieć, o ilu jamach grobowych mówimy i o jakim obszarze, który wymaga prac ekshumacyjnych – zwrócił uwagę rzecznik IPN.
– Z doświadczeń wiemy, że cała procedura dotycząca otrzymania zgody na prace poszukiwawcze lub ekshumacyjne jest oczywiście procedurą bardzo czasochłonną, ale liczymy na to, że dobra wola, która jest deklarowana przez władze ukraińskie, będzie miała pozytywny skutek również w tym przypadku. Warto tutaj wspomnieć, że w tym roku na podstawie zgody, którą otrzymaliśmy w grudniu, przeprowadziliśmy w kwietniu prace poszukiwawcze w Ostrówkach i Woli Ostrowieckiej. Tam odnaleźliśmy dwie jamy grobowe, które (…) są grobami masowymi. Na tej podstawie na początku maja wystąpiliśmy do władz ukraińskich z prośbą o wyrażenie zgody [na przeprowadzenie ekshumacji – radiomaryja.pl] i 4 czerwca te zgody otrzymaliśmy – wskazał gość „Polskiego punktu widzenia”.
IPN jest zdeterminowany, by [przeprowadzić prace ekshumacyjne w Ostrówkach i Woli Ostrowieckiej jeszcze w tym roku]. Po wydobyciu szczątków, mogą one być szczegółowo przebadane przez antropologów. Oprócz tego najczęściej pobierany jest wówczas materiał genetyczny. Dzięki porównaniu go z DNA członków rodzin ofiar ukraińskiego ludobójstwa, umożliwia to identyfikację poszczególnych szczątków. Czasami identyfikacja pomordowanych jest możliwa również dzięki przedmiotom osobistym.
Ostatnim etapem prac jest godny pochówek szczątków ofiar i ich należyte upamiętnienie.
IPN od wielu lat gromadzi wiedzę na temat rzezi wołyńskiej. Szczegółowe informacje na temat miejsc zbrodni oraz ofiar ludobójstwa zebrane przez Instytut dostępne są na należącej do niego stronie internetowej [zbrodniawolynska.pl].
radiomaryja.pl



