Wpisy

M. Gośniowska-Kola: Ukraińscy nacjonaliści przez cały dzień palili ludzi żywcem. W pacyfikacji Huty Pieniackiej zginęło około 1000 osób

Pacyfikacja Huty Pieniackiej trwała cały dzień. Ukraińscy nacjonaliści wprowadzali ludzi do budynków znajdujących się w pobliżu centrum wsi. Żywcem palili ludzi. W ciągu jednego dnia życie straciło około 1000 osób – opowiadała na antenie Radia Maryja w piątkowej audycji „Aktualności dnia” Małgorzata Gośniowska-Kola. Prezes Stowarzyszenia Huta Pieniacka zaprosiła jednocześnie na uroczystości upamiętniające tragiczne wydarzenia. 28 lutego odbędą się one w Warszawie.

IPN o wypowiedzi szefa ukraińskiego IPN ws. zbrodni wołyńskiej: Pojednanie zaczyna się od prawdy

Pojednanie nie zaczyna się od konferencyjnych sal, tylko od prawdy, godnego pochówku ofiar i realnych decyzji administracyjnych – wskazał Instytut Pamięci Narodowej odnosząc się do słów prezesa ukraińskiego IPN, Ołeksandra Ałfiorowa. Wyraził on wątpliwość, czy dyskusje o zbrodni wołyńskiej uda się przenieść z płaszczyzny politycznej w naukową.

M. Gośniowska-Kola ze Stowarzyszenia Huta Pieniacka: Kiedy wreszcie ukraińskie instytucje wydadzą wiążącą zgodę na ekshumację naszych najbliższych?

Pytamy po raz kolejny, dlaczego wielokrotnie zapowiadane zgody na przeprowadzenie prac poszukiwawczych i ekshumacyjnych nadal nie są wydane przez stronę ukraińską. Na ten moment nie mam żadnej odpowiedzi od ambasadora, przedstawiciela Ukrainy w Polsce, stąd zadajemy fundamentalne pytanie, kiedy wreszcie instytucje Ukrainy wydadzą wiążącą zgodę na ekshumację naszych najbliższych. Mam nadzieję, że doczekają tego ci nieliczni, którzy ocaleli z tego pogromu – mówiła w czwartkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja Małgorzata Gośniowska-Kola, prezes Stowarzyszenia Huta Pieniacka.

M. Gośniowska-Kola: Bestialstwo i zło, które zapanowało w Hucie Pieniackiej 28 lutego 1944 roku, nie miało granic

Bestialstwo i zło, które zapanowało w Hucie Pieniackiej 28 lutego 1944 roku, nie miało granic. Wieś wczesnym rankiem została otoczona przez 4 pułk policyjny 14. Dywizji SS „Galizien”, bandy UPA i sąsiadów. Ludzi wywlekano z kryjówek, z domów, wpędzano do kościoła, a następnie grupami wyprowadzano do pomieszczeń gospodarczych, do stodół, które były polewane benzyną, a następnie podpalane – mówiła Małgorzata Gośniowska-Kola, prezes Stowarzyszenia „Huta Pieniacka”, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.