fot. https://www.facebook.com/pulk.reprezentacyjny.wp

W Warszawie odbyły się uroczystości upamiętniające ofiary ukraińskiego ludobójstwa w Hucie Pieniackiej

W stolicy upamiętniono ofiary zbrodni dokonanej na Polakach  przez ukraińskich nacjonalistów w Hucie Pieniackiej. Instytut Pamięci Narodowej, po wieloletnich staraniach, otrzymał zgodę do poszukiwania i ekshumacje w tym miejscu. Stało się tam dzięki dyplomatycznym zabiegom prezydenta Karola Nawrockiego.

 28 lutego 1944 roku Huta Pieniacka została zrównana z ziemią. Około godziny czwartej nad ranem wieś została okrążona przez bandy UPA, przez ukraińskich nacjonalistów oraz żołnierzy SS Galizien.

 28 lutego 1944 roku nad ranem funkcjonariusze z 4. Galicyjskiego Pułku Ochotniczego SS Galizien, a więc Ukraińcy, którzy byli członkami tej niemieckiej formacji policyjnej wraz z upowcami, z przedstawicielami Ukraińskiej Powstańczej Armii, z nacjonalistami ukraińskimi, weszli do Huty Pieniackiej i zamordowali około 850 mieszkańców tej wsi  – mówił Rafał Leśkiewicz, rzecznik prasowy Prezydenta RP, historyk.

 IPN wielokrotnie wnioskował do ukraińskich władz o możliwość poszukiwań i ekshumacji ofiar zbrodni wołyńskiej.

 Kilka dni temu otrzymaliśmy potwierdzenie, o czym poinformował IPN, że władze Ukrainy wydały zgodę na poszukiwanie ofiar zbrodni wołyńskiej w Hucie Pieniackiej – wskazał rzecznik prezydenta.

W sobotę, upamiętniając tę zbrodnię, przy Grobie Nieznanego Żołnierza złożono wieńce. Pamięć o ludobójstwie jest wciąż żywa.

 – Dla nas to jest niezwykłe wydarzenie z racji tego że ci, którzy ocalili tę pamięć, czyli nasze rodziny, nasi rodzice, ci, którym się udało uciec z tego pogromu, oni zawsze mówili, żeby Polska nie zapomniała – akcentowała Małgorzata Gośniowska-Kola, prezes Stowarzyszenia Huta Pieniacka.

 Patronat nad wydarzeniem objęły Radio Maryja i TV Trwam.

TV Trwam News

drukuj