fot. Prawo i Sprawiedliwość

Pos. Cz. Hoc: „Koalicja 13 grudnia” wprowadza medycynę dwóch prędkości. Pacjent nie jest już podmiotem, tylko kolejnym numerkiem w kolejce

„Koalicja 13 grudnia” po cichu wprowadza prywatyzację polskiej ochrony zdrowia. Niektóre szpitale komercjalizują badania obrazowe, ponieważ Narodowy Fundusz Zdrowia je ograniczył. Jest medycyna dwóch prędkości, medycyna dla bogatych. Nie ma już etosu medycyny, nie ma humanizmu w medycynie. Procedura, zysk, faktura stają się naczelną dewizą współczesnej odhumanizowanej medycyny, gdzie jest depersonalizacja. Pacjent nie jest już podmiotem, tylko kolejnym numerkiem w kolejce – zaznaczył poseł Czesław Hoc z Prawa i Sprawiedliwości, lekarz endokrynolog, członek sejmowej Komisji Zdrowia, we wtorkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja.

Polska służba zdrowia wciąż przechodzi jeden z najpoważniejszych kryzysów finansowych ostatnich lat. Problemy dotykają całego systemu, w tym w szczególności szpitali powiatowych.

– To jest bezpośrednie zagrożenie bezpieczeństwa zdrowotnego Polek i Polaków. Szpitale toną w długach, tracą płynność finansową. Następuje ograniczenie w przyjęciach, odkładanie planowych operacji, likwidacje niektórych oddziałów (…). „Koalicja 13 grudnia” po cichu wprowadza prywatyzację polskiej ochrony zdrowia. Niektóre szpitale komercjalizują badania obrazowe, ponieważ Narodowy Fundusz Zdrowia je ograniczył (…). Jest medycyna dwóch prędkości, medycyna dla bogatych – powiedział poseł Czesław Hoc.

– Nie ma już etosu medycyny, nie ma humanizmu w medycynie. Procedura, zysk, faktura stają się naczelną dewizą współczesnej, odhumanizowanej medycyny, gdzie jest depersonalizacja. Pacjent nie jest już podmiotem, tylko kolejnym numerkiem w kolejce – dodał.

Członek sejmowej Komisji Zdrowia przypomniał, że „mówiono nam o tym, że jak będzie Krajowy Plan Odbudowy, to ochrona zdrowia dostanie dofinansowanie i nie będziemy mieli takiej dziury budżetowej”.

– Tymczasem KPO rozdano na jachty, kluby swingersów czy ministerstwa śledzia i wódki. Nasza medycyna nie ma tutaj autorytetu, a zawsze mówimy, że to najszlachetniejsza ze wszystkich sztuk (…). To powołanie, misja, służba. Teraz wszystko zanika – podkreślił polityk PiS.

W poniedziałek wybuchła afera związana z doktorem Dawidem Kacprzykiem. Lekarz i jednocześnie radny związany z Koalicją Obywatelską w ubiegłym roku zarobił około 1,6 mln złotych za świadczenia medyczne w Warszawskim Szpitalu Południowym. Bez specjalizacji został on również ordynatorem szpitalnego oddziału ratunkowego.

– Totalny nepotyzm polityczny. W aspekcie moralnym to nie do pomyślenia. Lekarz, który powinien mieć swój zawód jako misję, jest podporządkowany zyskowi (…). Wszyscy o tym wiedzieli, że praktycznie wyłudza pieniądze. W tym czasie był na sesjach rady, był jako celebryta w TVP Info, brał udział w kampaniach. Jego słynne powiedzenie, że za czasów PiS jest bieda, a ludzie nie mogą kupić chleba, oleju i cukru (…) Co z tego, że wszyscy się dowiedzą, skoro jest broniony przez Platformę Obywatelską? „Będziemy cię bronić, jak niepodległości” – to doktryna Sławomira Neumanna. Nie wyrzucono go z partii. Sam wspaniałomyślnie złożył rezygnację. Rzecznicy PO mówili, że się nic nie stało, bo on wygrał w otwartym konkursie na koordynatora szpitalnego oddziału ratunkowego. Wygrał człowiek bez specjalizacji! – zwrócił uwagę lekarz endokrynolog.

Poseł Czesław Hoc podkreślił, że „szpital ogranicza pewne działania, nawet kolonoskopię czy tomografię komputerową, bo musi nazbierać 130 tys. zł miesięcznie dla doktora Dawida”.

– To były szef warszawskiej młodzieżówki PO. Proszę zobaczyć, jakie są tam standardy – podkreślił gość „Aktualności dnia”.

Rozmowę z posłem Czesławem Hocem można odsłuchać [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj