fot. https://x.com/OzdobaJacek

Afera pedofilska i zoofilska w strukturach KO

Mnożą się pytania do Koalicji Obywatelskiej w związku z aferą pedofilską i zoofilską w strukturach partii. Według polityków partii Donalda Tuska problemu nie ma. Opozycja próbuje nagłośnić sprawę w Sejmie, ale spotyka się z cenzurą marszałka Włodzimierza Czarzastego.

Opozycja oczekuje od Koalicji Obywatelskiej, by odniosła się do afery pedofilskiej i zoofilskiej w swoich strukturach.

– PO powinna przyznać, że ma problem. Problem, który ma zamiar w jakikolwiek sposób rozwiązać, a nie tłuc termometr i udawać, że nic się nie dzieje – zaznaczył poseł Konfederacji, Witold Tumanowicz.

W tej sprawie PiS zorganizowało w czwartek posiedzenie Parlamentarnego Zespołu Przeciwdziałania Bezprawiu. Sejm marszałka Włodzimierza Czarzastego ocenzurował je i nie pozwolił na transmisję na stronie internetowej parlamentu.

– Boją się prawdy, boją się stawiania pytań, boją się pytania o aferę pedofilską w Koalicji Obywatelskiej – podkreślił poseł PiS, Michał Woś.

Żądanie wyjaśnień dotyczy małżeństwa z Kłodzka. Kilka dni temu Sąd Okręgowy skazał nieprawomocnym wyrokiem Przemysława L. na 25 lat pozbawienia wolności za pedofilię, zoofilię i wykorzystywanie seksualne. Według ustaleń śledczych proceder miał trwać nawet dekadę, a ofiarami miało być kilka dziewczynek, w tym córka jego ówczesnej żony – Kamili L. – działaczki dolnośląskiej Koalicji Obywatelskiej. Również ona została skazana – na 6,5 roku więzienia za nieudzielenie pomocy małoletniej ofierze przestępstwa seksualnego oraz zoofilię. Kamila L. nie przyznaje się do winy.

– Mój mąż to nagrywał. Ja nic nie nagrywałam, ja nic nie fotografowałam. Ja nie uczestniczyłam w jego jakichś tam tych procederach, bo o tym nie wiedziałam – przekonywała Kamila L.

Poseł KO, Robert Kropiwnicki, stwierdził, że wewnątrz partii nie ma afery, wobec czego nie trzeba nic wyjaśniać.

– Nie ma żadnego problemu z pedofilią w strukturach KO. Jest próba nagonki na ludzi – ocenił Robert Kropiwnicki.

Sprawa ma jednak polityczny wymiar. Oskarżona działała w lokalnej polityce. Kandydowała w wyborach samorządowych do Rady Miejskiej w Kłodzku. Współpracowała z prominentnymi działaczami KO z regionu, w tym z obecną wicemarszałek Sejmu oraz kandydatką na przewodniczącą struktur KO na Dolnym Śląsku, Moniką Wielichowską. Oskarżona miała przez 9 miesięcy działać w KO pomimo zarzutów zoofilii. Monika Wielichowska o sprawie milczy. Opozycja żąda jej natychmiastowego odwołania z funkcji wicemarszałka Sejmu.

– Niech pani Wielichowska stanie wprawdzie i niech wyjaśni opinii publicznej swoje działania – zaapelował poseł Michał Woś.

W obronie polityk KO staje marszałek Włodzimierz Czarzasty.

– Od przestępstw są prokuratura i sądy. Pani marszałek Wielichowska jest wybitną polityczką – stwierdził Włodzimierz Czarzasty.

Wśród działaczy i sympatyków KO już wcześniej pojawiały się zarzuty o pedofilię. To sprawa m.in. Piotra P., szefa struktur PO w Złotowie. Został nieprawomocnie skazany za wykorzystywanie seksualne czternastu nieletnich dziewczyn. Sprawa innego przestępcy wybrzmiała w trakcie kampanii prezydenckiej. Wówczas kandydat Karol Nawrocki zapytał Rafała Trzaskowskiego o Roberta K., tzw. pedofila z Targówka.

– Zapomniał pan (…), jak 400 tys. zł przekazał pan pedofilowi z Targówka, który męczył 14-letnią dziewczynę? – pytał wówczas Karol Nawrocki.

W ubiegłym tygodniu prezydent Karol Nawrocki zawetował nowelizację Kodeksu postępowania karnego. Pałac Prezydencki tłumaczy swoją decyzję tym, że przez nowe przepisy nie byłoby możliwe tymczasowe aresztowanie sprawców ciężkich przestępstw, m.in. pedofilów. Koalicja rządowa zamierza odrzucić prezydenckie weto na piątkowym posiedzeniu Sejmu.

TV Trwam News

 

drukuj