Po kilku tygodniach zwłoki Sejm będzie procedował projekt mający na celu obniżyć ceny paliw. Identyczne rozwiązania na początku marca proponowała opozycja
Premier obiecuje obniżkę cen paliw przed świętami – średnio o nieco ponad złotówkę. Opozycja pyta: dlaczego dopiero teraz? Prawo i Sprawiedliwość przypomina, że złożyło identyczny projekt ustawy już na początku marca.
Rząd obniży podatek VAT i akcyzę na paliwa – poinformował premier Donald Tusk.
– Jeszcze przed świętami wielkanocnymi wszyscy powinniśmy zobaczyć ceny obniżone, około 1,20 zł na litrze każdego z paliw – oznajmił premier.
Podatek VAT na paliwa spadnie z 23 do 8 procent. Akcyza zostanie obniżona do minimalnego poziomu europejskiego – o 28-29 groszy. Wprowadzona zostanie także maksymalna cena detaliczna.
– Cena maksymalna będzie ustalana każdego dnia. Jest to rozwiązanie na czas kryzysu wojennego. Będzie ustalana przez ministra energii na podstawie wskaźników średniej ceny hurtowej oraz minimalnych kosztów operacyjnych – wyjaśnił szef rządu.
Obniżki wymagają zmian ustawowych. Projekty będą procedowane jeszcze na obecnym posiedzeniu Sejmu – poinformował marszałek Sejmu, Włodzimierz Czarzasty.
– Drugie czytanie nastąpi jutro o godzinie 9.30. Trzecie czytanie nastąpi o godzinie 11.30. I na tym Sejmie decyzje zostaną podjęte – zapewnił Włodzimierz Czarzasty.
Ustawy mają trafić do podpisu prezydenta jeszcze tego samego dnia. Do rządowych projektów odniósł się już szef gabinetu prezydenta, minister Paweł Szefernaker.
„Diesel musiał zdrożeć o ponad 2 zł, a rolnicy musieli wykonać już znaczną część prac polowych, żeby rząd w ogóle zdecydował się zareagować na ceny paliw. Działania spóźnione o tygodnie, a przedstawiony plan nadal rozwiązuje tylko część problemów drożyzny na stacjach. Gdyby rząd naprawdę miał plan, nie działałby dziś w pośpiechu i pod presją. Prezydent pilnie oczekuje na ustawę” – napisał na portalu X Paweł Szefernaker.
Konflikt zbrojny między Iranem a Izraelem i Stanami Zjednoczonymi rozpoczął się 28 lutego, w sobotę. Już w poniedziałek ceny poszybowały w górę. Poseł Prawa i Sprawiedliwości, Zbigniew Kuźmiuk, wskazał, że projekt ustawy zakładający identyczne obniżki opozycja złożyła w Sejmie już na początku marca.
– Nie bardzo rozumiem, dlaczego my trzy tygodnie musieliśmy czekać na tę decyzję. Nasz projekt ustawy jest z 9 marca i to jest dokładnie to, co my zaproponowaliśmy – zauważył Zbigniew Kuźmiuk.
Poseł Koalicji Obywatelskiej, Patryk Jaskulski, wyjaśnił, że nic nie wskazywało na to, że konflikt na Bliskim Wschodzie potrwa kilka tygodni.
– Prezydent Donald Trump zapowiadał, że interwencja na Bliskim Wschodzie potrwa kilka dni i ten skok cen paliw nie będzie długo trwał. Widzimy, że z kilkudniowej operacji zrobił nam się już miesiąc – zaznaczył Patryk Jaskulski.
Michał Nieznański z Konfederacji podkreślił, że rząd powinien działać natychmiast, a obecne działania to jedynie taktyka wizerunkowa.
– Odpowiedzialny rząd, który żyje problemami Polaków tu i teraz, zareaguje od razu – powiedział Michał Nieznański.
Poseł, kandydat PiS na premiera, prof. Przemysław Czarnek, wyliczył, że zwłoka rządu ws. obniżki podatków na paliwa kosztowała Polaków miliardy złotych.
– Gdyby ta ustawa, którą proponowaliśmy już prawie 3 tygodnie temu, natychmiast była procedowana, a nie wstrzymywana w konsultacjach, Polacy, w tym rolnicy, którzy wyjeżdżają w pola teraz, zapłaciliby za paliwa na polskich stacjach o około 2 miliardy złotych mniej. Na tyle, na 2 miliardy do dzisiaj, złupił Polaków Tusk przepisując tę krótką ustawę prawie 3 tygodnie – wskazał Przemysław Czarnek.
Zdaniem opozycji, w ten sposób premier chciał załatać dziurę budżetową, która po dwóch pierwszych miesiącach tego roku wyniosła już prawie 50 miliardów złotych i jednocześnie przykryć aferę pedofilską i zoofilską dolnośląskiej Koalicji Obywatelskiej.
TV Trwam News



