
Dr. O. Kida: Prezydent ma prawo wstrzymać się z odebraniem ślubowania od osób wybranych przez Sejm na sędziów TK
Wokół wyboru nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego narasta poważny spór prawny i polityczny. Zdaniem konstytucjonalisty dr. Oskara Kidy sama decyzja Sejmu nie wystarcza, by uznać wybrane osoby za sędziów TK. Kluczową rolę odgrywa jeszcze jeden element procedury – ślubowanie przed Prezydentem RP, bez którego nie można objąć urzędu – mówił gość „Aktualności dnia” w Radiu Maryja.
Dr Oskar Kida podkreślił na antenie Radia Maryja, że procedura objęcia urzędu sędziego Trybunału Konstytucyjnego składa się z kilku etapów. Sam wybór przez Sejm nie kończy całego procesu.
Jak wskazał, dopiero spełnienie wszystkich wymaganych warunków powoduje faktyczne objęcie stanowiska.
– Sędziami staną się dopiero wtedy, kiedy zajdą wszystkie warunki objęcia urzędu. Po pierwsze wybór przez Sejm, po drugie złożenie ślubowania przed prezydentem – i to jest warunek konieczny – a po trzecie stawienie się w Trybunale Konstytucyjnym w celu objęcia czynności. Dopóki te wszystkie trzy czynniki nie zajdą, dopóty te osoby nie objęły urzędu sędziego Trybunału Konstytucyjnego – wyjaśnił gość „Aktualności dnia”.
Ekspert zwrócił też uwagę, że dopóki te elementy nie zostaną spełnione łącznie, osoby wybrane przez Sejm pozostają jedynie kandydatami do objęcia urzędu.
Konstytucjonalista wskazał również na poważne zastrzeżenia dotyczące sposobu przeprowadzenia wyboru sędziów w Sejmie. Jego zdaniem mogło dojść do naruszenia regulaminu izby. Chodzi przede wszystkim o skrócenie terminów zgłaszania kandydatów i tempo procedowania całej sprawy.
– Jeżeli jest tak, że został złamany przepis regulaminu co do terminu zgłaszania kandydatów, to cała procedura jest wadliwa – dodał.
W debacie publicznej pojawiają się również pomysły obejścia ślubowania przed prezydentem, np. poprzez złożenie ślubowania przed notariuszem. Zdaniem konstytucjonalisty takie rozwiązania są sprzeczne z prawem. Podkreślił, że rola głowy państwa nie jest wyłącznie formalna.
– Prezydent jest strażnikiem praworządności tego wyboru. (…) Gdyby ustawodawca chciał, żeby o wszystkim decydował wyłącznie Sejm, w ogóle nie wprowadzano by instytucji ślubowania przed prezydentem – wskazał dr Oskar Kida.
Ekspert zaznaczył także, że w przypadku pojawienia się poważnych wątpliwości prawnych prezydent może wstrzymać się z odebraniem ślubowania do czasu ich wyjaśnienia.
Cała rozmowa z dr. Oskarem Kidą dostępna jest [tutaj].
radiomaryja.pl



