Dr A. Górecki: Edukacja włączająca – piękne hasło, ale kryje się za nim daleko idący zamysł inżynierii społecznej

Jeśli zostanie podpisane rozporządzenie dotyczące nowego sposobu wydawania opinii przez poradnie pedagogiczno-psychologiczne, to do szkół wejdzie ocena funkcjonalna ucznia zawierająca również komponent dotyczący bardzo wrażliwych kwestii związanych z rodziną. To wszystko wpisuje się oczywiście w klimat edukacji włączającej, realizowanej pod hasłem dostępności szkoły dla uczniów ze wszystkimi trudnościami i problemami. Piękne hasło, ale kryje się za nim daleko idący zamysł inżynierii społecznej, czyli przemodelowania społeczeństwa tak, żeby odpowiadało ideologicznym wyobrażeniom rządzących – mówił dr Artur Górecki, b. pełnomocnik ministra edukacji i nauki ds. podstaw programowych i podręczników, b. dyrektor Departamentu Kształcenia Ogólnego i Podstaw Programowych w latach 2020-22023, dyrektor Centrum Edukacyjnego Ordo Iuris, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Ministerstwo Edukacji Narodowej forsuje ideologiczną deformację polskiej oświaty poprzez działania prowadzone pod hasłem edukacji włączającej, oceny funkcjonalnej oraz projektowania uniwersalnego.

– Ideologiczna destrukcja polskiej szkoły trwa dalej pomimo weta prezydenckiego wobec ustawowych zmian. Wiemy, że ministerstwo z premedytacją realizuje najistotniejsze elementy reformy za pomocą rozporządzeń. Za nami siedmiodniowe, kuriozalne konsultacje rozporządzenia dotyczącego nowych podstaw programowych, które miałyby wejść w życie do pierwszej i czwartej klasy szkoły podstawowej od września tego roku, a także zapowiedzi pani minister, że podejmowane są już konkretne prace mające na celu wprowadzenie od września tego roku przedmiotu pod nazwą edukacja zdrowotna jako przedmiotu obligatoryjnego. A przypomnę, że rodzice wyraźnie zgłosili swoje weto wobec takiego pomysłu i sprzeciwili się wypisując swoje dzieci z przedmiotu edukacja zdrowotna – podkreślił dr Artur Górecki.

Dyrektor Centrum Edukacyjnego Ordo Iuris zaznaczył, że jeśli od pierwszego kwietnia zostanie podpisane rozporządzenie dotyczące nowego sposobu wydawania opinii przez poradnie pedagogiczno-psychologiczne, do szkół wejdzie ocena funkcjonalna ucznia zawierająca również komponent dotyczący bardzo wrażliwych kwestii związanych z rodziną, zamożnością rodziny oraz problemami.

– Tego typu dane mogą znaleźć się w systemie stworzonym przez ministerstwo edukacji i stać się na razie przedmiotem obrotu między szkołą a poradnią, ale w przyszłości może być wykorzystane do inwigilacji rodzin w stopniu, którego w tej chwili pewnie nie potrafimy sobie nawet wyobrazić. To wszystko wpisuje się oczywiście w klimat inkluzji, czyli edukacji włączającej, realizowanej pod hasłem dostępności szkoły dla uczniów ze wszystkimi trudnościami i problemami. Piękne hasło, ale kryje się za nim daleko idący zamysł inżynierii społecznej, czyli przemodelowania społeczeństwa tak, żeby odpowiadało ideologicznym wyobrażeniom rządzących i co najwyżej uwzględniało tylko realia rynkowe, żeby przygotować ludzi do pracy w tych zawodach, na które jest zapotrzebowanie w danym momencie. Czyli u podstaw wszystkich destrukcyjnych zmian niszczących człowieka i oderwanych od prawdy o człowieku, stoi paradygmat utylitarny – tłumaczył b. pełnomocnik ministra edukacji i nauki ds. podstaw programowych i podręczników.

Rodzice mają prawo decydować o wychowaniu swoich dzieci, co wynika przede wszystkim z prawa naturalnego, ale gwarantuje to również Konstytucja i inne zapisy prawa oświatowego mówiące, że to rodzice są tymi, którzy mają prawo do wychowania dzieci zgodnie z własnym światopoglądem, a także przekonaniami religijnymi – wskazał gość Radia Maryja.

– Wszystkie działania nazywane konsultacjami społecznymi są tylko czystą fikcją. Większość rodziców i znaczna część środowisk eksperckich oraz środowiska nauczycielskiego z wielkim niepokojem patrzy na wszystkie zmiany, od tych godzących w lekcje religii, ograniczenia dotyczące prac domowych, redukcję treści podstaw programowych, od próby przekształcenia szkoły w ośrodki pomocy pedagogiczno-psychologicznej, a nie miejsca formacji intelektualnej i wspierania rodzin w wychowaniu. Widząc to wszystko, to rzeczywiście trudno jest tutaj mówić o jakiejkolwiek trosce Ministerstwa Edukacji Narodowej o zdanie i opinię rodziców, czyli tych, którzy są pierwszymi wychowawcami swoich dzieci – akcentował dr Artur Górecki.

Ponad 80 proc. dzieci w skali całego kraju nie uczestniczy w przedmiocie edukacja zdrowotna. Trudno o bardziej jednoznaczny sygnał, że większość rodziców nie akceptuje takiej formy edukowania ich dzieci – dodał dyrektor Centrum Edukacyjnego Ordo Iuris.

Całość audycji „Aktualności dnia” z udziałem dr Artura Góreckiego dostępna [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj