fot. PAP/Paweł Supernak

Pos. J. Krajewski: To Koalicja Obywatelska bierze pełną odpowiedzialność za środowisko postkomunistyczne, które chowa się za W. Czarzastym

Kogo lub czego boi się Włodzimierz Czarzasty, że nie wypełnił tej ankiety? Bo to jest rzecz naprawdę skandaliczna. Donald Tusk jako osoba, która sprawuje nadzór nad służbami specjalnymi, powinna zażądać od Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego jednoznacznych informacji, jaka to jest skala powiązań. To Koalicja Obywatelska przegłosowała byłego działacza komunistycznego Włodzimierza Czarzastego na drugą osobę w państwie i dzisiaj bierze pełną odpowiedzialność polityczną za tę osobę i właśnie za środowisko postkomunistyczne, które chowa się za Włodzimierzem Czarzastym – zauważył Jarosław Krajewski, poseł Prawa i Sprawiedliwości, we wtorkowym wydaniu „Polskiego punktu widzenia” na antenie TV Trwam.

We wtorek były premier Mateusz Morawiecki, poseł Prawa i Sprawiedliwości, ponowił odrzucony przez prezydium Sejmu wniosek o zwołanie dodatkowego posiedzenia w trybie tajnym w sprawie wschodnich kontaktów towarzysko-biznesowych Włodzimierza Czarzastego. Marszałek Sejmu nadal nie wypełnił ankiety bezpieczeństwa i nie wyjaśnił dostatecznie swoich rosyjskich powiązań.

– Znamy arytmetykę sejmową – to jest tylko jedna strona medalu. Druga strona medalu, która według mnie jest tutaj istotniejsza, to kwestia wyjaśnienia niebezpiecznych związków marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego ze środowiskiem i z osobami, które miały współpracować w przeszłości z Kremlem. To jest – z mojego punktu widzenia – bardzo poważne, kluczowe dla bezpieczeństwa narodowego. W momencie, kiedy „koalicja 13 grudnia” umywa ręce i tak naprawdę zakłada, że jak schowa głowę w piasek, to sprawy nie będzie, to bardzo się myli. Dlatego, że sprawa tych związków Włodzimierza Czarzastego będzie z pewnością co chwilę pojawiała się w przestrzeni publicznej. Mówię to szczególnie jako poseł, który przez osiem lat pracował w sejmowej Komisji do Spraw Służb Specjalnych i mam wiedzę na temat tego, jak wyglądają również kulisy pracy najtajniejszej komisji w polskim Sejmie – zwracał uwagę Jarosław Krajewski.

Włodzimierz Czarzasty nie chce wyjaśnić przede wszystkim swoich kontaktów ze Swietłaną Czestnych, rosyjską bizneswoman, która – jak podały media – jest powiązana z ludźmi Władimira Putina. Marszałek Sejmu jako właściciel wydawnictwa miał prowadzić z nią interesy i wydawać jej książki.

– Powiązania środowiskowe tej osoby powinny skłonić polskie służby specjalne do tego, żeby zweryfikować informacje, czy osoba Włodzimierza Czarzastego daje rękojmię do zachowania informacji, które mogą wyrządzić – jeżeli zostałyby przekazane obcym służbom specjalnym – ogromną szkodę dla Rzeczypospolitej. (…) Kogo lub czego boi się Włodzimierz Czarzasty, że nie wypełnił tej ankiety? Bo to jest rzecz naprawdę skandaliczna. (…) Ze strony koalicji rządowej słyszymy, że to była relacja czysto biznesowa, a Włodzimierz Czarzasty rozmawiał z tą kobietą raz. Ponieważ wypełniałem ankietę bezpieczeństwa, to wiem, jakie są tam pytania. (…) Między innymi jest tam pytanie o to, z jakimi obcokrajowcami mamy lub mieliśmy kontakt w przeszłości. (…) Ta sprawa po prostu, według mnie, jest pokazaniem, w jakim stanie jest dzisiaj polskie państwo. Donald Tusk jako osoba, która sprawuje nadzór nad służbami specjalnymi, powinna zażądać od Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego jednoznacznych informacji, jaka to jest skala powiązań – przekonywał poseł PiS.

Sprawa dotycząca rosyjskich powiązań Włodzimierza Czarzastego została omówiona na środowym posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego zwołanym przez prezydenta Karola Nawrockiego.

– To dobrze, że prezydent Karol Nawrocki, oprócz tematu Rady Pokoju, oprócz tematów, które bezpośrednio muszą być wynikiem pewnego konsensusu politycznego, również podniósł temat naprawdę bardzo niepokojących związków drugiej osoby w państwie. (…) Marszałek Czarzasty ucieka, tak naprawdę ucieka i chowa głowę w piasek. To nie jest droga do budowy silnego, sprawnego państwa. Ja po to szedłem do polityki, żeby razem z innymi osobami, przy wsparciu Polaków, zbudować właśnie silne, niepodległe państwo, a mam poczucie, że osoby i powiązania postkomunistyczne właśnie ograniczają nasze aspiracje, nasze możliwości rozwoju. (…) To Koalicja Obywatelska przegłosowała byłego działacza komunistycznego Włodzimierza Czarzastego na drugą osobę w państwie i dzisiaj bierze pełną odpowiedzialność polityczną za tę osobę i właśnie za środowisko postkomunistyczne, które chowa się za Włodzimierzem Czarzastym – podkreślał gość programu.

Jarosław Krajewski zaznaczył, że Włodzimierz Czarzasty pracował w Komisji do Spraw Służb Specjalnych, która jest kluczowym i stałym organem kontrolnym Sejmu nad służbami specjalnymi. Ze względu na brak wypełnionej ankiety bezpieczeństwa marszałek miał opuszczać posiedzenia komisji, gdy poruszano tematy objęte najwyższą klauzulą tajności.

– Komisja do Spraw Służb Specjalnych w Sejmie jest jedynym organem cywilnego nadzoru ze strony Sejmu nad pięcioma służbami specjalnymi. Nie da się pracować w tej komisji bez dostępu do dokumentów ściśle tajnych. (…) Jak pracować nad budżetami służb specjalnych, jeżeli nie ma się dostępu do właśnie części budżetowych? To jest po prostu albo fikcja, albo celowy sabotaż, czyli tak naprawdę ograniczanie środków dla polskich służb specjalnych. (…) Alarmowałem, że na polskie służby specjalne w budżecie państwa na rok 2026 brakuje dla ABW i dla AW 255 milionów złotych, czyli nasze służby specjalne, kontrwywiadowcze i wywiadowcze, nie mają środków, żeby wykonywać swoje obowiązki ustawowe – akcentował polityk.

radiomaryja.pl

drukuj