Kontrowersje wokół marszałka W. Czarzastego
Marszałek Sejmu nadal nie wypełnił ankiety bezpieczeństwa i nie wyjaśnił dostatecznie swoich rosyjskich powiązań. Prawo i Sprawiedliwość domaga się w tej sprawie tajnego posiedzenia Sejmu, na co nie godzi się koalicja rządząca.
Niecodzienny początek miała konferencja prasowa marszałka Sejmu, którą zwyczajowo zwołuje przed inauguracją kolejnych posiedzeń. Grupa posłów Prawa i Sprawiedliwości próbowała wręczyć Włodzimierzowi Czarzastemu ankietę bezpieczeństwa, której marszałek jak dotąd nie wypełnił.
– Chodzi o Pana relacje z różnego rodzaju szemranymi osobami, powiązania biznesowe, z których się Pan nie wytłumaczył, nigdy nie został Pan sprawdzony – mówił poseł Rafał Bochenek z PiS, konfrontując się na korytarzu sejmowym z marszałkiem Sejmu.
Włodzimierz Czarzasty konsekwentnie odmawia poddania sprawdzeniu przez służby specjalne swojej przeszłości. Chodzi głównie o jego kontakty z rosyjską bizneswoman Swietłaną Czestnych, która – jak podają media – jest powiązana z ludźmi Władimira Putina. Włodzimierz Czarzasty jako właściciel wydawnictwa miał prowadzić z nią interesy i wydawać jej książki. Marszałek Sejmu, pytany przez dziennikarzy o ankietę bezpieczeństwa i jego przeszłość, twierdzi, że w jego kontaktach nie ma nic niestosownego.
– Służby specjalne nie mają w tym zakresie żadnych zastrzeżeń i bezwzględnie realizują przepisy obowiązujące w tym zakresie – stwierdził Włodzimierz Czarzasty.
Zastrzeżenia jednak są – i to poważne. Dlatego opozycja domagała się utajnienia posiedzenia Sejmu i wyjaśnień od marszałka. Zdominowany przez koalicję rządową Konwent Seniorów w poniedziałek wieczorem odrzucił propozycję Prawa i Sprawiedliwości. Za utajnieniem obrad był tylko wicemarszałek Sejmu z Konfederacji, Krzysztof Bosak. Na początku posiedzenia Sejmu wniosek o utajnienie posiedzenia ponownie zgłosił były premier, Mateusz Morawiecki.
– Na czele Sejmu stoi człowiek, który do bezpośrednio powiązanego ze sobą biznesu wpuszcza moskiewski kapitał. Człowiek, który nie chciał wypełnić przez wiele miesięcy ankiety bezpieczeństwa – zwrócił uwagę Mateusz Morawiecki.
Marszałka Czarzastego wspiera koalicja rządząca, premier Tusk i minister koordynator służb specjalnych, Tomasz Siemoniak.
– Służby specjalne, przede wszystkim Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, nie wnosiły w tym zakresie żadnych zastrzeżeń i bezwzględnie realizują przepisy obowiązujące w tym zakresie – zaznaczył minister koordynator służb specjalnych.
Marszałek Sejmu z mocy prawa ma dostęp do tajemnic państwowych, ale jeśli są wątpliwości co do jego przeszłości, to sprawę powinny prześwietlić służby. Jednak ABW nie zrealizowała tego zadania, bo nie otrzymała ankiety bezpieczeństwa. Marszałek, wypełniając taką ankietę, nie uzyskałby dostępu do tajnych informacji – zauważył prof. Mieczysław Ryba.
– Pewne rzeczy, jak się powszechnie twierdzi, są przynajmniej niejasne, gdy bierzemy pod uwagę jego aktywność – stwierdził prof. Mieczysław Ryba.
Włodzimierz Czarzasty nie wyjaśnił, dlaczego nie wypełnił tego dokumentu, za to atakuje prezydenta Karola Nawrockiego. Marszałkowi nie spodobało się włączenie jego kontaktów z Rosjanką do agendy środowej Rady Bezpieczeństwa Narodowego.
– Chcę zadać panu prezydentowi Nawrockiemu następujące pytania (…) dotyczące kontaktów prezydenta Nawrockiego ze środowiskiem pseudokibiców i przestępczego półświatka – powiedział Włodzimierz Czarzasty.
Marszałek Sejmu i Lewica nie tylko bezpardonowo atakują prezydenta Karola Nawrockiego, ale także pamięć o Żołnierzach Wyklętych. Ugrupowanie Włodzimierza Czarzastego zgłosiło projekt ustawy o odszkodowaniach dla rodzin „ofiar” podziemia antykomunistycznego, czyli współpracownikom Sowietów albo grupom sprzyjającym instalowanej przez nich w Polsce władzy. Poseł Sebastian Łukaszewicz z PiS ocenił, że to brutalny atak na polskich bohaterów.
– To pokazuje, jak marszałek Czarzasty bardzo broni komunistów, jak bardzo broni środowiska, które jest mu najbardziej bliskie, które Polskę okupowało – mówił polityk PiS.
Lewica w ataku na Żołnierzy Wyklętych wykorzystuje skomplikowaną sprawę działań odwetowych oddziału Romualda Rajsa „Burego” na sprzyjających Sowietom Białorusinach z okolic Bielska Podlaskiego. We wtorek w Sejmie odbyło się pierwsze czytanie projektu Lewicy.
TV Trwam News




