Polacy na Litwie protestują przeciwko przekształcaniu polskich szkół w rejonie trockim

Polacy na Litwie protestują przeciwko dyskryminacji placówek oświatowych z polskim językiem nauczania w rejonie trockim. Jest to reakcja na decyzję władz tego rejonu o przekształceniu dwóch szkół polskich w filie i dołączeniu ich do innych placówek.

Chodzi o Szkołę Podstawową w Starych Trokach, która w tym roku szkolnym utraciła status samodzielnej placówki i została dołączona do Gimnazjum w Trokach. Z kolei od 1 września 2026 roku Gimnazjum w Połukniu stanie się filią Gimnazjum w Landwarowie.

Renata Cytacka, działaczka mniejszości polskiej na Litwie, wskazała, że władze rejonu trockiego nie respektują praw mieszkających tam Polaków.

– Wiemy, że w Starych Trokach i w Połukniu mieszka wielka społeczność Polaków. Zapotrzebowania na szkołę istnieją. Jeżeli chodzi o odpowiednie regulacje po stronie Polski, na przykład w Płońsku, to wiemy, że jest 60 uczniów i gimnazjum istnieje – jest dopuszczalne. Natomiast na Litwie takiej możliwości nie mamy. Nam jako Polakom na Litwie zależy na szkole, bo jeżeli chodzi o wniesienie statusu szkoły i przyłączenie jako jednostki do innej szkoły, która jest oddalona o kilkadziesiąt – tu 35 – kilometrów, to wiemy z praktyki, że takie szkoły z biegiem lat i w bardzo szybkim tempie przestają istnieć – zwracała uwagę Renata Cytacka.

Na Litwie jest obecnie około 65 szkół z polskim językiem nauczania, wraz z filiami, w których uczy się ponad 11 tysięcy uczniów. Placówki te działają w ramach litewskiego systemu oświaty, oferując kształcenie w języku polskim.

Polska mniejszość na Litwie jest najliczniejsza. Stanowi 6,52 procenta ogółu mieszkańców. W rejonie trockim jest to 30 procent.

RIRM

drukuj