fot. pixabay.com

Cięcia w służbie zdrowia

Rząd chce ograniczać świadczenia szpitalne i ciąć listę leków refundowanych, aby ratować finanse Narodowego Funduszu Zdrowia. Prawo i Sprawiedliwość alarmuje, że to plany zagrażające zdrowiu, a nawet życiu Polaków.

W tym roku w Narodowym Funduszu Zdrowia zabraknie około dziesięciu mld zł. W przyszłym roku – już dwudziestu trzech mld zł. Szpitale od dawna nie otrzymują należnej zapłaty za realizowane zabiegi. Sytuacje jest trudna – zauważa zastępca dyrektora ds. finansów i administracji Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego we Wrocławiu, Mariola Dwornikowska-Dąbrowska.

– W szpitalu przyjmujemy najbardziej pilne przypadki. Pacjenci znajdują u nas zabezpieczenie – wskazała.

Resorty finansów i zdrowia obiecywały, że środki się znajdą. Jak się okazuje, minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda skierowała do ministra finansów plan, który zmniejszy przyszłoroczną lukę w NFZ o ponad 10 mld zł. Ale za pomocą cięć i limitów – alarmuje były wiceminister zdrowia Janusz Cieszyński.

– Limity, które oznaczają, że pacjenci po prostu nie będą leczeni. Będą limity na zaćmę, będą limity na wizyty u specjalistów i będą limity na badanie obrazowe, na tomografię i na rezonans. Coś, co za rządów PiS zostało uwolnione – powiedział polityk.

Limity na zabiegi medyczne uderzą w pacjentów – ostrzega prezes Stowarzyszenia Pacjentów Rzeczpospolitej Polskiej w Gdańsku, Sławomir Łabsz.

– Operacja zaćmy to fantastyczna sprawa. Wielu ludzi jest szczęśliwych i jeżeli dowie się teraz, że znowu będą musieli czekać w kolejkach 2-3 lata, to będzie katastrofa – zaznaczył.

Ministerialny plan zakłada ograniczenie wydatków na bezpłatne leki dla dzieci i seniorów. W szpitalach nie będzie już programu „Zdrowy posiłek”. Rządzący znów oszukali Polaków – zwrócił uwagę prezes PiS Jarosław Kaczyński.

– Pamiętacie, jak kłamali: „Nic, co dane, nie zostanie odebrane”? Teraz, w biały dzień, okradają pacjentów! Z pieniędzy przeznaczonych na leczenie zabierają w przyszłym roku ponad 10 mld zł” – podkreślił prezes PiS.

Rzecznik rządu Adam Szłapka zauważa, że w sprawie planu ostateczne decyzje nie zapadły. Zapewnia, że Polacy są bezpieczni. Do NFZ trafią dodatkowe środki z obligacji rządowych i z Ministerstwa Zdrowia. W sumie 1 mld 300 mln zł.

– Szczególnie na te najpilniejsze dotyczące życia pacjentów, czy w kwestii procedur onkologicznych – na pewno pieniędzy nie zabraknie – zapewnił.

Resort zdrowia chce wpłynąć na pensje lekarzy. Proponuje, aby opóźnić waloryzację najniższych wynagrodzeń medyków o pół roku. Chce też powiązać waloryzację pensji ze wskaźnikiem wzrostu wynagrodzeń w budżetówce.

– Przy takim szybkim wzroście pensji lekarzy nie są w stanie utrzymać swoich szpitali. I myślę, że tym powinniśmy się głównie zająć – mówił Jacek Karnowski, wiceminister funduszy i polityki regionalnej.

W Warszawie odbyło się kolejne spotkanie trójstronnego zespołu w sprawie pensji w służbie zdrowia. Przełomu nie było – poinformowała po spotkaniu wiceminister zdrowia Katarzyna Kęcka.

– Nie udało nam się osiągnąć konsensusu, jeśli chodzi o ustawę o najniższym wynagrodzeniu (…). Kontrakty były wspomniane, natomiast tak naprawdę kontrakty to jest też coś, co stanie na następnym zespole trójstronnym – powiedziała wiceminister zdrowia.

Związkowcy są zawiedzeni.

– Nie otrzymaliśmy żadnej propozycji ze strony rządowej dotyczącej jakichkolwiek zmian – wskazała Maria Ochman, przewodnicząca Rady Krajowego Sekretariatu Ochrony Zdrowia NSZZ „Solidarność”.

W czwartek rząd organizuje szczyt medyczny, na którym kilka ministerstw przedstawi pomysły na reformę i rozwój systemu ochrony zdrowia. To odpowiedź na inicjatywę prezydenta Karola Nawrockiego, który w piątek organizuje swój szczyt medyczny. Prezydent zaprosił organizacje zrzeszające środowiska medyczne, ekspertów i minister zdrowia.

 

TV Trwam News

drukuj