Ideologiczna decyzja Europejskiego Trybunałału Praw Człowieka ws. życia nienarodzonych dzieci

Europejski Trybunał Praw Człowieka uznał, że Polska naruszyła Konwencję Praw Człowieka – a konkretnie – prawo do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego. Sprawa dotyczy ochrony życia nienarodzonych dzieci.

Skargę przeciwko Polsce skierowała do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka mieszkanka Krakowa. Była w piętnastym tygodniu ciąży, gdy Polski Trybunał Konstytucyjny orzekł, że zabijanie nienarodzonych dzieci ze względu na choroby genetyczne jest niezgodne z prawem. Po dwóch tygodniach od wyroku kobieta wyjechała do Holandii, by tam dokonać tzw. aborcji. ETPCz uznał, że Polska naruszyła art. 8 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, który dotyczy poszanowania życia prywatnego i rodzinnego.

Radca Prawny, Katarzyna Gęsiak z Instytutu Ordo Iuris, zwróciła jednak uwagę, że Trybunał nie zakwestionował samych przepisów dotyczących ochrony życia nienarodzonych dzieci.

– W tym konkretnym wyroku Trybunał akurat odniósł się po raz kolejny do kwestii obsadzenia stanowisk sędziowskich w Trybunale Konstytucyjnym – wskazała mec. Katarzyna Gęsiak.

Orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego ws. ochrony życia nienarodzonych dzieci zostało opublikowane dopiero po trzech miesiącach. To tu ETPCz dopatrzył się największego uchybienia – zaznaczyła mec. Katarzyna Gęsiak.

– Strona skarżąca argumentowała, że ten trzymiesięczny okres niepewności, który zaistniał po wydaniu wyroku i przed jego publikacją, doprowadził do sytuacji, że kobieta udała się do Holandii, gdzie wykonała na własną rękę tzw. aborcję – podkreśliła mec. Katarzyna Gęsiak.

Orzeczenie ETPCz ma swój konkretny cel – wskazała Magdalena Guziak-Nowak z Polskiego Stowarzyszenia Obrońców Życia Człowieka.

– Dla mnie ta sytuacja wpisuje się w taki międzynarodowy lobbing polityczno-prawny, który już od dawna obserwujemy, którego celem jest oczywiście promowanie tych tzw. nowych praw człowieka, w tym prawa do aborcji – oceniła Magdalena Guziak-Nowak.

Próbują to wykorzystać środowiska proaborcyjne i lewicowe. Poseł Prawa i Sprawiedliwości, Michał Woś, przypomniał, że to Konstytucja jest najwyższym prawem w Polsce, a nie orzeczenia zagranicznych trybunałów.

– Żaden wyrok trybunałów międzynarodowych – czy to ETPCz, czy TSUE – nie ma skutków takich, żeby był bezpośrednio wprowadzany. On rodzi pewne zobowiązania co do ewentualnej, potencjalnej zmiany – wyjaśnił Michał Woś.

Dotychczas politycy koalicji rządowej uznawali prymat prawa europejskiego nad polską Konstytucją.

TV Trwam News

drukuj