fot. pixabay.com

[TYLKO U NAS] Dr A. Dąbrowski o tzw. raporcie Maticia: Dramatem jest to, że dla jego autora największym wrogiem jest dziecko poczęte w łonie matki

Zapis o prawie do zabijania uwzględniony w tzw. raporcie Maticia to myśl marksistowska. Marksista nie umie żyć bez wroga. Dlatego dramatem jest to, że dla autora raportu największym wrogiem jest dziecko poczęte w łonie matki (…). Taka rezolucja stoi w opozycji wobec podstawowych aktów prawnych Unii Europejskiej, która uznaje embrion za człowieka – powiedział dr Artur Dąbrowski, prezes Akcji Katolickiej archidiecezji częstochowskiej, podczas programu „Rozmowy niedokończone” w TV Trwam.

24 czerwca br. Parlament Europejski zagłosował nad tzw. raportem Maticia. Głównym celem dokumentu jest wywieranie presji na wszystkie kraje członkowskie Unii Europejskiej, aby uznały tzw. aborcję za prawo człowieka. Autorem raportu jest chorwacki socjalista, europoseł Predrag Matić.

– Jest to bardzo smutne, ale wyraźnie pokazuje nam, z jakiego kręgu wywodzą się te wszystkie elementy, które Ojciec Święty Jan Paweł II nazywał cywilizacją śmierci. Lewicowa narracja przeredagowuje niektóre treści, mówi o tym, że zabijanie ma być prawem człowieka (…). Jest to jawna ingerencja Unii w porządek prawny obowiązujący w krajach członkowskich – ocenił prezes Akcji Katolickiej archidiecezji częstochowskiej.

Unia Europejska od pewnego czasu mocno „skręciła na lewo”. Środowiska konserwatywne coraz częściej proponowane przez UE prawa i dyrektywy nazywają rewolucją neomarksistowską.

– Parlament Europejski chce narzucić państwom członkowskim dyktaturę proletariatu w postaci wojny kulturowej. Socjaliści są świadomi tego, że religia ma ogromne znaczenie dla kultury, stąd wytoczenie dział przeciwko jedynej instytucji, która chce być rzecznikiem dzieci nienarodzonych i ludzi wierzących – wyjaśnił dr Artur Dąbrowski.

Jest to niezrozumiałe zjawisko, ponieważ Unia Europejska powstała w oparciu o fundamenty i wartości chrześcijańskie. Dziś obserwujemy jednak, że kierujący unijnymi instytucjami odchodzą od tych fundamentów.

– Możemy podpisać tysiące traktatów, ale Europa – o czym mówił św. Jan Paweł II – ma być wspólnotą Ducha, czyli ma mieć duchowe wartości. Widzimy, że podłoże i fundament Unii był prawidłowy. Założyciele UE pokazali, na jakich wartościach chcą budować Unię Europejską. Jednak […] zredefiniowano niektóre  pojęcia i nadano im nową treść. Jesteśmy świadkami niszczenia cywilizacji pod płaszczem tolerancji. Jest to jednak tolerancja rozumiana nie tak szeroko, o której uczył św. Jan Paweł II, ale tolerancja represywna, która nie akceptuje tego, co ma katolickie podłoże – wskazał gość program.

Dziś coraz intensywniej prowadzi się walkę z Kościołem poprzez nakierowanie na niego wszystkich złych emocji związanych z bieżącymi wydarzeniami. Przykładem są działania środowisk liberalno-lewicowych, które winą za wprowadzone obostrzenia, w związku z pandemią, obarczały Kościół i duchowieństwo.

– Mamy do czynienia z umodelowaniem emocji w dobie zamknięcia ludzi w domach na Kościół, który tak naprawdę nie jest odpowiedzialny za ustalanie porządku prawnego w państwie. Wmawia się ludziom, że to księża biskupi, Radio Maryja i TV Trwam są ogniwem, które rządzi Polską i narzuca dyktaturę. Warto jednak zwrócić uwagę, że żyjemy w społeczeństwie, które jest zrodzone z wartości chrześcijańskich – podkreślił prezes Akcji Katolickiej archidiecezji częstochowskiej.

Europoseł Predrag Matić w swoim dokumencie uznał, że należy uznać jako powszechne prawo człowieka prawo do tzw. aborcji, czyli mordowania dzieci nienarodzonych.

– Zapis o prawie do zabijania uwzględniony w tzw. raporcie Maticia to myśl marksistowska. Marksista nie umie żyć bez wroga. Dlatego dramatem jest to, że dla autora raportu największym wrogiem jest dziecko poczęte w łonie matki (…). Taka rezolucja stoi w opozycji wobec podstawowych aktów prawnych Unii Europejskiej, która uznaje embrion za człowieka – ocenił dr Artur Dąbrowski.

Pomimo wielu starań środowisk konserwatywnych, rezolucja została przegłosowana przez Parlament Europejski. Obecnie nie jest to obowiązujące prawo, jednak obserwując działania unijnych instytucji, istnieje obawa, że będą one stosować szantaże ekonomiczne wobec krajów, które nie wprowadzą w życie zapisów tzw. raportu Maticia.

– Najgorsze jest to, że racjonalne argumenty nie są w stanie przekonać kogoś, że tkwi w błędzie. Pomysł federalizacji Unii jest koncepcją nadrzędną. Dlatego obawiam się, że ta rezolucja powstała w celu niewypłacenia funduszy na rzecz ratowania gospodarek krajów członkowskich po pandemii koronawirusa – poinformował gość „Rozmów niedokończonych”.

Wiele kontrowersji wzbudziło wprowadzenie nowego prawa w Niemczech, które zakazuje od 2022 roku zabijania embrionów kur od siódmego dnia od poczęcia, ponieważ stają się one wrażliwe na ból. Jest to szokujący zapis, który pokazuje, że w obecnym świecie bardziej chroni się życie zwierząt niż ludzi.

– Ojciec Święty mówił o kolonializmie, który nakłada się na ludzi. Obecnie w tym kolonializmie okazuje się, że w hierarchii zwierzęta mają stać wyżej niż człowiek. Jeżeli uznajemy, że embrion kury jest chroniony, a człowiek nie, to mamy do czynienia z wojną, gdzie bez względu na racje prawodawstwo odbiera prawo człowiekowi i daje je bytom niższym. Jest to żenujące podejście do człowieka (…). Należy szanować wszelkie stworzenie Boga, ale to człowiek jest koroną tego stworzenia – powiedział prezes Akcji Katolickiej archidiecezji częstochowskiej.

Europejskie Forum Parlamentarne na Rzecz Praw Seksualnych i Reprodukcyjnych (EPF) domaga się potępienia przez Unię Europejską osób i instytucji, które wyrażają zdecydowany sprzeciw wobec założeń rewolucji seksualnej. Na przygotowywanej przez nich liście znalazły się m.in.: Watykan, organizacje Kościoła katolickiego, a także o. dr Tadeusz Rydzyk CSsR, założyciel i dyrektor Radia Maryja.

– Wymieniono tutaj instytucję i osoby, które mają realny wpływ na życie i swoje działanie opierają na Ewangelii. Obecnie w społeczeństwie demokratycznym próbuje się zamykać usta pewnym środowiskom i zabraniać wyrażania swojego zdania. Jest to tolerancja represywna, czyli taka, która nie toleruje wszystkiego, co jest prawicowe, katolickie i narodowe – wyjaśnił dr Artur Dąbrowski.

W ostatnim czasie środowiska lewicowo-liberalne uderzają również w model rodziny oraz dzieci, którym na różne sposoby stara się przekazywać ideologie gender. Jedną z metod jest wprowadzanie – bez zgody rodziców – treści w szkołach oraz prowadzenie szkoleń dotyczących płci i seksualności.

– My jako rodzice jesteśmy dysponentami naszych dzieci, oczywiście nie tyranami, którzy się nad nimi znęcają, jak mówią lewicowi działacze.  Doszliśmy do momentu, gdzie nie wystarczy już modlitwa. Musimy się zmobilizować i zacząć działać. To nie jest walka tylko o cywilizację, ale walka o zbawienie dusz naszych oraz naszych dzieci. Wiara bez uczynków jest martwa, a mamy wiele przykładów tego, jak należy działać– podkreślił gość programu.

radiomaryja.pl

drukuj