Dlaczego rząd D. Tuska nie odzyskał działki pod CPK? Politycy PiS zarzucili szefowi KOWR bierność w sprawie
Rząd Donalda Tusk mógł już dawno odzyskać działkę w okolicach Centralnego Portu Komunikacyjnego, której sprzedaż pod koniec rządów Zjednoczonej Prawicy wzbudziła duże kontrowersje. Tak stwierdzili politycy Prawa i Sprawiedliwości. Przedstawiciele opozycji zapytali też, z czego wynikała bierność w tej sprawie m.in. szefa Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa, którym jest czynny poseł Polskiego Stronnictwa Ludowego.
Zgodę na sprzedaż działki w okolicach CPK wydało Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi zarządzane przez Roberta Telusa. On i jego ówczesny zastępca, Rafał Romanowski, a także były szef KOWR, Waldemar Humięcki, zostali zawieszeni w prawach członka PiS. Partia chce sama wyjaśnić sprawę, a premier Donald Tusk wykorzystał ją do ataku na swoich głównych przeciwników politycznych.
– Dzisiaj wszyscy w Polsce odczytują ten skrót jako: „cały PiS kradnie”. CPK znaczy dokładnie to – powiedział premier Donald Tusk.
Kolejne fakty ujawnione przez media obciążają jednak obecną koalicję rządową. Kilka dni po sprzedaży działki w grudniu 2023 r. ówczesny pełnomocnik rządu ds. CPK z nadania PiS, Marcin Horała, skierował pismo do Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa.
KOWR nie odpowiadał na nie przez kolejne miesiące – przyznał obecny pełnomocnik ds. CPK, Maciej Lasek.
– Na to pismo po wielu monitach otrzymaliśmy oficjalną odpowiedź 5 kwietnia 2024 roku – poinformował Maciej Lasek.
Obecny prezes spółki CPK, Filip Czernicki, dowiedział się o problemach z działką już na początku 2024 roku, gdy obejmował stanowisko.
– Miałem okazję zapoznać się z tą informacją w krótkich tygodniach po objęciu funkcji pełniącego obowiązki prezesa – oświadczył prezes Filip Czernicki.
A zatem Smolarz z KOWR do natychmiastowej dymisji za wprowadzanie w błąd. To afera Tuska, nie nasza. #TakDlaCPK https://t.co/aWBVdpWUso pic.twitter.com/VM30Y88l1e
— Przemysław Czarnek (@CzarnekP) October 29, 2025
Temat działki zakupionej przez właściciela Dawtony, który wspierał finansowo kampanię Platformy Obywatelskiej i Rafała Trzaskowskiego, nie znalazł się jednak w audytach dotyczących CPK. Po sprzedaży działki spółka CPK przez kolejne miesiące ponaglała KOWR, aby podjął próbę odzyskania nieruchomości. Na oficjalne pisma przez pół roku nie odpowiadał dyrektor KOWR, poseł Henryk Smolarz z Polskiego Stronnictwa Ludowego.
– Odpowiedź była opóźniona, dlatego że cały czas czyniliśmy starania kontaktu z właścicielem. Nic nowego w sprawie się nie pojawiało – tłumaczył swoją bierność w sprawie poseł Henryk Smolarz.
Na spotkania ws. działki z jej nowym właścicielem wysyłano zwykłych urzędników. Wyjaśnień ws. bierności szefa KOWR zażądali politycy PiS.
– Będziemy ustalali pełną korespondencję pomiędzy KOWR-em, Ministerstwem Rolnictwa i Rozwoju Wsi, pełnomocnikiem do spraw CPK oraz samą spółką CPK – poinformował poseł Janusz Kowalski z PiS.
Po ujawnieniu kontrowersyjnej transakcji KOWR przekonywał, że odzyskanie działki jest niemożliwe. Inną opinię przedstawili posłowie PiS, którzy dotarli do aktu notarialnego dotyczącego sprzedaży nieruchomości.
– Dosyć szybkie przestudiowanie umowy jasno wskazuje, że interes Skarbu Państwa jest zabezpieczony i w zasadzie od ręki można działkę odzyskać – wskazał poseł Krzysztof Ciecióra z PiS.
Mamy akt notarialny ws działki pod CPK. Państwo Polskie może w każdej chwili zakupić fragment potrzebnej działki‼️ w cenie z 2023 r, więc nie ma mowy o 400 mln wartości tej działki ‼️ Dlaczego tego nie robili? Właściciel działki finansował kampanie wyborcze PO. Czekali aż sprawa… pic.twitter.com/XF2nyDAGTW
— Krzysztof Ciecióra (@k_cieciora) October 29, 2025
Dyrektor KOWR dopiero po medialnej burzy podjął decyzję o wystąpieniu do właściciela działki o jej zwrot.
– Mamy uprawnienie zawarte w akcie notarialnym na warunkach umownych. Być może będzie to proces szybki, być może będzie prowadzony również przez sąd. Ale mam nadzieję, że zostanie ten temat załatwiony polubownie – powiedział poseł Henryk Smolarz.
Szefa KOWR w obronę wziął szef ludowców, wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz.
– Wiem, że dzisiaj nasi oponenci będą próbowali opowiadać inne rzeczy, ale to oni wymyślili cały ten proceder i to oni za niego odpowiadają – przekonywał minister obrony narodowej, Władysław Kosiniak-Kamysz.
Przez blisko dwa lata rządzący nie wykorzystywali istniejących możliwości prawnych zapisanych w akcie notarialnym, aby odzyskać działkę.
– Dlaczego Henryk Smolarz czy KOWR wprowadził opinię publiczną w błąd, informując, że nie ma w umowie zapisu o możliwości odkupienia tej działki? Dwukrotnie zostali łapani na kłamstwie – powiedział poseł Jan Kanthak z PiS.
Zawiadomienie w sprawie kontrowersyjnej sprzedaży działki trafiło do prokuratury dopiero pod koniec lipca. Śledztwo wszczęto w ubiegłym tygodniu.
TV Trwam News



