fot. PAP/ Adam Warżawa

Prezydent Karol Nawrocki broni jakości polskiego prawa. „Koalicja 13 grudnia” woli konfrontację zamiast dialogu

Czy rząd zacznie konsultować ustawy z prezydentem? Karol Nawrocki argumentuje swoje weta błędami w ustawach i zaprasza do rozmów na etapie prac nad projektami. Rządzący odpowiadają, że prezydentowi pomyliły się role.

Koalicja rządowa nie przebiera w słowach pod adresem prezydenta Karola Nawrockiego.

– Powoli staje się pan destruktorem polskiego prawa – mówił Włodzimierz Czarzasty, marszałek Sejmu, postkomunista.

Od początku kadencji prezydent Karol Nawrocki podpisał ponad 150 ustaw, a 27 zawetował. W połowie lutego prezydent nie podpisał – przysłanej mu na biurko drugi raz takiej samej – ustawy o rynku kryptowalut.

– Złe prawo przegłosowane nawet sto razy ciągle pozostaje złym prawem – powiedział prezydent Karol Nawrocki.

Rządzący nie odpowiedzieli na żadne wątpliwości prezydenta Karola Nawrockiego i stoją przy swoim.

– Ten rynek wymaga nadzoru – przekonywał Andrzej Domański, minister finansów i gospodarki.

Ostatnie dwie odmowy podpisy dotyczyły ustawy o Krajowej Rady Sądownictwa i dopłat dla rolników.

– Państwo musi być przewidywalne, prawo musi być stabilne, a obywatel musi być bezpieczny. Wszystkie podjęte decyzje są po to, by chronić fundament Rzeczypospolitej, zaufanie obywatela do państwa – oznajmił Prezydent RP.

Władza nazywa prezydenta „wetomatem” i zarzuca, że działa ręką w rękę z opozycją.

– Niestety Pałac Prezydencki dzisiaj wychodzi z takiego założenia, że im gorzej będzie rządowi, tym lepiej dla Pałacu Prezydenckiego i dla PiS – stwierdził Dariusz Wieczorek, poseł Lewicy.

Karol Nawrocki od początku swojej kadencji powtarza rządzącym: zapraszam do konsultowania ustaw z prezydentem na etapie prac w rządzie i Sejmie.

– Pan prezydent jest otwarty na dyskusję – poinformował Alvin Gajadhur, doradca Prezydenta RP.

Koalicja rządowa – ustami Tomasza Treli z Lewicy – odpowiada prezydentowi w sposób lekceważący.

– Jeżeli ministrowie, wiceministrowie, parlamentarzyści będą u niego na wycieraczce oczekiwać na audiencję i konsultacje, no to jemu się role pomyliły. To jest prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, który nie rządzi krajem – stwierdził pos. Tomasz  Trela.

Jak dodał doradca prezydenta, Alvin Gajadhur, takich rozmów z głową państwa o ustawach nie ma.

– Z nikim one nie są wcześniej w Kancelarii Prezydenta RP konsultowane i potem do prezydenta trafiają buble prawne – zauważył Alvin Gajadhur.

Atakowanie prezydenta za to, że korzystana ze swoich prerogatyw, nazywanie „wetomatem” to absurd – skwitowali politycy opozycji.

 – Ja nie wierzę, że można tak infantylnie podchodzić do kwestii wykonywania obowiązków prezydenta i ktoś może sugerować, że ilość wet jest właściwa, a ilość jest niewłaściwa. Albo są dobre rozwiązania, albo są złe rozwiązania – mówił Waldemar Buda, europoseł PiS.

Przed nami kolejne ważne decyzja prezydenta. Prawdopodobnie z końcem lutego na biurko Karola Nawrockiego trafi ustawa ws. unijnego kredytu na zbrojenia SAFE. Premier Donald Tusk próbuje wywierać presję na głowę państwa.

 – Niech nikomu w Polsce nie przyjdzie ta myśl do głowy, żeby zablokować program SAFE – groził Donald Tusk.

Prezydent Karol Nawrocki ma jednak poważne wątpliwości ws. ustawy. Dotyczą one warunkowości w rękach Brukseli czy osłony antykorupcyjnej. Prezydent nawet za te wątpliwości jest atakowany.

Cel jest jeden – spuentował dr Andrzej Mazan, publicysta „Naszego Dziennika”.

– Deprecjonowanie pana prezydenta przez obecny rząd jest wyłączną funkcją wyborów i jak spajania elektoratu Koalicji Obywatelskiej – podsumował dr Andrzej Mazan.

Konfrontacja rządu premiera Donalda Tuska z urzędującym prezydentem miała miejsce już podczas kadencji Lecha Kaczyńskiego i Andrzej Dudy.

TV Trwam News

drukuj