fot. PAP/Tomasz Gzell

S. Piotrowicz w Sejmie: PO chodziło o opanowanie i upolitycznienie TK

O wadach na etapie zgłaszania wniosku i jego procedowania, a także pogwałceniu zasad demokratycznego państwa prawa, autonomii Parlamentu czy poprawnej legislacji – mówił poseł Stanisław Piotrowicz, argumentując uchwały o unieważnienie wyboru pięciu sędziów Trybunału Konstytucyjnego dokonanego przez Sejm VII kadencji.

W sejmowej dyskusji poseł PiS-u przywoływał opinie konstytucjonalistów – prof. Bogusława Banaszaka czy prof. Jarosława Szymanka – z których jednoznacznie wynika, że Sejm VII kadencji naruszył Konstytucję RP, dokonując wyboru pięciu nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego.

Znajdujemy tu wady na etapie zgłaszania wniosku, procedowania oraz wątpliwe prawnie oczekiwanie finalizacji działań Sejmu VII kadencji przez Sejm VIII kadencji. Te wady procedowania ujawnili powszechnie szanowani profesorowie prawa konstytucyjnego wiodących ośrodków uniwersyteckich w Polsce. Ich opinie sporządzone na zlecenie Sejmu RP zostały klubom dostarczone – wskazywał prokurator Stanisław Piotrowicz.

Polityk wyraził nadzieję, że Trybunał Konstytucyjny, który – jak podkreślił – będzie sędzią we własnej sprawie, obiektywnie oceni zgodność ustawy z 25 czerwca z konstytucją.

Ufamy, że stanie się tak, choć obecny pan prezes Trybunału dokonuje w mediach bezprecedensowej w demokratycznym państwie prawa przedprocesowej krytyki działań legislacyjnych Sejmu, sugerując wręcz wyrok, a dwaj byli prezesi Trybunału Konstytucyjnego ośmielają się poniżać demokratycznie wybrany Sejm, porównując działanie Parlamentu do zamachu stanu, a państwo polskie do dyktatu. Już same te fakty pozwalają wątpić w apolityczność Trybunału, jego niezależność, jak i sprawność ustawowego systemu dyscyplinującego sędziów – mówił poseł Stanisław Piotrowicz.

Jak tłumaczył polityk, działania Sejmu VII kadencji dały TK władzę naruszającą równowagę trójpodziału władzy. „Obiektywny Trybunał Konstytucyjny jest potrzebny” – dodał prokurator.

Powołując się na wypowiedzi konstytucjonalistów, poseł Stanisław Piotrowicz argumentował konieczność uchylenia decyzji Sejmu VII kadencji dotyczących wyboru pięciu sędziów TK.

Państwo, procedując nad Ustawą o Trybunale Konstytucyjnym, przejawialiście troskę o ciągłość prac Trybunału Konstytucyjnego i dlatego wkroczyliście w sferę niedopuszczalną – wkroczyliście w sferę kompetencji Parlamentu VIII kadencji. Łamanie prawa w tym zakresie rzekomo usprawiedliwiała troska o ciągłość Parlamentu – akcentował prokurator.

Poseł Piotrowicz przywołał opinię jednego z konstytucjonalistów – prof. Lecha Garlickiego, wieloletniego sędziego TK i Europejskiego Trybunału Prawa Człowieka.

W razie pojawienia się wakatu w składzie Trybunału Konstytucyjnego obowiązkiem Sejmu jest możliwie najszybsze jego wypełnienie. Nie ma jednak konstytucyjnych przeszkód, by przejściowo Trybunał działał w zmniejszonym składzie – cytował polityk PiS-u.

Stanisław Piotrowicz przypomniał, w jaki sposób doszło do uchwalenia Ustawy o Trybunale Konstytucyjnym z 25 czerwca.

Ustawę o Trybunale Konstytucyjnym przygotowali sędziowie Trybunału Konstytucyjnego. Czy państwa to nie razi, że dany podmiot pisze ustawę dla siebie? Panowie sędziowie Trybunału Konstytucyjnego aktywnie uczestniczyli w pracach nad tą ustawą, uczestniczyli we wszystkich posiedzeniach komisji sprawiedliwości, we wszystkich posiedzeniach podkomisji, na których procedowana była Ustawa o Trybunale Konstytucyjnym. Zabierali aktywnie głos w dyskusji, bronili konsekwentnie zapisów, które przedłożyli panu prezydentowi Komorowskiemu, bo to on wniósł projekt – mówił parlamentarzysta.

Poseł przypomniał wypowiedź sędziego Andrzeja Rzeplińskiego, w której wskazywał on na swoją ideologiczną bliskość z Platformą Obywatelską. Zwrócił również uwagę na dzisiejsze rozmowy prezesa TK z posłami PO w przerwach między obradami Sejmu.

Chciałbym wierzyć w to, że Trybunał Konstytucyjny będzie powściągliwy w swoim działaniu, chociaż znane są każdemu prawnikowi kardynalne zasady prawa. Każdy, kto chociażby był świadkiem zdarzenia, nie może później rozstrzygać. W tej sytuacji sędziowie Trybunału Konstytucyjnego byli czymś więcej, byli twórcami projektu, a państwo dziś oczekujecie, że będą oni rozstrzygać o zgodności tego projektu z konstytucyjną – dodał Stanisław Piotrowicz.

Jak wyliczał prokurator, wybór pięciu sędziów TK dokonany przez Sejm VII kadencji godzi w zasady autonomii Parlamentu czy poprawnej legislacji. Jest także – według Prawa i Sprawiedliwości – naruszeniem zasady demokratycznego państwa prawa.

Chodziło o to, żeby opanować ostatnią flankę – upolitycznić do spodu Trybunał Konstytucyjny i mieć tę nadzieję, że tak upolityczniony Trybunał Konstytucyjny zablokuje wszystkie istotne reformy Prawa i Sprawiedliwości. Wielu naszych rodaków być może nie ma świadomości, o co w tej w chwili toczy się batalia do końca. Batalia toczy się o to, żeby przywrócić konstytucyjny ład – to jest pierwsza rzecz – podkreślił Stanisław Piotrowicz.

Polityk przypomniał, że Prawo i Sprawiedliwość otrzymało od wyborców legitymację do reformowania kraju. „Nie możemy zawieść Polaków. My swój program zrealizujemy, przywrócimy ład konstytucyjny” – dodał poseł PiS-u.

 

 

* * *

Opinia prawna prof. Bogusława Banaszaka dotycząca wyborów sędziów Trybunału Konstytucyjnego w 2015 r. [CZYTAJ]

Opinia prawna prof. Jarosława Szymanka, dotycząca wyborów sędziów Trybunału Konstytucyjnego w 2015 r. [CZYTAJ]

RIRM

drukuj