Pos. P. Czarnek o proponowanych zmianach podatkowych: Komplikują system i uderzają w polskich przedsiębiorców
Zmiany podatkowe zaproponowane przez premiera Donalda Tuska oraz ministra finansów i gospodarki, Andrzeja Domańskiego, to propozycja skomplikowania systemu podatkowego i ściągnięcia pieniędzy od polskich przedsiębiorców – ocenił dzisiaj wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości, prof. Przemysław Czarnek. Kandydat PiS na premiera podkreślił, że jego ugrupowanie „będzie temu przeciwne”.
Jednym z tematów poruszonych przez wiceprezesa Prawa i Sprawiedliwości podczas porannej konferencji prasowej przed siedzibą Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi były propozycje zmian podatkowych, które zostały przedstawione w środę przez szefa rządu i ministra Domańskiego.
Obejmują one m.in. podniesienie progu podatkowego ze 120 tys. do 130 tys. zł. Ponadto osoby zarabiające powyżej 130 tys. zł, ale mniej niż 150 tys. zł, miałyby być objęte nową, 24-procentową stawką podatku. Obecnie osoby, których dochody przekroczą poziom 120 tys. zł dochodu, od nadwyżki płacą stawkę 32 procent. Według nowej propozycji stawka wynosząca 32 proc. miałaby dotyczyć osób z zarobkami powyżej 150 tys. zł. Wśród zapowiedzianych w środę zmian znalazły się także podwyżki podatków, które miałyby pozwolić na sfinansowanie tych planów.
„To, co wczoraj zaproponował pan Tusk z Domańskim, jest tylko potwierdzeniem mojej tezy, że nadają się do Nagrody Nobla w dziedzinie ekonomii” – ironizował poseł Przemysław Czarnek.
Ocenił, że propozycja przedstawiona przez premiera i ministra finansów to „propozycja skomplikowania podatkowego, ale też ściągnięcia pieniędzy od polskich przedsiębiorców”.
Czarnek zwrócił uwagę, że podczas środowej konferencji szef rządu i minister Domański zapowiedzieli podniesienie progu podatkowego „zaledwie o 10 tys. zł”, podczas gdy PiS w 2022 r. podniosło ten próg” o kilkadziesiąt procent w górę, bo z 85 tys. do 120 tys. zł”. Dodał, że propozycja Tuska i Domańskiego będzie wiązała się ze skomplikowaniem systemu podatkowego, ponieważ wprowadza „dodatkową stawkę podatku PIT”.
Wiceprezes PiS ocenił, że „mało się mówi o tym, jak (…) te propozycje zmian uderzają w przedsiębiorców”. Przywołał w tym kontekście zapowiedź podniesienia stawki CIT z 19 do 22 proc. dla podmiotów osiągających roczne przychody przekraczające 50 mln euro (czyli 200 mln zł), a także powrotu do wcześniejszego limitu przychodów dla podatników ryczałtowych wynoszącego 250 tys. euro (czyli ok. 1 mln zł). Obecnie limit przychodów na ryczałcie to 2 mln euro.
„Tusk z Domańskim uderzył w polskich przedsiębiorców, nie w gigantów, którzy unikają płacenia podatku, tylko uderzają w polskich przedsiębiorców, z nich chcą zedrzeć pieniądze, a zwykłych Polaków, którzy dzisiaj rzeczywiście wchodzą w tę stawkę podatkową najwyższą, od kwoty 120 tysięcy, chcą oszukać jakąś kosmetyczną zmianą” – ocenił Czarnek.
„Po prostu podajcie się do dymisji” – zwrócił się wiceprezes PiS do szefa rządu i ministra Domańskiego.
Czarnek wyraził nadzieję, że zaproponowane w środę zmiany podatkowe nie wejdą w życie.
„Będziemy oczywiście temu przeciwni” – podkreślił.
Tydzień temu byłem na granicy z Ukrainą i alarmowałem: niekontrolowany napływ produktów rolno-spożywczych z Ukrainy uderza w polskich rolników.
Minął tydzień – co zrobił rząd Tuska? NIC.
Polski rynek musi być chroniony, a interes polskiego rolnika musi być ważniejszy niż… pic.twitter.com/IIAPPVAFS5
— Przemysław Czarnek (@CzarnekP) August 20, 2026
Wskazał, że PiS chce upraszczać system podatkowy i „sprzyjać tym, którzy chcą pracować, chcą odprowadzać podatki i chcą więcej konsumować, więcej również płacić VAT-u”. Przypomniał, że PiS proponuje w tym kontekście podniesienie progu podatkowego do 180 tys. zł, bez dodatkowej stawki PIT.
„To jest nasza propozycja, którą zgłaszaliśmy w ramach planu Czarnka, planu PiS (…) i będziemy ją realizować” – zapewnił.
Wiceprezes PiS poruszył także temat wpływu proponowanych zmian podatkowych na sytuację polskich rolników. Mówił o „radykalnym” wzroście importu produktów rolno-spożywczych z Ukrainy. Wymienił w tym kontekście produkty mleczne, jaja czy owoce miękkie.
„Tego polski rolnik nie wytrzyma, a przetwórca rolno-spożywczy, przedsiębiorca, który ma być dotknięty jeszcze tego rodzaju rewolucją, socjalistyczną rewolucją, wręcz komunistyczną rewolucją pana Tuska i Domańskiego, po prostu padnie” – ocenił wiceprezes PiS.
„Ten człowiek, który tu urzęduje, nie reaguje w ogóle na to, co się dzieje w rolnictwie. Musi się podać do dymisji” – powiedział Czarnek, odnosząc się do ministra rolnictwa Stefana Krajewskiego.
PAP




