fot. PAP/Tytus Żmijewski

K. Nawrocki: Niech Tusk skupi się na zarządzaniu Trzaskowskim

Niech Donald Tusk skupi się na zarządzaniu Rafałem Trzaskowskim – powiedział w środę w Brodnicy (woj. kujawsko-pomorskie) Karol Nawrocki w związku z wpisem premiera sugerującym prezesowi PiS zmianę kandydata na prezydenta.

We wtorek w Legionowie (woj. mazowieckie) Karol Nawrocki powiedział, że „Europa jest dzisiaj w chaosie wywołanym decyzjami elit europejskich w stosunku do Putina, które przyniosły nam wojnę i atak Federacji Rosyjskiej na Ukrainę”. Skomentował to w środę na portalu X szef rządu.

„Nawrocki oświadczył, że to Europa wywołała wojnę na Ukrainie. Jarosławie, to ostatni moment, aby zmienić kandydata. Chyba, że narracja Kremla stała się oficjalną linią PiS” – napisał Donald Tusk.

Obywatelski kandydat na prezydenta, Karol Nawrocki, jeszcze w środę odpowiedział na wpis Tuska.

„Panie Donaldzie, za wojnę na Ukrainie odpowiada postsowiecka Federacja Rosyjska, na której czele stoi Pana znajomy z molo w Sopocie. Z Putinem robił Pan interesy i resety, a mnie ściga. Elity europejskie i drugoplanowi pomocnicy tych elit – czyli Pan, tylko ośmielali Rosję do ataku. Musi Pan Premier znać swoje miejsce w tym szyku” – napisał Karol Nawrocki.

Do stwierdzenia Tuska odniósł się także w czwartek w Brodnicy (woj. kujawsko-pomorskie. Zaznaczył, że rzeczą oczywistą jest to, że za wojnę na Ukrainie odpowiada Federacja Rosyjska. Dodał jednocześnie, że „Federację Rosyjską do tego ataku ośmieliły elity europejskie – Angela Merkel, pomocnik Angeli Merkel, Donald Tusk”.

„(Tusk) musi wziąć na siebie za to odpowiedzialność. (…) Potencjał ekonomiczny Federacji Rosyjskiej był pompowany przez Unię Europejską, a Donald Tusk zawierał pakty z (Władimirem) Putinem i chodził z nim po molo” – powiedział Karol Nawrocki.

Jego zdaniem „elity europejskie ośmieliły Federację Rosyjską milionami, miliardami złotych pompowanymi w FR za sprawą Angeli Merkel i Donalda Tuska”

Kandydat na prezydenta podkreślił, że „pan Donald Tusk to przede wszystkim zarządza Rafałem Trzaskowskim, a z całą pewnością nie Karolem Nawrockim ani Jarosławem Kaczyńskim”.

„Niech więc skupi się pan Donald Tusk na zarządzaniu Rafałem Trzaskowskim, a nie panem prezesem Jarosławem Kaczyńskim i Karolem Nawrockim” – stwierdził.

Kandydat na prezydenta, pytany o nazwanie dyktatorem prezydenta Ukrainy Włodymyra Zełenskiego przez prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa, odpowiedział, że to pokazuje, że zapowiadają się twarde negocjacje, także ze strony amerykańskiej. Podkreślił, że Zełenski w opiniach na arenie międzynarodowej płaci cenę za traktowanie swoich sojuszników i nielojalność wobec nich. Zaznaczył, że Polska była głównym sojusznikiem Ukrainy, a Zełenski nie wyszedł naprzeciw oczekiwaniom państwa polskiego.

„Donald Trump słynie ze zdecydowanego języka, twardej linii negocjacyjnej – jako biznesmen, przedsiębiorca, a dzisiaj jako prezydent Stanów Zjednoczonych, więc jest to poetyka pana prezydenta Trumpa. Ja poruszam się w nieco innej poetyce. Jestem zawiedziony prezydentem Zełenskim w wielu kwestiach, natomiast to nie zmienia mojego poglądu, że Ukraina powinna być przy stole negocjacyjnym” – podkreślił Karol Nawrocki.

Pytany, czy Polska powinna być przy stole negocjacyjnym w sprawie Ukrainy i czy jako prezydent byłby gotów uczestniczyć w rozmowach, Nawrocki powiedział, że w sposób naturalny od mężów stanu i od polityków oczekuje się, żeby rozmawiali w interesie swojego państwa z każdym, ale ostatnią rzeczą, którą chciałby robić w życiu byłaby rozmowa z Władimirem Putinem i ściskanie mu dłoni.

PAP

drukuj