fot. PAP/Piotr Nowak

Wezwanie ks. kard. Stanisława Dziwisza na przesłuchanie do sądu. Media kreują kolejne insynuacje

Sąd Okręgowy w Krakowie wzywa na przesłuchanie ks. kard. Stanisława Dziwisza, metropolitę krakowskiego w latach 2005-2016. Towarzyszy temu jednak próba wykreowania medialnego obrazu, jakoby wieloletni współpracownik św. Jana Pawła II miał coś do ukrycia. Dlatego ks. prof. Paweł Bortkiewicz, etyk, nie ma wątpliwości, że Polska jest głównym krajem, w którym atakowana jest świętość polskiego Papieża.

W sprawie, w której sąd wzywa na świadka ks. kard. Stanisława Dziwisza, on sam zastrzega, że nie ma żadnej wiedzy. Usprawiedliwia dotychczasową nieobecność stanem zdrowia. Jego argumentację potwierdza opinia lekarza sądowego. Metropolita krakowski w latach 2005-2016 obawia się, że stres, jaki towarzyszy przesłuchaniu, może pogorszyć jego sytuację zdrowotną. Zastrzega, że mocno odbijają się już na nim same wezwania, jakie otrzymuje z sądu. Jednocześnie duchowny zastrzega, że jest gotowy zeznawać, by raz na zawsze zakończyć sprawę. Prosi jednak, by przesłuchanie odbyło się w miejscu jego zamieszkania.

Wezwaniu sądowemu towarzyszą liczne publikacje medialne. Obraz, jaki próbują wytworzyć, ma budować u odbiorcy przekonanie, jakoby wieloletni sekretarz św. Jana Pawła II miał coś do ukrycia.

Działania ks. kard. Stanisława Dziwisza zbadała Stolica Apostolska. Uznała, że w okresie, gdy był metropolitą krakowskim, działał prawidłowo. Dlatego ks. prof. Paweł Bortkiewicz, etyk, uważa, że w całej sprawie chodzi o coś innego – o próbę podważenia świętości Jana Pawła II.

– Jest ona o tyle bolesna, że dokonuje się właśnie przede wszystkim w Polsce – zaznacza ks. prof. Paweł Bortkiewicz.

Wykładowca Akademii Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu podkreśla, że próba obarczenia winą ks. kard. Dziwisza, a wraz z nim również św. Jana Pawła II, za skandal wykorzystania małoletnich to działanie świadome i celowe.

– Zarówno próbowano przypisać Janowi Pawłowi II jakąś jego bezpośrednią opieszałość, niewrażliwość w okresie jego posługi arcybiskupiej w Krakowie, jak i w okresie pontyfikatu. Próbuje się też obecnie przypisać taką postawę ks. kard. Dziwiszowi, który miałby blokować przepływ informacji do św. Jana Pawła II. To działanie bardzo sprecyzowane na jeden cel, jakim jest dyskredytacja osoby św. Jana Pawła II – wskazuje ks. prof. Paweł Bortkiewicz.

Ks. kard. Stanisław Dziwisz jest ponownie wezwany przez Sąd Okręgowy w Krakowie na poniedziałek.

TV Trwam News

drukuj