fot. PAP/Art Service

Sąd Okręgowy w Krakowie przesłuchał ks. kard. Stanisława Dziwisza w charakterze świadka

Emerytowany metropolita krakowski, ks. kard. Stanisław Dziwisz, stawił się w Sądzie Okręgowym w Krakowie w charakterze świadka. Chodzi o proces wytoczony archidiecezji krakowskiej przez byłego ministranta tej diecezji. Mężczyzna domaga się 20 mln zł zadośćuczynienia.

Podczas blisko godzinnego zeznania Ksiądz Kardynał mówił, że nie zna sprawy, w której został wezwany, bo przebywał wówczas w Watykanie jako osobisty sekretarz Jana Pawła II.

Dochodzenie w tej samej sprawie przeprowadziła wcześniej Stolica Apostolska i ustaliła, że ks. kard. Stanisław Dziwisz jako metropolita krakowski działał prawidłowo.

Ks. prof. Paweł Bortkiewicz TChr, bioetyk, powiedział, że ta sprawa wpisuje się w zmasowany atak na Kościół.

– Mamy do czynienia z jedną wielką, zmasowaną próbą zdyskredytowania Kościoła za pomocą czynu, który jest bardzo trudny do weryfikacji. To bardzo sprytne i sprawne narzędzie do ataku na Kościół – mówił ks. prof. Paweł Bortkiewicz TChr.

Ks. kard. Stanisław Dziwisz wcześniej dwukrotnie nie stawił się w sądzie, wskazując, że nie pozwala mu na to zaawansowany wiek i zły stan zdrowia.

Jednocześnie zastrzegł, iż jest gotowy zeznawać, by zakończyć sprawę, ale poprosił, by przesłuchanie odbyło się w miejscu jego zamieszkania.

RIRM

drukuj