fot. PAP/Tomasz Gzell

Ciąg dalszy procesu Witolda Tomczaka

W poniedziałek przed sądem rejonowym w Warszawie dalszy ciąg procesu Witolda Tomczaka – informuje „Nasz Dziennik”.  W 2000 r. interweniował on w galerii sztuki w Zachęcie, niszcząc pseudoartystyczną instalację pt. „Dziewiąta godzina”, przedstawiającą powaloną postać św. Jana Pawła II przygniecionego meteorytem.

Były poseł i eurodeputowany jest w związku z tym oskarżony.

Witold Tomczak podkreśla, że państwo polskie pozwoliło wtedy na tej „wystawie” na akt zniewagi swojego Największego Syna.

– W 1050. rocznicę Chrztu Polski, w dwa lata po kanonizacji Jana Pawła II państwo Polskie ściga mnie szesnasty rok mimo przedawnienia karalności czynu. Ten niechlubny proces, którego powodem jest obrona godności papieża Polaka, będzie toczył się dalej. Ta zaskakująca i niezrozumiała postawa prokuratora i sędziego daje odczucie, że reprezentowane przez nich urzędy występują w rzeczywistości przeciwko dobru polskiego narodu oraz przeciwko duchowym i kulturowym podstawom państwa polskiego – zaznacza Witold Tomczak.

Były poseł zwraca również uwagę, że proces bez podania merytorycznych przyczyn toczy się z wyłączeniem jawności.

Instalacja zniszczona przez Witolda Tomczaka w 2000 r. została sfinansowana z publicznych pieniędzy. Miała być również główną atrakcją jubileuszowej wystawy na stulecie istnienia galerii Zachęta.

RIRM

drukuj