Fot. sxc.hu

W. Brytania: Polka musi oddać dziecko parze homoseksualistów

Brytyjski sąd nakazał Polce oddać 15-miesięczne dziecko parze homoseksualistów. Zdaniem sędzi „nowe otoczenie dziecka pozwoli mu w pełni wykorzystać drzemiący w nim potencjał”. O sprawie napisał portal wPolityce.pl.

Kontrowersyjna sprawa toczy się od dwóch lat. Kobieta skorzystała z in vitro, dawcą nasienia był jej przyjaciel z Rumunii – homoseksualista.

Polka miała być matką i prawną opiekunką dziecka, a mężczyzna miał mieć prawo do odwiedzania córki — opisuje portal.

Gdy poród zaczął się opóźniać partner dawcy nasienia oskarżył kobietę o zaniedbanie, które może zagrażać życiu dziecka. Biologiczny ojciec natomiast zaczął walczyć o prawo do opieki nad dzieckiem. Sprawa znalazła się w brytyjskim sądzie rodzinnym.

Ta sprawa jest chaotyczna i kontrowersyjna. Pokazuje, jak sądy przedmiotowo traktują dziecko – mówi dr Błażej Kmieciak, bioetyk.

–  Z jednej strony mamy kobietę, która miała urodzić dziecko w procedurze in vitro, co już jest dyskusyjne. Z drugiej strony, mamy partnera i dawcę, który jest homoseksualistą i mamy trzecią osobę, która się upomina. Tak naprawdę w tym momencie jednym z elementów, który łączy to wszystko jest przedmiotowe traktowanie dziecka. Podejście do in vitro, poszukiwanie jakiegoś anonimowego ojca jest przedmiotowym traktowaniem dziecka, które ma się począć. Branie udziału w tego typu procedurze, oddanie nasienia do tego typu procedury jest traktowaniem przedmiotowym dziecka. Tego typu działania podejmowane przez sąd są już najwyższym wymiarem przedmiotowego traktowania dziecka, bo tak naprawdę tutaj nie liczy się interes dziecka. Tutaj liczy się to, by w zakresie jakiejś tam poprawności politycznej nie powiedzieć, że para homoseksualistów została skrytykowana – podkreśla dr Błażej Kmieciak.

Polka zapowiedziała, że skieruje sprawę do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.

RIRM

drukuj