fot. https://twitter.com/PolskiSenat

Ugrupowania prawicowe w Polsce zawrą pakt senacki? PiS przekonuje, że prowadzi rozmowy w tej sprawie

Prawo i Sprawiedliwość prowadzi rozmowy w sprawie ewentualnych nowych porozumień po prawej stronie sceny politycznej. Konfederacja uważa, że to nie wypali, jeśli do gry nie wejdzie prezydent Karol Nawrocki. Pakt senacki, czyli wystawienie wspólnych kandydatów w okręgach jednomandatowych, to scenariusz realny, ale – co zgodnie przyznają wszyscy – bardzo trudny do realizacji.

Pakt senacki pozwolił dziś rządzącej koalicji wygrać w Senacie i w 2019, i w 2023 roku. Europoseł Krzysztof Hetman nie ma wątpliwości, że także na przyszłoroczne wybory taki pakt powstanie.

– Jestem przekonany, że tak, że w ramach wyborów do Senatu wystawimy wspólnych kandydatów – mówi europoseł PSL.

O podobnej inicjatywie, ale po drugiej stronie sceny politycznej, myśli Prawo i Sprawiedliwość. Ogłosiło na razie współpracę z Markiem Wochem.

– Podpisaliśmy porozumienie i będziemy rozmawiać – i rozmawiamy – z innymi podmiotami, których na razie nie ujawniamy – zaznacza europoseł PiS, Tobiasz Bocheński. 

Nowe porozumienia, jeśli do nich dojdzie, mogą być prezentowane w najbliższych miesiącach.

– Prawica na razie się dzieli a nie łączy – uważa Katarzyna Lubnauer, wiceminister edukacji narodowej.

Katarzyna Lubnauer postanowiła wbić szpilkę największej partii opozycyjnej, która w ostatnich dniach straciła kilkudziesięciu posłów.

– Na dzisiaj to trudno sobie to wyobrazić – mówi o możliwości utworzenia paktu senackiego na prawicy prof. Mieczysław Ryba.

Wynika to z różnicy zdań – choćby między Grzegorzem Braunem a Mateuszem Morawieckim. Wojciech Machulski z Konfederacji ocenia, że rozmowy prowadzone przez PiS nic nie dadzą.

– Jeżeli gospodarzem, twórcą paktu senackiego, miałoby być PiS i Jarosław Kaczyński, to taki pakt się nie uda – wskazuje Wojciech Machulski.

Dlatego liderzy Konfederacji namawiają prezydenta, by to on stworzył taki pakt. Według Marcina Horały z Rozwój Plus nikt poza Karolem Nawrockim nie połączy obozu, który nazywa patriotycznym.

– Jeżeli zechce narzucić, nadać pewne zasady tworzenia takiego paktu, to wszystkie formacje z tego szerokiego obozu patriotycznego nie będą miały innego wyjścia, jak się na to zgodzić – przekonuje Marcin Horała.

Doradca prezydenta, Jakub Banaszek, mówi, że teraz jest czas na rozmowę partii politycznych, nie aktywność głowy państwa.

– Na tym etapie pan prezydent nie zamierza angażować się w żadne tego typu działania i konstrukcje – zaznacza Jakub Banaszek.

Prezydent sam mógłby być beneficjentem takiego paktu, bo to Senat – dziś zdominowany przez koalicję rządzącą – blokuje jego inicjatywę referendalną w sprawie unijnej polityki klimatycznej.

– Jeżeli Kaczyński chce być razem z antysemitą Braunem, to może taki pakt zawrzeć – twierdzi Katarzyna Lubnauer.

Te słowa Katarzyny Lubnauer już są zapowiedzią, z jakimi zarzutami Prawo i Sprawiedliwość będzie mierzyć się w przyszłości.

– Widziałby pan Grzegorza Brauna w takim pakcie? – zapytał Tobiasza Bocheńskiego dziennikarz TV Trwam.

– Nie – odpowiedział europoseł PiS.  

Prof. Mieczysław Ryba jest przekonany, że wyciąganie Brauna, by atakować PiS, nie musi być skuteczną strategią dla koalicji rządzącej.

– Nie sądzę, żeby to miało negatywny wpływ na notowania PiS-u, gdyby taki pakt powstał – podkreśla prof. Mieczysław Ryba.

Konfederacja widzi Grzegorza Brauna w pakcie senackim.

– Bez Grzegorza Brauna taki pakt senacki nie miałby szans powodzenia – zauważa Wojciech Machulski.

– Ja możliwości tej współpracy nie widzę – przekonuje z kolei Marcin Horała.

Polityk Rozwoju Plus zastrzega, że nie jego formacja, ale prezydent będzie w przypadku takiego paktu dyktował warunki. W szerokie porozumienie po prawej stronie sceny politycznej wierzy prof. Zbigniew Orbik.

– Jeżeli uświadomią sobie, że tylko zjednoczeni mogą pokonać obecnie rządzący obóz liberalno-lewicowy, to do takiego zjednoczenia, moim zdaniem, dojdzie – mówi prof. Zbigniew Orbik.

Ale już wątpliwości ma w tej sprawie prawnik Piotr Gaglik. W jego ocenie to Grzegorz Braun może nie chcieć żadnej współpracy.

– Ja mam spore wątpliwości, czy przyjmie taką propozycję co najmniej część ugrupowania pana Brauna – przyznaje Piotr Gaglik.

– Dobrnął do takiego miejsca, w którym trudno jest z nim rozmawiać – uważa Tobiasz Bocheński.

Pakt senacki dał dziś rządzącej koalicji wygraną w ponad 60 okręgach wyborczych nad kandydatami PiS-u.

TV Trwam News

drukuj