fot. PAP/Tytus Żmijewski

Polityczna przepychanka ws. unijnego programu SAFE

Prawo i Sprawiedliwość szykuje się do kolejnego spotkania programowego. Tym razem dyskusja będzie dotyczyła bezpieczeństwa. W tle toczy się spór o unijny program SAFE. Dziś Senat rozpocznie prace nad ustawą dotyczącą realizacji tej unijnej pożyczki.

Prawo i Sprawiedliwość organizuje spotkania w ramach konwencji programowej przed przyszłorocznymi wyborami parlamentarnymi. Odbyły się już spotkania o dezinformacji, służbie zdrowia, rolnictwie i edukacji.

Trwa przygotowanie do tej decydującej bitwy – mówił Jarosław Kaczyński, prezes Prawa i Sprawiedliwości.

Kolejne ma koncentrować się wokół wzmocnienia polskiego wojska.

Będziemy rozmawiać o tym, jak wzmocnić siłę polskiego wojska. Trzeba pamiętać o wyzwaniach, jakie przed Polską stoją, trzeba pamiętać o agresywnej polityce odbudowy imperium przez Putina – zaznaczył Mariusz Błaszczak, przewodniczący KP PiS.

Konwencja odbędzie się w Hucie Stalowa Wola. Na decyzję o wyborze miejsca na spotkanie partyjne zareagował w mediach społecznościowych premier Donald Tusk.

,,Szczyt bezczelności! Organizować w Stalowej Woli partyjną konwencję i równocześnie blokować wielkie pieniądze dla Huty z programu SAFE – potrafi tylko PiS” – napisał na platformie X Donald Tusk, premier RP.

Szef rządu mówi o wielkich pieniądzach, które Polska miałaby zaciągnąć z Unii Europejskiej. Program SAFE przewiduje łącznie 150 miliardów euro wsparcia w postaci pożyczek. Polska miałaby otrzymać z niego na zakup uzbrojenia prawie 44 mld euro. Na wdrożenie programu nie zgadza się Prawo i Sprawiedliwość.

,,Za rządów pierwszego Tuska HSW była bliska upadłości. Co więcej, sprzedaliście połowę zakładu Chińczykom” – podkreślił Andrzej Śliwka, poseł PiS.

Na słowa posła PiS zareagował lokalny samorządowiec z Koalicji Obywatelskiej, Krzysztof Sałek.

„To jak plucie naszym mieszkańcom w twarz” – odpowiedział Krzysztof Sałek.

Wątpliwości co do programu ma też Konfederacja. Główne obawy dotyczą zasady warunkowości.

Jeżeli w Polsce się zmieni rząd, to urzędnicy Komisji Europejskiej będą mogli pod dowolnym pretekstem zacząć te pieniądze wstrzymywać i nas szantażować – tłumaczył Krzysztof Bosak, wicemarszałek Sejmu, poseł, Konfederacja.

Ustawę poparły kluby Koalicji Obywatelskiej, PSL i Polski2050. Przeciwko były PiS i Konfederacja. Dokumentem zajmie się teraz Senat.

TV Trwam News

drukuj