fot. arch.

PiS chce informacji od KNF i rządu m.in. ws. kontroli spółek oraz MiFID

Prawo i Sprawiedliwość domaga się informacji od Komisji Nadzoru Finansowego odnośnie kontroli z lat 2008/2009 spółek notowanych na warszawskiej giełdzie oraz kwestii opcji walutowych.

Partia chce też wyjaśnień od rządu i premier, dlaczego w trudnej rynkowo sytuacji rząd zwlekał z przyjęciem korzystnej dla klientów banków regulacji MiFID-u, chroniących przed szkodliwymi zapisami w umowach.

Kilka miesięcy temu Amerykańska Agencja CFTC nałożyła miliardowe kary  na pięć globalnych banków, zarzucając manipulowanie lub podżeganie innych banków do manipulowania referencyjnymi kursami walut.

Pojawia się pytanie: czy i jakie wnioski z tego wyciągnęły KNF i Ministerstwo Finansów i – jeżeli wyciągnęły – dlaczego nie podjęto stosownych działań – mówi poseł Maks Kraczkowski z sejmowej komisji gospodarki.

– Do dnia dzisiejszego, nie licząc raportu z 2009 r. – i to tylko dotyczącego sfery spółek giełdowych – KNF nie przedstawiła rzetelnej analizy tego problemu i nie odniosła się do banków działających w Polsce. Opcje nie byłyby możliwe – i zarabianie przez banki ogromnych pieniędzy kosztem polskiego biznesu – gdyby rząd na czas przyjął dyrektywę MiFID. Blisko trzyletnie opóźnienie w przyjęciu tej dyrektywy umożliwiło różnego typu spekulacje, działania obciążające nadmiernym ryzykiem polski biznes. To, że ministerstwo finansów zwlekało z przyjęciem MiFID-u, który miał szansę już od 2007 r. chronić polskich przedsiębiorców, to kolejny skandal, który nie został rozliczony – podkreśla polityk.

Przez bierność i zaniechania rządu i KNF banki mogły oferować klientom „toksyczne”, jak się później okazało, instrumenty opcyjne – dodaje poseł.

W skutek zaniedbań i globalnych gier rynkowych polscy przedsiębiorcy mogli stracić nawet kilkadziesiąt miliardów złotych.

RIRM

 

drukuj