
Obraz autorstwa Freepik
Problemy były, są i będą. Trzeźwość jest odpowiedzią – świadectwo trzeźwych alkoholików w Radiu Maryja
Postanowili zerwać z alkoholizmem, który zakłamywał ich rzeczywistość. Zaczęli szukać wsparcia i prawdy o sobie. Podczas poszukiwaniu pomocy trafili na mityng Anonimowych Alkoholików. Tam znaleźli swoje miejsce. Zobaczyli, że problemy będą zawsze, ale radzenie sobie z nimi na trzeźwo jest jedynym rozwiązaniem. O chorobie alkoholowej oraz radzeniu sobie z nią w „Audycji dla chorych” na antenie Radia Maryja opowiadali pani Anna, pan Michał i pan Andrzej.
W 1968 roku Konferencja Episkopatu Polski pod przewodnictwem bł. ks. kard. Stefana Wyszyńskiego zainicjowała Tydzień Modlitw o Trzeźwość Narodu. Od 15 lutego Kościół katolicki już po raz 59. zaczął podejmować problem pijaństwa w Polsce. Radio Maryja włączyło się w inicjatywę m.in. poprzez „Audycję dla chorych”, której uczestnikami byli członkowie wspólnoty Anonimowi Alkoholicy – pani Anna oraz panowie Michał i Andrzej.
Problem alkoholizmu może ciągnąć się latami. Goście programu odpowiedzieli więc na pytanie, dlaczego w ich życiu zaszły zmiany i przestali pić. Pan Michał przyznał, że przez nałóg stracił około 40 lat życia.
– Zdrowie podupadło mi tak, że nie miałem siły pić. Nie miałem siły jeździć do pracy, więc pieniądze się skurczyły. Moja żona, która tolerowała moje picie przez ileś lat, nagle bardzo się zdenerwowała i powiedziała, że muszę coś z tym zrobić (…). To zadziałało. Najbardziej skuteczne jest powiedzenie alkoholikowi, że ma coś zrobić, bo jak nie, to będą tego konsekwencje. A ja bardzo bałem się utraty domu, pracy i żony. To było w piątek, a w poniedziałek byłem już na mitingu – wyjawił pan Michał.
Z kolei pan Andrzej spożywał alkohol przez 26 lat. Jak przyznał, „wynikało to z moich problemów z emocjami. Doprowadziło mnie to do bezsilności, bezradności i narastającego w głowie poczucia samotności, mimo że byłem i jestem w rozsypującym się związku małżeńskim”.
– Już miałem tego dosyć. Nie wiedziałem, co się ze mną dzieje. Któregoś pięknego wieczoru, będąc jeszcze pod mocnym wpływem alkoholu, padłem na kolana. Poprosiłem Boga, żeby zabrał to ode mnie (…). Zacząłem szukać prawdy o sobie. Alkohol zakłamał mi rzeczywistość. Myślałem, że jestem dobrym mężem i ojcem. Tak nie było. Zobaczyłem, że nie jestem w stanie sam sobie z tym poradzić. Pierwsze kroki skierowałem do psychoterapeuty uzależnień. Prywatna wizyta nie przyniosła zbyt wiele. Pierwszy raz szczerze powiedziałem komukolwiek całą prawdę o sobie. Usłyszałem: „Panie Andrzeju, ja się nie dziwię, że pan pije”. To było straszne. Ogarnęło mnie przerażenie. Nie wiedziałem, co dalej zrobić. Następnego dnia dostałem od tego człowieka numer telefonu do alkoholika ze wspólnoty i dostałem propozycję pójścia na mityng. Tak też zrobiłem – opowiadał pan Andrzej.
Z kolei panią Annę do zmiany swojego życia i pójścia do poradni odwykowej skłoniły myśli samobójcze.
– W pewnym momencie się przeraziłam, że zostanę kaleką. 16 grudnia 1992 roku poszłam do poradni. Następnego dnia porozmawiałam z psychologiem. On podpowiedział spotkanie. Idąc na mityng, byłam pewna, że nie powiem, w jaki sposób piłam. Najbardziej się wstydziłam tego, że piłam samotnie. Po wejściu na salę przeczytałam Modlitwę o pogodę ducha (…). Wiedziałam, że to moje miejsce – mówiła pani Anna.
Decyzja o podjęciu drogi do trzeźwości jest fundamentem. Po chwili uniesienia chęcią zmiany wraca normalne życie. Pan Andrzej zaznaczył, że u niego „problemy zaczęły się dopiero w momencie zaprzestania picia. Alkohol był u mnie wspaniałym antydepresantem. Odstawiając go, pozbawiłem się sensownego środka, który dawał mi spokój”.
– Miesiąc po zaprzestaniu picia żona podjęła decyzję o tym, że chce rozwodu. Trzy miesiące po tym, jak zacząłem trzeźwieć, wyrzuciła mnie z domu. Obecnie nie mam kontaktu z dziećmi. Niestety, nie mogę nawet napisać SMS-a, bo zostałem sądownie pozbawiony tej możliwości. Problemy przychodzą przez cały czas. W styczniu zmarła jedyna bliska mi osoba, czyli moja mama. Co mam zrobić? Muszę i chcę żyć. Wspólnota nauczyła mnie życia i radzenia sobie z problemami na trzeźwo. Te problemy były, są i będą, tylko radzenie sobie z nimi jest jedynym rozwiązaniem. Przez ponad 20 lat picia nie potrafiłem sobie radzić z problemami. Jedynym sposobem było otworzenie butelki, co odkładało problem, a nie go rozwiązywało. Dzisiaj wiem, że rozwiązania przychodzą same (…). Zajmuje się tym, co mogę zrobić dzisiaj – przyznał gość Radia Maryja.
Istotna w walce uzależnieniem oraz próbie układania na nowo swojego życia jest cierpliwość i brak zbaczania ze ścieżki prowadzącej ku trzeźwości. Pan Michał opowiedział, że kontakt z jego dwójką dzieci zaczął się poprawiać po 10 latach od momentu odstawienia alkoholu.
– Wcześniejszy kontakt był „służbowy” – życzenia na Wielkanoc, Boże Narodzenie. Teraz obaj dorośli synowie się otwierają, rozmawiają, pytają się. Jakoś to wygląda, ale też nie jest tak, jak powinno być. Mam niedosyt, w dalszym ciągu mają zadrę, pomimo że mówili o wybaczeniu mi. Robiąc program, musiałem z nimi rozmawiać i próbować zadośćuczynić. W dziewiątym kroku to jest obowiązek. Pomimo zadośćuczynień są małe zgrzyty między nami, ale to jest na dobrej drodze – mówił.
Uczestnicy audycji zachęcali osoby uzależnione do uczestnictwa w mityngach Anonimowych Alkoholików oraz w programie dwunastu kroków AA. Intergrupa Kopernik – kierująca pomoc przede wszystkim do potrzebujących z terenu Torunia oraz okolic – prowadzi telefon wsparcia, który jest czynny codziennie od godz. 16.00 do 21.00. Zainteresowani kontaktem mogą dzwonić na numer: 571 384 225.
– To nasz telefon regionalny (…). Jeśli ktoś jest spoza terenu, też go obsłużymy (…). Jest obowiązek taki, że maksimum do 24 godzin, jak ktoś napisze SMS-a, musi być odpowiedź, bo alkoholik nie może czekać. Ludzie są w kryzysie, nie raz planują popełnić samobójstwo. Nie możemy komuś odpowiedzieć za dwa dni. Dlatego odpowiadamy, jak tylko jest możliwe, najlepiej od razu – zapewnił pan Michał.
24 lutego w Akademii Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu odbędzie się sympozjum „Polska silna wiarą i trzeźwością”. O potrzebie utrzymania trzeźwości mówić będą m.in. ks. bp Tadeusz Bronakowski, przewodniczący Zespołu Konferencji Episkopatu Polski ds. Apostolstwa Trzeźwości i Osób Uzależnionych, czy dr hab. Krzysztof Pilarz, profesor Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. Więcej informacji na temat sympozjum można znaleźć [tutaj].
Z kolei cały niedzielny program z cyklu „Audycja dla chorych” można odsłuchać [w tym miejscu].
radiomaryja.pl


