fot. PAP/Adam Warżawa

Sprzeczne komunikaty rządu. Z jednej strony straszenie zagrożeniem ze strony Rosji, z drugiej – oddawanie Ukrainie kolejnych Patriotów

Dron, który w poniedziałek wylądował na plaży w Rusinowie, był uzbrojony – ustaliła prokuratura wojskowa. Rząd przekonuje, że musimy być gotowi na najgorsze scenariusze. Jednocześnie oddaje Ukrainie nasze pociski do systemów Patriot. Premier straszy zagrożeniem ze strony Rosji, tymczasem minister obrony narodowej nie widział nawet raportu CIA, na który powołuje się szef rządu.

W poniedziałek na polskiej plaży w Rusinowie odnaleziono rosyjski, uzbrojony obiekt latający. Jak potwierdziła Prokuratura Okręgowa w Poznaniu, dron posiadał głowicę odłamkowo-burzącą wraz z zapalnikiem.

 „Na plaży podjęto próbę usunięcia głowicy i oddzielenia jej od statku powietrznego. Próba ta udała się, a następnie ten ładunek zdetonowano, czyli zneutralizowano (…) Ładunek był o masie około czterech kilogramów” – oznajmił płk Bartosz Okoniewski z Prokuratury Okręgowej w Poznaniu.

Bezzałogowiec Gerbera 2 został prawdopodobnie utracony przez Rosjan podczas testów lub działań manewrowych w rejonie Morza Bałtyckiego. Teraz będzie stanowił cenny obiekt do analiz dla naszego wojska.

Amerykański system przeciwrakietowy Patriot ma stanowić podstawę ochrony naszego nieba. Ale jak słyszymy nieoficjalnie, rząd Donalda Tuska w konsultacji z Wojskiem Polskim i sojusznikami ma po raz kolejny przekazać pociski Patriot Ukrainie. Ile sztuk? Tego MON nie ujawnia – poinformował szef sejmowej komisji obrony, poseł Andrzej Grzyb.

– To będzie dotyczyło niewielkiej ilości w ramach solidarnej pomocy dla Ukrainy. Ile to będzie? Tego również nie wiem. A nawet gdybym wiedział, to też nie mógłbym Państwu o tym powiedzieć – zaznaczył Andrzej Grzyb.

Przez przedłużający się konflikt na Bliskim Wschodzie pociski do Patriotów stały się towarem deficytowym. Najnowsze z nich – PAC-3 – potrafią kosztować nawet 6 mln dolarów za sztukę. Jak wskazał redaktor portalu Defence24, Bartłomiej Wypartowicz, czas oczekiwania na dostawę takiego pocisku to nawet dwa lata, a Polski w obecnej sytuacji nie stać na pozbywanie się strategicznej amunicji.

– My przekazaliśmy Ukrainie już pięć rakiet do systemu Patriot, rakiet PAC-3. I dalsze przekazywanie ich jest niezgodne z naszym interesem narodowym – podkreślił Bartłomiej Wypartowicz.

Rząd chce oddać pociski zdolne do neutralizowania rosyjskich rakiet balistycznych w momencie, gdy sam premier Tusk straszy rzekomo niepokojącym raportem, który otrzymał od szefa CIA.

– Polska i cała Europa musi być przygotowana na różne scenariusze – przekonywał premier Donald Tusk.  

Polski premier sugeruje, że Rosja szykuje niebezpieczne prowokacje lub ataki, które mogą znajdować się nawet na granicy wojny. Okazuje się, że przez tydzień nie tylko prezydent Karol Nawrocki nie otrzymał analizy amerykańskiej agencji. Raport nie trafił także do ministra obrony narodowej, Władysława Kosiniaka-Kamysza.

– Nie. Nie widziałem tego raportu – przyznał szef MON.  

– A wie pan co w nim jest? – zapytała dziennikarka.

– Rozmawiamy z ministrem Siemoniakiem dzisiaj, choćby na Komitecie Bezpieczeństwa – odpowiedział Władysław Kosiniak-Kamysz.

Były wiceminister obrony narodowej, Marcin Ociepa, ostro skrytykował procedury panujące w rządzie.

– Jeżeli ja słyszę, że minister obrony narodowej nie czytał tego raportu, to albo ten raport nie istnieje, albo jest nieważny – ocenił Marcin Ociepa.

Jak analizuje dr Andrzej Skiba, to już jest kolejny raz, kiedy premier Tusk straszy potencjalnym konfliktem zbrojnym. Politolog nie bagatelizuje zagrożenia ze strony Rosji, ale równocześnie wskazuje, że premier wykorzystuje ten temat do politycznych celów.

– Należy ubolewać na tym, że bezpieczeństwo staje się kwestią jakiejś politycznej gry, a nie wspólnego polskiego państwowego interesu – zaznaczył dr Andrzej Skiba.

Wobec rosyjskiej eskalacji nie są planowane ani niejawne posiedzenia sejmowej komisji obrony, ani utajnione obrady Sejmu. Nie będzie także posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Natomiast prezydent Nawrocki w piątek spotka się z ministrem obrony narodowej oraz szefem Sztabu Generalnego Wojska Polskiego, by omówić bieżącą sytuację.

TV Trwam News

drukuj