P. Sałek: Rząd Donalda Tuska bardzo intensywnie pracuje nad tym, żeby Lasy Państwowe – jako największą firmę przyrodniczo-leśną w Unii Europejskiej – doprowadzić do upadku
Jest kilka propozycji tzw. optymalizacji kosztów, co w konsekwencji będzie się wiązało z tym, aby zmniejszać etaty, zatrudnienie w Lasach Państwowych, także wyprzedawać majątek. (…) Tam, gdzie materiał szkółkowy na nowe nasadzenia, na nowe odnowienia lasu jest produkowany, to chce się te szkółki w części zlikwidować i na to miejsce postawić instalacje fotowoltaiczne – powiedział Paweł Sałek, poseł Prawa i Sprawiedliwości, wiceprzewodniczący sejmowej Komisji Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa, w audycji „Aktualności dnia” w Radiu Maryja.
Dla polskich Lasów Państwowych realizuje się czarny scenariusz w związku z zapowiedzią objęcia większą ochroną 17 proc. lasów.
– Rząd Donalda Tuska bardzo intensywnie pracuje nad tym, żeby Lasy Państwowe – jako największą firmę przyrodniczo-leśną w Unii Europejskiej – doprowadzić do upadku. Jest to robione tak, że najpierw obrzydza się społeczeństwu działanie pierwszych przyrodników, jakimi są leśnicy. Takie działania są podejmowane przez ten rząd w ramach różnego rodzaju „rozliczeń poprzedników” – mówił Paweł Sałek.
Dzisiaj rząd Donalda Tuska, kierownictwo resortu środowiska i klimatu, a także Dyrekcja Generalna Lasów Państwowych, zmierza w tym kierunku, aby optymalizować albo racjonalizować m.in. koszty związane z działaniem Państwowego Gospodarstwa Leśnego Lasy Państwowe – zauważył poseł PiS.
– Jest kilka propozycji tzw. optymalizacji kosztów, co w konsekwencji będzie się wiązało z tym, aby zmniejszać etaty, zatrudnienie w Lasach Państwowych, także wyprzedawać majątek. Pojawił się też nowy pomysł zaczerpnięty m.in. z polskiego Sejmu, że skoro mamy marszałka rotacyjnego, którego kadencja wygaśnie w tym roku na jesieni, to także pojawią się pomysły, że w Lasach Państwowych będą rotacyjni podleśniczy. W przypadku Lasów Państwowych zapowiadane jest zmniejszenie obsady posterunków leśnych, czyli takich funkcjonariuszy, którzy zajmują się – mówiąc żartobliwie – „pilnowaniem lasów” – zaznaczył wiceprzewodniczący sejmowej Komisji Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa.
W ramach Lasów Państwowych funkcjonują tzw. OHZ. Jest pomysł, żeby w ramach tzw. OHZ-tów, które są blisko większych ośrodków miejskich zlikwidować jednostki, które zajmują się hodowlą zwierzyny, która też jest potrzebna w ramach reintrodukcji do środowiska naturalnego. Bardzo niebezpiecznym, ale też zupełnie zwariowanym pomysłem jest likwidacja szkółek leśnych – zwrócił uwagę gość audycji „Aktualności dnia”.
– Tam, gdzie materiał szkółkowy na nowe nasadzenia, na nowe odnowienia lasu jest produkowany, to chce się te szkółki w części zlikwidować i na to miejsce postawić instalacje fotowoltaiczne. Jest to opowiedziane w ten sposób, że to będzie zmniejszenie kosztów energii – akcentował Paweł Sałek.
Zupełnie kuriozalną sprawą jest pójście w kierunku sprzedaży środków trwałych i związanych z tym nieruchomości – dodał poseł PiS.
– Jeśli już Lasy Państwowe mają wyzbywać się nieruchomości i ma być to związane z tym, że będą oszczędzać na utrzymaniu budynków. Na przykład kancelaria leśniczego ma być utrzymana w budynkach kontenerowych, to mniej więcej kontener w lesie będzie wyglądał tak jak Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie, czyli pudełko styropianu – mówił wiceprzewodniczący sejmowej Komisji Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa.
Kolejna sprawa to wypchnięcie poza podstawowe struktury działalności finansowo-księgowej, czyli likwidacja księgowości w ramach Lasów Państwowych. Także zniesienie utrzymania przez nadleśnictwa samochodów pożarniczych, agregatów i obniżenie działalności przeciwpożarowej. Jeżeli chodzi o ośrodki szkoleniowe, to miałyby być wydzierżawione – powiedział gość Radia Maryja.
Cała rozmowa z Pawłem Sałkiem dostępna jest [tutaj].
radiomaryja.pl